Rodziłam bardzo długo 26 godzin.

01.12.06, 21:16
Rodziłam tak długo, bo od samego początku czułam ból. Najpierw ciągły, potem
skurcze. Skurcze były nieregularne, ale częste tzn. co 5 do 15 minut i bardzo
bolesne. 1 cm miałam dopiero po 12 godzinach, po 16 godzinach 3 cm (potem
szło "szybciej"). Poprosiłam o znieczulenie.
Na izbę jechałam 3-krotnie, dopiero za 4 razem (w trzecim szpitalu) mnie
przyjeli, pomimo że nadal nie było rozwarcia, a KTG wykazywało silne skurcze
(więc nie udawałam), lekarka która mnie przyjmowała zlitowała się i napisała
0,5cm.
Jestem ciekawa jak było u Was, czy 26 godzin to częsty przypadek?
pozdrawiam
Jestem ciekawa
    • mamusia79 Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 02.12.06, 16:35
      współczuję Ci bardzo? Ale ani słowa o dziecku nie napisałaś. Chętnie bym
      przeczytała. I pozwolę sobie swoją opinię wypowiedzieć, nie lubią opisów tego
      typu na forum "poród bez stersu". Myślę, że to nakręca przyszłe mamusie:(Ale
      każdy mam prawo pisać co i gdzie chce.
      Pozdrawiam i gratulacje dla kolejnej mamusi:)
      • fergie1975 Mamusie nie nakręcajcie się !!! 02.12.06, 18:48
        Nie o to mi chodziło, żeby kogoś straszyć.
        Było boleśnie, ale przecież to poród.
        Chciałam się tylko dowiedzieć czy u kogoś też tak było.
        Jak widać nie ma odzewu, więc to był jeden taki przypadek na .../liczba
        czytelniczek eDziecko.
        A dzidziuś jak najbardziej ok, dostał 10 punktów i jest teraz szczęśliwym 5-
        miesięczniakiem. Ogólnie się nie śpieszył na świat, bo był 3 dni po terminie,
        widać dobrze było mu w brzuchu mamusi:)
        Nie wiem, czy jeszcze cos chciałabyś poczytać?
        • mamusia79 Re: Mamusie nie nakręcajcie się !!! 03.12.06, 19:09
          No jestem usatysfakcjonowana:)
          U mnie było 2 tyg. po:) Moja też się nie śpieszyła, no ale jabłuszko musi
          dojżeć:)
          Pozdrawiam
        • piotrzz Re: Mamusie nie nakręcajcie się !!! 07.12.06, 15:44
          ja myślę że jest wiele takich mam ale teraz nie chce już im się do tego wracać i
          tego roztrząsać, o ile wszystko się szczęśliwie zakończyło ...
          Ja do nich należę, pierwszy poród (wywoływany)20 dni po terminie trwał ponad
          dobę, sama faza parcia godzinę, dziecko było owinięte pępowiną, zielone wody...
          ostatecznie wszystko się dobrze skończyło, mała zdrowa, 10 pkt
          dostała tylko po urodzeniu antybiotyk z powodu zakażenia paciorkowcem no i była
          rehabilitowana z powodu wzmożonego napięcia mięśni
          Na pocieszenie dodam że drugi poród dużo łatwiejszy i krótszy :)
    • malebubu Re: Rodziłam 48 godzin 03.12.06, 05:38
      Porod zaczal sie skurczami co 20 minut w pierwszej dobie lezalam na
      izoladce(jestem astmatykiem a tam byl tlen)mialam zatrucie ciazowe wiec
      przebywalam juz w szpitalu,skurcze byly odczuwalne ale nie takie
      bolesne,poprostu troche mnie umeczyly,bo spac sie nie dalo no i badanie co
      troche,potem na drugi dzien postanowiono podlaczyc mnie pod kroplowki i
      zaaplikowali jakis zel (bo szyjka byla zbyt twarda)dopiero wtedy zaczely sie
      regularne skurcze na poczatku jak bol jak przy bolesnej miesiaczce potem
      silniejszy ale skurcze nie regularne w koncu jak doszlo do boli partych okazalo
      sie ze nie urodze bo male rozwarcie jeszcze i zrobiono mi cc.Synus urodzil sie z
      waga 4300 i byl dlugi na 59cm to bylo kilkanascie lat temu teraz urodzilam
      coreczke silami natury,ale wczesniaczka a skurcze mialam az4 dni tyle ze to
      poprostu inna hitoria,najwazniejsze ze juz jestesmy w domciu i wszystko jest
      ok.Po cc dluzej dochodzilam do formy i dosc ciezko bylo mi zlikwidowac
      brzuszek:))(a bylo co likwidowac hihihi)teraz do formy wrocilam szybko a
      brzuszek to jeszcze za wczesnie zeby cos powiedziec ale widze ze szybciej
      "zjechal".Powiem tyle nie stresujcie sie dziewczyny jezeli opieka jest ok i
      polozna ktora doradzi i za reke potrzyma,albo partner bedzie przy porodzie
      (niestety u mnie nie bylo takiej mozliwosci:))to naprawde jest o wiele lzej,mi
      pomagala taka mysl ze jutro juz bede miala dzidzie i ze to przeciez tak
      niedlugo.Powodzenia i szczesliwych rozwiazan zycze.
      • fergie1975 Re: Rodziłam 48 godzin 04.12.06, 09:34
        Ja tez miałam bardzo życzliwy personel, tak jak napisałam wiżej dopiero na
        takowy trafiłam za 4 razem w Warszawie, od samego przyjecia do końca. Jestem
        zadowolona i polecam szpital na Karowej w Warszawie przyszłym mamom.
    • fergie1975 czyliz rzadki to przypadek? 04.12.06, 23:45
      no to chyba dobrze,
      życzę szybkich i udanych porodów !
      **************
      pozdrawiam
      Fergie1975
      • goosiaa3 ja 35 h.. 08.12.06, 22:33
        i dzidzia urodzila sie naturalnie, bez znieczulenia ma teraz 6 miesiecy i nazywa sie Miłosz:))) dosztal 10 pt. wazyl 3410g i mierzy 54cm i moglabym jeszcze raz to wszystko przejsc dla takiego "efektu":))))))))
    • sylwiksylwik Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 12.12.06, 13:54
      24 godziny - doszlo do 5 cm rozwarcia. Na ktg byly piekne skorcze tyle czasu. Na
      szczescie dostalam 40 st goraczki bo lekarz twierdzil ze w takim tempie to
      jeszcze z dobe bede rodzic. Oksytocyny nie dostalam (bo nie), tylko w czasie
      masarzu szyjki postepowalo rozwarcie. Widy od 10 godz saczyly sie zielone a ja
      bylam 2 tyg po terminie.
      Moja mama rodzila mnie 36 godzin i nie miala plnego rozwarcia ale mnie wycisneli
      bo trzeba bylo robc cesarke a sala operacyjna i lekarze byli zajeci inna cesarka.
      Obecny moj lekarz prowadzacy twierdzi ze moj poprzedni porod to skandal ze to
      byl poprostu brak postepu porodu i powinnam byla miec cesarke wczesniej.
      pozdrawiam
      • fergie1975 Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 12.12.06, 23:48
        oj, naprawdę współczuję, to chyba ewidentna wina personelu była.
        ja miałam oksytocynę na przyśpieszenie, a przed oksytocyną "kazano" się ruszać,
        i takie inne, masażu szyjki macicy nie miałam.
        dobrze że teraz masz dobrego lekarza i jak zrozumiałam małą fasolkę, a więc p-o-
        w-o-d-z-e-n-i-a !!!
    • koni42 Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 13.12.06, 11:47
      Oj no to szczerze współczuję. Moje dziecko (dziś pięcioletnia Juleczka) rodziłam 4 godz.
      wliczając w to pierwsze badania, zjazd windą na usg i toaletę. Skurcze nie były aż tak bolesne.
      Miałam czas i ochotę przy 7cm poprzyglądać się sobie w lusterku ;-)
      Najbardziej niemiło wspominam nie poród sam w sobie, tylko nacięcie krocza. Położna "pomyliła
      się" i zrobiła to po skurczu.........auuuuuuu! No ale było, minęło. Poród kolejny mnie nie
      przeraża. Aha no i dodam, że nie miałam znieczulenia, bo po prostu zapomniałam o nie
      poprosić. Sądzę, że wszystko zależy od nastawienia. Pozdrawiam. Trzymajcie się.
      • fergie1975 Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 13.12.06, 22:18
        ja miałam dobre nastawienie, że jestem dzielna i silna i nic mnie nie złamie.
        Nie sądzę aby to była kwestia nastawienia, raczej organizmu, genów?.
    • isa2 Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 16.12.06, 17:43
      Pierwsze dziecko rodzilam prawie 24h, bylo straaasznie i z komplikacjami!!!
      2gi porod czeka mnie lada dzien.
      • fergie1975 Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 17.12.06, 13:02
        O mamo ! no to trzymam kcuki !!!
        jak już bedzie po to daj znac w wolnej chwili ocywiscie :)
        pozdrowienia
        • fergie1975 urodziłaś 29.12.06, 15:06
          czy wszystko w porzo i czy można juz gratulować ??
          pozdr.
          • mamusia79 Re: urodziłaś 09.01.07, 13:15
            pewnie ma co robić przy maluszku i nie ma czasu dojść do kompa:)
            • fergie1975 Re: urodziłaś 13.01.07, 00:16
              pewnie tak, albo teraz przesiaduje na 'karmienie piersią' :D
              • antena78 Re: rodziłam 28 godzin 03.02.07, 13:33
                Skurcze co 20 minut zaczęły się o godzinie 19 pomyslałam że poczekam troche
                niech nabiorą tempa i jak już nie będe dawały rady to wtedy po karetke .
                Wytrzymałam do 4 rano przyjechali okazało się że mam 1cm. rozwarcia mało:(( no
                zostałam na porodówce i leżałam przez pare godzin po ktg z bólu się zwijałam
                bolały mnie olecy brzuc miałam dreszcze po paru godzinach mogłam wstac zaczęłam
                spacerowac po odzdziale patrzyłam na inne mamusie jak cieszyły się że są już ze
                swoimi pociechami skurcze nie ustępowały raz co 20 raz co 10 minut były różne
                tylko przy każdym skurczu zwijałam się z bólu a rozwarcie ciąglę malutkie po
                południu lekarz kazał mi poleżec w wodzie powiedział że nie będzie mnie tak
                bolec guzik prawda wyszłam z tej wody to już nawet chodzic nie mogłam co prawda
                rowarcie się zwiększyło wieczorem nie miałam sił około 22 przyszedł lekarz
                zbadal no rozwarcie było 8cm . Nadeszły bóle parte a ja bez sił lekarz
                powiedział że jeśli nie mam sił to zrobi cc ale ja nie widziałam jak dziewczyny
                leżały bez dzidzi i wogóle obolałe urodziłam o 23 . Córeczka ważyła 3450g to
                było 6 lat temu . synka urodziłam 1,5 roku temu strasznie się bałam że będzie
                tak sam poród trwał tylko pół godzinki :)) w nocy wstając do łazienki odeszły mi
                wody a potem o wszystko tak zleciało jak mi połozna powiedziała że zaraz urodze
                to myślałam że żartuje :)). Niechce nikogo straszyc swoimi doświadczeniami ale
                bólu rodzenia się nie pamięta . Pamieta się tylko to jak Ci dziecko położą na
                piersi a Ty się śmiejesz i płaczesz z radości że już z Tobą jest :))
                • fergie1975 Re: rodziłam 28 godzin 05.02.07, 21:18
                  o to pocieszające, że drugi poród tak krótko trwał, bo już sie zastanawiałam
                  czy chce drugi raz tą przyjemność mieć :)
                  Ale teraz po 7 miesiącach rzeczywiscie mało co pamietam. Pamiętam że bolało,
                  ale w zasadzie nie pamiętam jak :) Co te hormony robią z kobietą :).
                • izzunia Re: rodziłam 28 godzin 08.09.07, 16:28
                  > e
                  > to myślałam że żartuje :)). Niechce nikogo straszyc swoimi doświadczeniami ale
                  > bólu rodzenia się nie pamięta . Pamieta się tylko to jak Ci dziecko położą na
                  > piersi a Ty się śmiejesz i płaczesz z radości że już z Tobą jest :))

                  mysle, ze to zalezy - ja np. pamietam bol - dokladnie kosci ogonowej, ktorej nie
                  dalo sie znieczulic, ba... do tej pory czasem ten bol sie odzywa:( a za kilka
                  miesiecy kolejny porod.
    • anna.zbucka PORÓD SUPER!!! 08.09.07, 11:18
      WITAM. PISZĘ TU ŻEBY [PODZIELIC SIĘ SWOIM PRZEZYCIEM Z PORODU
      CÓRICA MOJA PRZYSZŁA NA ŚWIAT 1.05.2007R. O GODZ. 18.20
      DZIEN WCZESNIEJ MIALAM WIZYTE KONTROLNA U LEKARZA I USLYSZAŁAM "5 CM
      ROZWARCIA POŁOWA PORODU ZA PANIĄ". BYLAM W SZOKU. JAK TO???!!! A TO
      NIE POWINNO BOLEĆ ALBO COŚ W TYM STYLU???
      DOKTOR KAZALA MI PÓJŚC PO RZECZY DO DOMU I ZGLOSIC SIĘ NA ODDZIAŁ
      RANO PRZED OBCHODEM JAK NIC SIE NIE BEDZIE DZIAŁO.
      WROCIŁAM DO DOMU W SZOKU, POWIEDZIALAM MEŻOWI I ZACZELISMY
      PAKOWANIE, GOLENIE ITP.
      RANO UBRALISMY SIE I POSZLISMY DO SZPITALA. LEKARZ NA IZBIE KTORY
      MNIE BADAŁ POWIEDZIAŁ ŻE JEST 7 CM I IDZIEMY DO PORODU. BYŁAM BARDZO
      ZDENERWOWANA. O GODZ. 13.00 DOSTAŁAM KROPLÓWKĘ. BÓLI DOSTAŁAM
      DOPIERO O 15.00. OK.16.00 PRZECIELI MI PĘCHERZ I WTEDY ZACZEŁY SIE
      BOLE SILNIEJSZE.
      SIEDZIALAM POD PRYSZNICEM DO CHWILI JAK O 18.00 DOSTAŁAM BOLI
      PARTYCH. POLOZNA KAZAŁA MI SIE POŁOZYĆ NA ŁOŻKO I KAZAŁA PRZEĆ.
      ZA 3 PARCIEM WYSZŁA AMELKA. NIE MIAŁAM ŻADNEGO NACIĘCIA A CO Z TYM
      SIĘ WIĄŻĘ SZWU.
      MAŁA MIAŁA 3460G I 57 CM DŁUGOŚCI. NA ODZIAŁ POSZŁAM O WŁASNTYCH
      SIŁACH A WCZEŚNIEJ WZIĘŁAM SAMA PRYSZNIC. NA NASTEPNY DZIEŃ BOLAŁY
      MNIE TYLKO ZAKWASY W NOGACH OD TEGO WYGINANIA SIĘ :-)
      TERAZ NASZA PYSIEŃKA MA 4 MIES. JEST POGODNYM, NON STOP SMIEJĄCYM
      SIĘ DZIECKIEM. PRZESYPIA CAŁE NOCKI I JE WSZYSTKO CO MAMUSIA JEJ
      PRZYGOTUJE.
      A CO DO KSZATŁTÓW PO PORODZIE TO PO 3 TYG. WROCIŁAM DO SWOICH 49 KG.
      A WIEC PRZYSZŁE MAMY NIE OBAWIAJCIE SIE PORODU. KAZDY JEST INNY, ALE
      JAK ZOBACZY SIE DZIECKO NA SWIECIE ZAPOMINA SIĘ O WSZYSTKIM.
      POWODZENIA
      • fergie1975 Re: PORÓD SUPER!!! 13.09.07, 22:44
        po prostu idealnie, gratuluję :)
    • bathilda Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 20.09.07, 08:20
      A ja 36 godzin. Od chwili gdy skurcze były co 5 minut (czyli kiedy wg szkoły
      rodzenia czas jechać do szpitala) do urodzenia Piotrka. Przez pierwsze 12 godzin
      żadnego rozwarcia a bolało jak diabli. A po 20 godzinach były 2 centymetry.

      Piotrek urodził się z 9 punktami, jest zdrowy i pięknie się rozwija. Ale zaraz
      po porodzie zapowiedziałam mężowi że jak chce mieć drugie dziecko to je sobie
      musi sam urodzić. Przeszło mi po 3 tygodniach;-)
      • mamusia-kubusia Re: Rodziłam bardzo długo 26 godzin. 21.09.07, 12:53
        Witam wszystkie mamusie... Ja również chciałabym podzielić się
        wspomnieniami z mojego porodu... 2 tyg przed terminem lekarz
        zadecydował, ze Maluszka lada dzień urodze przez wywołanie (z powodu
        powiększonych miedniczek nerkowych dziecka) pO PRZYJĘCIU DO SZPITALA
        I 1 BADANIU OKAZAŁO SIĘ ZE MAM 3 CM ROZWARCCIE... POMYŚLAŁAM ŻŻE
        może nie będzie tak żle... podano mi kroplówke o 7 rano a Kubuś
        pojawił sie po rdugiej stronie brzuszka o 14;45. Dostal 9 pkt... Ale
        teraz żałuję że zgodziłam się na wywołanie. Mały ma przepukline
        pachwinową i troszkę wolniej się rozwija niż jego rówieśnicy...
        Teraz wszyscy zgoddnie twierdzą że zawcześnie sięurodził... teraz i
        JA to wiem !!! przestrzegam wszystkie mamy przed taką decyzją...
        pozdrawiam!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja