aga_ada
30.07.07, 09:13
Mam pytanie czysto teoretyczne "z przeszłości", po moim porodzie odwiedziła
mnie babcia i w rozmowie zwierzyła się ze swoich przeżyć jak to było kiedyś.
Zainteresował mnie jeden istotny szczegół otóż jedno z jej dzieci (rodziła w
domu przy akuszerce) zmarło. Kiedy zapytałam o szczegóły babcia powiedziała że
poród był ciężki, a mały słaby no i miał "SINY PLAC dookoła pępka". Dziecko
zmarło po trzech dniach. Wzywana akuszerka - położna nie chciał przyjechać,
lekarz też nie był zainteresowany umierającym noworodkiem. Ponieważ to
wszystko miał miejsce w latach 50-tych, winę zrzucono na zaniedbanie matki.
Babcia wspomniała też, że wtedy zmarło wiele małych dzieci. Czy byłby pani w
stanie poinformować mnie co mogło być przyczyną zasinienia wokół pępka?
Byłbym wdzięczna za informację.