iza1414
30.06.07, 23:59
czy wiecie dlaczego tak się dzieje, że kobieta po 9 miesiącach badań i
kontroli wkońcu zaczyna rodzić upragnione dziecko, wiadomo jak każda matka
spodziewa się fachowej pomocy ze strony personelu szpitala a tu często strach
i rozczarowanie. Spotkałam się już nieraz z sytuacją gdzie kobieta po podniu
kroplówek zaczyna rodzić siłami natury męczy się kilka czy nawet kilkanaście
godzin po czym lekarz dochodzi do wniosku że dziecko nie może tak się
urodzić i trzeba wykonać cc. Czy to nie jest za duże obciążenie dla dziecka i
dla samej rodzącej?, czy tego ni można przewidzieć wcześniej np na usg?
spotkałam się np z przypadkiem gdzie dziewczynie podczas porodu sn 4 kg
dziecka wytworzył się jakiś pierścień i wpołowie akcja porodowa niemal
zamarła.