Dodaj do ulubionych

dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiazkowe?

31.10.06, 14:38
chcialam zapytac, jakie sa powody dla ktorych pelne znieczulenie (np.
zewnatrzoponowe) porodu nie jest standardowa procedura? rozumiem, ze sa
kobiety, ktore zycza sobie urodzic zupelnie "naturalnie", ale, jesli dobrze
sie orientuje, w wiekszosci przypadkow, gdy kobieta zyczy sobie rodzic w
pelnym znieczuleniu, traktuje sie to jako luksus i kaprys. dlaczego? przeciez
bol porodowy jest bardzo silny. znieczulenie podczas zabiegow i operacji,
nawet podczas wyrywania zebow, to w naszych czasach standard. dlaczego
znieczulenie porodu nie jest traktowane jako cos oczywistego?
Obserwuj wątek
      • yennefer79 Nie chciałabym rutynowego znieczulenia! 20.01.07, 19:26
        Oczywiście, że nie jest obojętne dla zdrowia, jak każda punkcja może się w
        razie powikłań żle skończyć i warto spróbować, czy da się wytrzymać bez niego!
        Ja spróbowałam, poród (5godz) wspominam dobrze (ok, był łatwy, wiem), lepiej
        niz wielodniowe migreny jakie miewałam np. w ciąży :)
        I po 6 godzinach leżenia (ale nie bez ruchu!) już śmigałam po korytarzach z
        dzieckiem, a po znieczuleniu trzeba koniecznie leżeć, wiele godzin i to bez
        ruchu.
        Dobry, nie jakiś trudny, powikłany, poród da się naprawdę znieść bez
        znieczulenia, jeżeli kobieta ma pozytywne nastawienie, nie boi się, moze wybrać
        wygodną pozycję i stosuje różne "tricki" w stylu regulowania oddechu.
    • dragica Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 04.11.06, 10:51
      operacja i porod to nie to samo. wg niektorych badan, bol porodowy jest efektem
      cywilizacji - hipnoza np moze ten bol calkowicie zniesc. w swiecie zwierzat np
      nie istnieje bol porodowy, dlatego niektorzy badacze sklonni sa myslec, ze bol
      przy porodzie jest mozliwy do opanowania sila psychiki.
      znieczulenie nie zwwsye jest super opcja.
    • hermenegilda_zenia Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 16.11.06, 10:18
      Autorce wątku chodzi o to, że znieczulenie powinno wchodzić w skład usług przy
      porodzie i powinno być bezpłatne. To , czy ktoś chce je dostać czy nie -
      powinno być kwestią indywidualnego wyboru, ale ja również przychylam się do
      opinii, że inkasowanie kilkuset złotych za coś co powinno być standardem jest
      żenujące.
      • milbon Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 16.11.06, 14:56
        W moim przypadku jest znacznie gorzej - choc oczywiscie uważam, ze takie
        znieczulenie powinno byc w standardzie, to jestem w stanie zrozumieć, że przy
        obecnej sytuacji w polskiej służbie zdrowia nie ma co oczekiwać cudów. Sęk w
        tym, że nie we wszystkich szpitalach zzo jest dostępne w ogóle, u mnie na
        przykład nie jest, nawet za dodatkową opłatą! I to dopiero jest dla mnie
        żenujące.
      • laurka08 Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 24.11.06, 10:29
        Ja mam jeszcze gorzej, jestem skłonna zapłacić za to znieczulenie ile tam by
        chcieli, a nie chca mi go zrobić! Ogólnie nastawienie do tego typu znieczuleń u
        mnie w miescie jest takie; a po co? wytrzyma pani, wszystkie tak rodzą.
        Anestezjolog nie chce przyjśc na odział bo się boi, musiałby być ciągle przy
        porodzie. Mała mieścina, jeden szpital gdzie ordynator jest bogiem, więc mogę
        sobie o znieczuleniu pomarzyć...zostały mi dwa miesiące, ale wiem że nie mam
        żadnego wyboru...
        • rania320 Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 27.11.06, 14:15
          oj juz nawet nie mozna czytac tego co tu na tym forum jest napisane.ja
          urodzilam trojke dzieci{jestem mlada matko} i nie mam pojecia o czym wy
          mowicie.30 lat temu nikt nie mial pojecia co to jest znieczulenie wewnatrz
          opononowe i jakos kobiety sobie radzily.wspolczuje tej pani ,ktora za dwa
          miesiace spodziewa sie dzidziusia.zamiast myslec pozytywnie o porodzie to
          zamartwia sie dlaczego znieczulenie nie jest dostepne.ok mamy XXI wiek no ale
          co bedze za lat 50. czy matki beda mialy wogole ochote rodzic?pozytywnie do
          znieczulenia jestem nastawiona tylko w przypadkach zagrazajacym matce lub
          dziecku.zreszta na przyjemny porod sklada bardzo duzo czynnikow i mozna by bylo
          sie dlugo rozpisywac.zreszta wiekszosc kobiet potwierdzi ze bolu porodowego sie
          pozniej nie pamieta.jak sie przytuli malenstwo do piersi zapomina sie o
          wszystkim.takze powodzenia zycze pani laurce aby naprawde pozytywnie myslala a
          nie z gory zakladala ze bedzie bolalo. ps.przepraszam jesli kogos
          moglam urazic swoja wypowiedzia
          • cota Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 27.11.06, 17:02
            Tzn. nie generalizuj, jeśli Ty nie zyczysz sobie znieczulenie to go nie bierz i
            finito. Jeśli ktoś chce sobie ułatwić to nie widzę w tym nic złego. Co z tego,
            że 30 lat nie było mowy o takim znieczuleniu? Świat idzie do przodu. Jakbyśmy
            się cofnęli 100 lat temu to pewnie byś napisała, że się babom samochodu
            zachciewa, mają konia z furmanką i dobrze...nie mówiąć o pralce, tara i miska i
            do roboty, bo we łbach się tym babom poprzewracało...
            Być może za 100 lat będą głownie cesarki i co w tym złego? Może medycyna pójdzie
            na tyle naprzód, że będzie zupełnie bezbolesnie. I dobrze by było.Niestety ból
            nie tak szybko się zapomina.
              • cota Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 29.11.06, 13:21
                Kto wie? może będzie przynajmniej normaln opcją porodu. Sto lat temu nie było
                większości tego, co postęp medycyny dokonał. A słyszał ktoś wtedy o powiększaniu
                piersi, wstrzykiwaniu botoxu, zmianie płci, przeszczepach włosów itd? Nie. A 200
                lat temu to jeszcze by Cię na stosie spalili, jakbyś tylko o takich rzeczach
                mówiła. W każdym bądź razie mam nadzieję, że jak kiedyś moja córa będzie rodzić
                to będzie mieć do wyboru i znieczulenie i opcje porodu, bez żadnej łaski,
                załatwiań itd.
    • ma_dre Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 12.12.06, 10:17
      miss_a bo Polska to zadupie, tu jeszcze malo kto potrafi wykonac takie
      znieczulenie, podczas gdy w innych krajach praktykuje sie je od dziesiecioleci.
      We Francji znieczulenie przy porodzie to rutyna, jesli nie ma przeciwwskazan
      (pisze o Fr bo tu mieszkam) w innych krajach z tego co wiem to tez normalka. W
      Holandii znieczula sie matki rodzace w domu!!!
      • koni42 Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 14.12.06, 12:44
        No właśnie...Kiedy powiedziałam mojemu znajomemu Francuzowi, że rodziłam bez znieczulenia
        w Polsce, to za głowę się złapał. powiedział, że we Francji trzebaby było dopłacić matkom, żeby
        wybrały opcję "bez". Dlaczego w Polsce nadal mamy być pokutnicami? Dlaczego wciąż mamy
        być dzielnymi matronami z powstań narodowych? U nas chyba już jest taka mentalność, żeby
        pokazać kto ile przetrzyma. tak samo z mlekiem matki. Sama karmiłam piersią do 1,5 roku i
        pewnie bym jeszcze karmiła, gdyby nie konieczność brania antybiotyków. Ale niesamowite jest
        to ciśnienie w Polsce na "naturalne karmienie". Matki boją się nie tylko porodu, ale jeszcze, czy
        dadzą radę wykarmić, co dodatkowo hamuje wydzielanie siary, a potem mleka. We Francji niby
        zalecają, ale jeżeli tego nie robisz, to nikt Cię nie piętnuje, nie potępia. Nadal jesteś dobrą matką
        i dajesz dziecku alternatywny pokarm. Polska i jej zaściankowość przetrwają jeszcze ze 200 lat!
        prędzej będziemy latać do szpitala statkami powietrznymi niż dadzą nam standardowo
        znieczulenie zewnątrzoponowe. Pozdrawiam. Mama 5-letniej Julii.
        • bocian201 Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 14.12.06, 21:55
          Gdzie nam do Europy,u nas faktycznie pokutuje mit kobiety cierpiętnicy i
          licytowanie się,która więcej przetrzymała a wszelkie udogodnienia to nasze
          fanaberie-pamiętam akcję jak mój syn urodzony 11 lat temu miał zakładanego
          pampersa ile to się nasłuchałam o szkodliwości i wygodnictwie:)))
        • ma_dre Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 22.12.06, 15:56
          na wiesc o tym ze moja dwojke urwisow urodzilam w znieczuleniu w tym jednego
          przez cc (nie na zyczenie, tylko za decyzja lekarza) to bliska mi osoba (nie
          ona jedna) powiedziala mi z lekcewazeniem "iii, to ty tak jakbys wogole jeszcze
          nie rodzila!". No pewnie, a malych bociek przytargal i ciepnol w ogrodku :-(

          A jesli chodzi o karmienie, to we Francji podchodzi sie do tego roznie, w
          szpitalach przyjaznie, ale bez nalegania. Pamietam panie pielegniarki, ktore
          zaoferowaly sie zwazyc mojego urwisa w nocy, o 3 nad ranem przed i po
          karmieniu, bo wisial na cycku godzinami albo wywrzaskiwal. W ten sposob
          dowiedzialam sie ile dokladnie zjadl i pamietam ze bardzo mnie to uspokoilo, bo
          przeciez przy pierwszym dziecku czlowiek ma tyle pytan i watpliwosci!

          Tylko anegdotycznie dodam ze moje obydwie szwagierki (Francuzki) maja mnie za
          kobiete z epoki kamienia lupanego ze wzgledu wlasnie na to ze karmilam. One
          maja po 2 i 4 dzieci i wszystkie na butli. Nie zeby to bylo cos zlego, bo ja
          nie uwazam je za wyrodne matki z tego tytulu ale one mnie za to za zboczona (no
          bo to przeciez kazirodztwo zeby ci dziecko do piersi dotykalo, do tego jeszcze
          chlopczyk, uo matko!).
          Tak ze wszedzie sa ludzie i ludziska, a najlepiej trzymac sie wlasnego rozumu,
          o ile go sie ma ;-)
    • vanilla.an Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 09.01.07, 15:07
      W szpitalu gdzie ja rodziłam ,podawano je cichcem niektórym kobietom(bez
      opłat,bez ankiet ot tak)ja także dostałam takie znieczulenie ,ale chodziłam na
      szkołę rodzenia i wypełniałam dokumenty).W moim przypadku znieczulenie
      zaszkodziło akcji porodowej i przez to miałam poród zabiegowy.Nie polecam tego
      znieczulenia,mogą,ale nie muszą pojawić się komplikacje,ryzyko jest ,tylko nie
      mówi się o tym.Uważam,że nie powinno być podawane standardowo,bynajmniej bez
      dokładnej analizy.pozdrawiam
    • grace28no Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 12.01.07, 21:58
      Przecież to bardzo proste czemu nie ma zzo w standarcie a czasem nie ma w ogóle.
      W standardzie nie ma - bo NFZ go w szpitalach nie kontraktuje - czyli innymi
      słowy - nie uwzględni przy refundacji kosztów porodów,
      a czasami nie ma za dopłatą bo .. nie ma anestezjologów.Żeby wprowadzić zzo
      anestezjolog musi poświęcić więcej czasu niż ginekolog! Dla mniego to prawie
      jeden dyżur, po prostu po założeniu cewnika nie wolno mu opuścić rodzącej aż do
      zdjęcia cewnika, a w szpotalach jest teraz tak mało anestezjologów - że
      odwoływane są nawet planowane operacje.
      I powiedzmy sobie prosto w oczy - nasi anestezjolodzy są w Irlanii, Holandii,
      Norwegii i w Niemczech - tam gdzie są znieczulenia.
      Cieszmy się, że NFZ łaskawie pozwala nam w ogóle rodzić dzieci...kto wie czy
      nie będzie limitu?
        • malgonia_w Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 23.02.07, 22:05
          Rodziłam 8 miesiecy temu poród był długi i trudny trwał 13,5 godziny (skończył
          sie wacum) znieczulenie ZZO podano mi po 7 godzinach, gdybym nie miała
          znieczulenia to chyba bym tam padła. Oczywiście są takie kobiety "pokutnice" co
          nie chcą znieczulenia bo to zaszkodzi tylko zastanawiam się komu- bo po ciężkim
          porodzie wszystkiego masz dość szpitala, siebie, rodziny i dziecka. Osobiście
          jestem za wpisaniem znieczulenia do pakietu uług porodowych!
    • basiasiama Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 09.03.07, 17:34
      Czytam Wasze wypowiedzi dziewczyny i jestem zdumiona. Mowicie tylko o swoim
      komforcie w czasie porodu. Czyzby zadna z Was nie zostala poinformowana albo
      nie czytala o powiklaniach dla dziecka zwiazanych ze znieczuleniem
      np.dordzeniowym? jednym z glownych jest wielokrotnie czestsze uzycie forceps
      albo vacuum w ostatniej fazie porodu, co naraza dziecko na niebezpieczenstwa
      neurologiczne z aseptycznym zapaleniem opon mozgowych wlacznie. W najblizszym
      otoczeniu znam pare takich przypadkow. Jest wiele badan potwierdzajacych to co
      mowie.
      Zastanowcie sie dobrze i zasiegnijcie wiecej informacji z dobrych zrodel.
      Trzy razy rodzilam "naturalnie" w szpitalach jeszcze w latach
      siedemdziesiatych,oczywiscie bez zadnych innych mozliwosci, i wiedzac to co
      wiem teraz, rowniez rodzilabym "naturalnie" ale w domu z dobra polozna. (moje
      porody byly jak najbardziej fizjologiczne).
      • sloneczko_02 Re: dlaczego znieczulenie porodu nie jest obowiaz 10.03.07, 00:27
        basiasiama - podanie oksytocyny - tez niesie niebezpieczeństwo dla dziecka - a
        nikt się tym specjalnie nie przejmuje.

        Pare postów nizej - jest post- gdzie dziewczyna miała małą ilosc wód płodowych -
        a podano jej oksytocyne (dziecko zmarło)
        przy małej ilosci wód płodowych i spadajacym tetnie - oksytocyna to zabójstwo
        dla dziecka - ale komfort dla kobiety - szybcie urodzi
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka