Pozycje przy porodzie

13.07.07, 14:58
W różnych postach pojawiały się informacje, że pozycja leżąca nie jest
najkorzystniejsza. Ktoś pisał, że rodził w pozycji półsiedzącej.
Ja do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że można rodzić w pozycji innej niż
leżąca. Jak to jest? Ile jest takich pozycji? Jakie są? Czy pozycję w której
się rodzi doradza lekarz czy można sobie wybrać samemu (nie pytam o
rzeczywistość w szpitalach w Polsce bo mogę się założyć że nie), ale jakie są
w tej kwestii nasze prawa? chcę widzieć czy moge domagać się rodzenia w innej
pozycji niż leżąca? I jaka pozycja jest najkorzystniejsza dla kobiety?
    • mojmirka Re: Pozycje przy porodzie 13.07.07, 15:03
      Dodam może jeszcze, że absolutnie nie życze sobie nacinania. W jakiej pozycji
      najlepiej przygotowuje się do porodu i chroni krocze?
      • aga379 Re: Pozycje przy porodzie 13.07.07, 19:22
        Z tego co wyczytałam to w pozycji gdzie kobieta kuca główka naciska na
        wszystkie ścianki jednocześnie i wtedy nie trzeba nacinać. Lepiej popytaj w
        szpitalu w którym chcesz rodzić. Wiesz napewno jak jest w naszych szpitalach:
        położą cie na łóżko, ogolą, natną i tyle naszych praw. POWODZENIA
      • paniwaz Re: Pozycje przy porodzie 14.07.07, 13:36

        > Dodam może jeszcze, że absolutnie nie życze sobie nacinania. W jakiej pozycji
        > najlepiej przygotowuje się do porodu i chroni krocze?

        Mojmirka, gadasz tak, jakbyś przed chwilą odczytała pozytywny wynik testu
        ciążowego i pojawiła sie na tym forum. Jesteśmy w Polsce, przypominam - w
        Polsce! A na lokalnych porodówkach niewiele można "żądać", domagać się" czy
        "życzyć sobie". Z doświadczeń zgromadzonych kobiet na forach o tematyce porodu
        jasno wynika, że można jedynie prosić i mieć nadzieję. To wszystko na ten temt.
        Zweryfikujesz swoje zdanie szybciej niż Ci się wydaje po głębszej lekturze forum
        Szpitale, Ciąża i Poród i Dobry poród - zachęcam do lektury, bo to bezcenne
        źródło wiedzy.
        Co do pozycji porodowych to powoli, a nawet bardzo powoli wkracza na teren
        porodówek tendencja pozostawiania wyboru rodzącej. I nie ma jednej uniwersalnej
        pozycji dla każdej kobiety. Tym szczęśliwym, którym dano wybór wygodnie było i
        na stojąco, i na boku, i w kucki (dla mnie bomba!) i w pozycji
        kolankowo-łokciowej. Instynkt podpowie Ci, co robić, by sobie pomóc. Życzę
        udanej lektury i "nigdy nie mów nigdy", bo poród szybko zweryfikuje Twoje
        "zadania". Miłej lektury Pani Wąż
    • d.o.s.i.a Re: Pozycje przy porodzie 14.07.07, 15:43
      Sluchajcie, a ja mam takie pytanie. Czasem ogladam w TV programy nt. porodow -
      czasem pokazuja porody w USA, czasem w UK. I to co mnie uderzylo najbardziej, to
      to, ze w UK kobiety zdecydowanie czesciej korzystaja z roznych pozycji podczas
      porodu, czesto jest to pozycja w kucki, czasem jest to tez porod w wodzie. A
      Amerykanki, jak jeden maz rodza na lezaco! I tak sie zastanawiam. Nie slyszalam
      nigdy negatywnych opinii na temat porodu w USA, wrecz przeciwnie. Ale jak to ma
      sie do tej pozycji lezacej? Poza tym, USA, kraj o najbardziej postepowej
      medycynie na swiecie i taka pozycja na porzadku dziennym? Cos mi sie tu nie
      zgadza...
      • paniwaz Re: Pozycje przy porodzie 14.07.07, 22:39
        Dosia, Amerykanki rodzą na leżąco, bo nie da się cesarskiego cięcia
        przeprowadzić, gdy pacjentka stoi! To zabrzmiało cynicznie, wiem, ale pokaż mi
        Amerykankę która rodzi siłami natury! W USA takie porody to rzadkość -
        mieszkałam tam rok, stąd płynie moja wiedza na ten temat. Zauważ, że tam cięć
        nie przeprowadza się w wyznaczonym z góry dniu, tylko standardem jest, że
        kobiecie poród ma rozpocząć się samoistnie. Po przyjeździe do szpitala kobieta
        leży w oczekiwaniu na rozwarcie 4 cm, aby móc spokojnie otrzymać znieczulenie
        podpajęczynówkowe i spokojnie udać się na blok operacyjny, gdzie dokonywane jest
        cesarskie cięcie - na leżąco oczywiście. Pozdrawiam Pani Wąż
        • d.o.s.i.a Re: Pozycje przy porodzie 14.07.07, 22:53
          Nie, no chyba przesadzilas. Znam wiele kobiet, ktore rodzily w Stanach i zadna
          nie miala cesarki. Wszystkie rodzily naturalnie, dostawaly jedynie (tu sie moge
          pomylic) epidral (?), czyli znieczulenie.
          Rozumiem tez, ze programy telewizyjne nie oddaja rzeczywistosci, ale jednak
          rodza te kobiety normalnie...
          Jedyna rzecz, ktora zauwazylam to to, ze nie sa nacinane.
    • ewa_janiuk Re: Pozycje przy porodzie 16.07.07, 14:09
      Na temat pozycji podaczas porou odsyłam z wielkim przekonaniem do strony
      Fundacji Rodzić po Ludzku.
      Nasza polska rzeczywistość nie przedstawia się zbyt optymistycznie w kwestii
      wyboru pozycji w czasie rodzenia. O ile już coraz częściej w I okresie porodu
      isnieje zrozumienie i przyzwolenie personelu medycznego na
      wybranienajwygodniejszej pozycji to znacznie gorzej sprawy się mają z wyborem
      pozycji w II okresie porodu. Niestety pozycja leżąca jest najmniej właściwa z
      fizjologicznego punktu widzenia do pokonywania przez dziecko bariery mięśni
      krocza. Pozycja ta pojawiła sie tak na prawdę w położnictwie dla wygody medyków-
      mężczyzn, gdy ci zaczęli udzielać pomocy podczas rodzenia. Miednica kostna jest
      tak zbudowana, że dziecko by urodzić się wtej pozycji w pełnym tego słowa
      znaczeniu "ma pod górkę". Jeżeli do tego dołożymy podciąganie przykurczonych
      nóg do brzucha i parcie sterowane (tzn. Na polecenie "nabierz powietrza głęboko
      do płuc, zamknij oczy, usta i ciśni w dół)mamy obraz typowego postępowania w II
      okresie porodu. Pozycje, które pozwalają na rozluźnienie mięśni krocza
      jednocześnie pozwalają na najskuteczniejsżą ich ochronę przed nacięciem (
      pozycja stojąca, kolankowo-łokciowa, w klęku podpartym, siedząca na krzesełku
      porodowym, leżąca boczna,itd ). Wszystkie pozycje pionowe zgodnie z prawami
      fizyki ułatwiają spychanie się główki w dół kanału rodnego przy jednoczesnym
      jego najdogodniejszym ukształtowaniu. Samoistne parcie przy rozluźnieniu mięśni
      umożliwia powolne spychanie główki i za każdym razem coraz większe rozciąganie
      mięśni. Napór z dużą siłą na napięte mięśnie nie daje szansy mięśniom na
      naturalne rozciąganie się, a ich opór powoduje znacznie większy nacisk na
      rodzącą się główkę niż w przypadku powolnego ich rozciągania.
      • metis1 Re: Pozycje przy porodzie 19.07.07, 13:31
        paniwaz! Ja tez uwazam, ze przesadzasz! Owszem, w wiekszosci szpitali rodzi sie
        klasycznie, z nacinaniem itp., ale nie znaczy to, ze nie mozna urozic "po
        swojemu"! Ja rodzilam w panstwowym szpitalu (W-wa, Solec) w chyba nietypowej
        pozycji, bo na stojaco, opierajac sie rekoma i kolanami o lozko porodowe -
        polozna w kilka sekund nalozyla na lozko miekkie podkladki pod kolana, zeby
        bylo mi wygodniej. Wczesniej probowalam "stekac" na worku sako na podlodze i
        wieszajac sie na szyi meza (ale w tej pozycji nie czulam sie pewnie). KTG
        mialam bujajac sie na gumowej pilce, a I faze w duzej czesci spedzialm w wannie
        z ciepla woda, polewajac sie prysznicem, dzieki czemu rozwarcie w ciagu 45 min
        zwiekszylo sie z 3 do 9 cm!
        Powtarzam: byl to szpital panstwowy, otwarty dla wszystkich, darmowy. Ale ja od
        poczatku wiedzialam, ze nie dam sie polozyc na madejowym lozu i chce chronic
        krocze (udalo sie w 100%). Warto tez przed porodem robic sobie masaz krocza (o
        tym jest osobny watek), to tez pomaga.
        A na www Fundacji Rodzic po Ludzku, ktora poleca p. Doktor, sa rysuki roznych
        pozycji i ich opis. Warto skorzystac.


    • martynkat Re: Pozycje przy porodzie 25.07.07, 22:48
      ja rodzilam w grudniu 2006 r w Inowrocławiu i musze Wam powiedziec ze albo
      trafilam na super połozne albo faktycznie sa anioly w fartuchach... rodzilam
      silami natury w pierwszej fazie lezalam na łózku bo mialam podłaczona
      kroplowke, mialam bóle krzyzowe wiec bylo ciezko ale gdy juz zaczelo sie na
      dobre polozna poprosila mnie bym wstala i pronbowala na stojaco przec, tzn
      oparta bylam o łózko i sakwe z ziaren, delikatnie sprawdzal jak ma sie główka,
      miedzy czasie oddychala zgodnie z zaleceniem poloznej , gdy mialam bole parte
      musialam oddychac tak jakbym chciala zdmuchac swieczke, naprawde pomagalo, gdy
      wkoncu poczulam głowke poprosila mnie bym siadla na łóżko, w pozycji pol
      lezacej( sama sobie wybralam) po 3 partych urodzilam duzoa 3750 dkg córeczke,
      bez nacinania choc lekko peklam.... porod byl cięzki ale pomoc poloznej
      znakomita, nawet na minute mnie nie zostawila ja i moj maż mielismy wspaniale
      wsparcie ze strony siostry, oby wszystkie szpitale mialy takich " białych
      aniołów"
Pełna wersja