wspomnienia, które przeszkadzają :(

15.06.07, 09:24
trochę długie ale proszę o pomoc;
Już myślałam, że moje problemy zatarł czas, ale niestey okazało sie, że nie;
wczoraj spotkałam sie ze znajomymi z maleństwem - z dużą koloką, trudną do
uspokojenia :( i moje wspomnienia wróciły..
Urodziłam moją małą - psn - poród szedł fajnie, byłam z mężem, mały ból,
rozwarcie na małą dłoń i.. sala była potrzebna dla kolejnej pacjentki, więc
wlano we mnie oksytocynę - ból przerażająo-rozrywajacy - w niespełna godzinę
urodziłam małą; jak położono mi ją na brzuchu - to poczułam jakby cały ból
świata, ciężar tego bólu na mnie ktoś położył :(zamiast cieszyć się miałam
ochotę płakać.. Zostałam przewieziona piętro wyżej, byłam w pokoju z małą i
przyszła noc, upał, okna otwarte i odgłosy (przepraszam) rzeźni - wrzas-ryk-
ból jakiejś cierpiącej kobiety (porodówka była chyba piętro niżej) ten wrzask
cierpnienia trwał całą noc - skończył sie chyba ok 5 nad ranem; moja mała -
nie wiem czy wybudzona odgłosami cierpienia, czy czująca moje zdnerwowanie i
niepokój też nie mogła spać, kwękała, popłakiwała ; wróciłam do domu i te je
pokwękiwania, popłakiwania a później krzyki (miała straszną kolkę)
przypominały mi ciagle tamte wydarzenia, tamtą noc - więc jak tylko się
odezwała - biegłam do niej pędem aby ją jak najszybciej uspokoić, wszelkimi
możliwymi sposobami;
dziś odgłos maleństwa które popłakuje (lub krzyczy) uruchamia we mnie coś z
czym nie można wytrzymać - muze wyjść, co oczywiście nie zawsze jest możliwe,
dziecko NICZEMU niewinne zaczyna mnie drażnić. Nie moge unikać miejsc - bo
tam są dzieci, mam dziecko więc musze być w miejscu gdzie są dzieci, często
malutkie no i jak tu żyć?

    • sisigma Re: wspomnienia, które przeszkadzają :( 16.06.07, 21:05
      strasznie Ci współczuję, ja nie rodziłam i nie znam tego, jestem tu przypadkiem
      ale to co piszesz - jest wstrząsające!
      Myślę, że potrzeban Ci profesjonalna pomoc psychologa. CO z Twoim
      mężem/chłopakiem? Chyba też powinien wiedzieć i Cię wspierać.
      Na dziś możesz powiedzieć sobie, że to już naprawdę za Tobą. Jesteś już
      bezpieczna , a tamtej kobiety nie znasz i nie wiesz co tak naprawdę przezyła,
      może nie było to aż tak straszne jak Tobie się wydaje? Byłaś nabuzowana własnym
      cieprieniem i hormonami, te wrażenia mogły być bardziej intensywne niż
      faktycznie były...
      Strasznie Ci współczuję, myślę, że powinnaś dla dobra swojego i swojej rodziny
      coś z tym szybko zrobić, bo z tego co piszesz wynika, że nie jest z Tobą coraz
      lepiej ale prześladuje Cię to i utrudnia normalne funkcjonowanie.
      • edzia.79 Re: wspomnienia, które przeszkadzają :( 17.06.07, 00:07
        ja tez uwazam ze powinnas skorzystac z porady fachowca dle twojego dobra i twoich dzieci
        • kasia846 Re: wspomnienia, które przeszkadzają :( 18.06.07, 08:56
          dzięki za słowa otuchy i radę; nie jest łatwo faktycznie! myślę, że może
          psycholog pomoże mi poukładać emocje które towarzysza mi od tamtego dnia;
          najbardziej chciałabym wyciąć te wspomnienia z mojego życia - tak po prostu
          niech znikną !!
          • sisigma Re: wspomnienia, które przeszkadzają :( 18.06.07, 18:43
            Może nie znikną, ale przestaną Cię męczyć i prześladować. Psycholog nie zdziała
            cudu, tak naprawde on jest po to, żeby sterować Twoją pracą nad sobą żeby była
            sensowna, celowa, efektywna...
            Wiele osób boryka się z różnymi złymi wspomnieniami - wypadków, chorób,
            przestępstw, przemocy... nie cofniesz czasu żeby zmnienic przeszłość ale możesz
            wiele zrobić dla swojej teraźniejszości i przyszłości.
            Poszukaj dobrego psychologa.
    • ewa_janiuk Re: wspomnienia, które przeszkadzają :( 22.06.07, 14:24
      Oczywiście wszystkie moje przdmówczynie mają tu rację. Warto skontaktować się z
      dpbrym psychologiem. Najważniejsze, że potrafiła Pani rozpoznać problem i
      zaczęła stawiać mu czoła. Wbrem popularnemu przekonaniu nie jest on
      sporadycznie spotykany tylko nie każda z kobiet potrafi tak trafnie go
      rozpoznać. Bardzo częstym i szkodliwym mitem jest powielana informacja, że
      każda matka bezgranicznie i bezkrytycznie kocha swoje dziecko, reaguje
      opiekuńczością i czułością na każdy jego grymas i krzyk. Nawet w świecie
      zwierząt instynkt macierzyński w naszym przekonaniu rodzi się wraz z
      narodzeniem dziecka. Nie jest to prawdą. Narodziny instynktu macierzyńskiego
      wymagają zapewnieia matce poczucia bezpieczeństwa. By łatwiej zrozumieć co
      mogło się stać polecam lekturę "Rodzinne gniazdo" Vitus B. Droscher. Z
      przykrością stwierdzam, że nie jest Pani odoosobniona w tym problemie. Życzę
      powodzenia w "przepracowaniu" problemu. Warto- dla Pani, dla rodziny, dla
      dziecka-tego i kolejnego także.
      • kasia846 Re: wspomnienia, które przeszkadzają :( 25.06.07, 09:12
        bardzo dziękuję za odpowiedź i za okazane zaintersowanie, mam nadzieję, że dam
        radę, na pewno skorzystam z pomocy psychologa;
Pełna wersja