z innej beczki?!

30.07.07, 09:13
Mam pytanie czysto teoretyczne "z przeszłości", po moim porodzie odwiedziła
mnie babcia i w rozmowie zwierzyła się ze swoich przeżyć jak to było kiedyś.
Zainteresował mnie jeden istotny szczegół otóż jedno z jej dzieci (rodziła w
domu przy akuszerce) zmarło. Kiedy zapytałam o szczegóły babcia powiedziała że
poród był ciężki, a mały słaby no i miał "SINY PLAC dookoła pępka". Dziecko
zmarło po trzech dniach. Wzywana akuszerka - położna nie chciał przyjechać,
lekarz też nie był zainteresowany umierającym noworodkiem. Ponieważ to
wszystko miał miejsce w latach 50-tych, winę zrzucono na zaniedbanie matki.
Babcia wspomniała też, że wtedy zmarło wiele małych dzieci. Czy byłby pani w
stanie poinformować mnie co mogło być przyczyną zasinienia wokół pępka?
Byłbym wdzięczna za informację.
    • lillika Re: z innej beczki?! 30.07.07, 13:06
      Wspólczuję Twojej babci straty dziecka.
      Też chciałabym poznać odpowiedź o zasinieniu, ale co mnie najbardziej uderzyło:
      "Wzywana akuszerka - położna nie chciał przyjechać,
      > lekarz też nie był zainteresowany umierającym noworodkiem. Ponieważ to
      > wszystko miał miejsce w latach 50-tych, winę zrzucono na zaniedbanie matki."
      Jak widać nie wiele się zmieniło. Dziś kobiecie podczas porodu odmawia się
      zmiany pozycji, zmusza dla wygody lekarza do parcia pod górkę, choć ta mdleje z
      bólu, a na koniec wmawia, że zły stan dziecka to jej wina, bo źle parła.
      I tak chyba będzie dopóki nie będą wsadzać do kryminłu za rażące niedbalstwo,
      niechlujstwo i zaniedbania.

      • ewa_janiuk Re: z innej beczki?! 05.08.07, 16:33
        Trudno mi okreśkić co można okreslić mianem "zasinionego placu wokół pępka" ale
        po głębszym przemyśleniu jedyne co mi przychodzi na myśl to infekcja okolic
        pępka. Jeżeli u noworodka dojdzie zakażenia to pogorszenie stanu ogólnego może
        przebiegać bardzo szybko. Prawdę powiedziawszy na podstawie tak nikłych
        informacji trudno wnioskować co mogło być przyczyną zgonu ponieważ poza
        wspomnianym objawem mogło mieć miejsce jeższcz wiele innych objawów jednak nie
        kojarzonych z zagrożeniem życia dziecka.
    • bammbi Re: z innej beczki?! 06.08.07, 06:57
      To bardzo smutne, mogła to być posocznica, ponieważ najmniejsze zakażenie pępka
      piorunująco szybko może postąpić w sepsę u noworodka, gdyż łatwo o
      przeniknięcie bakterii do krwi z tamtych okolic.
      Natomiast w dzisiejszych czasach czyli prawie 60 lat później też zdarzają się
      bardzo podobne przypadki. W moim szpitalu tydzień temu zmarła 24 letnia zdrowa
      dziewczyna w kilka godzin po porodzie, który był podobno książkowy i bez
      kompliacji, urodziła zdrowego synka a pół godziny po porodzie dostała masywnego
      krwotoku - niestety szpital posiadał tylko 1 jednostkę krwi z jej grupy a ona
      potrzebowała kilka litrów ponieważ traciła jej bardzo dużo :-(
      • aga_ada Re: z innej beczki?! 06.08.07, 10:01
        dziękuję za odpowiedź. Szczerze ja również podejrzewam infekcję organizmu
        dziecka, jednak dla mnie dziwne było zachowanie położnej i lekarza(którzy nie
        chcieli przyjechać) myślę że ona widziała już podczas porodu ze coś jest nie
        tak. Najsmutniejszy jest fakt że babcia po ponad 50 latach nadal to przeżywa i
        czuje się winna. Cóż było minęło, jednak post bammbi świadczy o tym że nawet
        współczesna medycyna nie wygra z naturą..... to przygnębiające
        • lili2006 Re: z innej beczki?! 10.08.07, 14:50
          myślę, że medycyna wygrałaby, gdyby szpital był odpowiednio
          przygotowany.
          • ewa_janiuk Re: z innej beczki?! 19.08.07, 23:47
            Im dłużej pracuję w zawodzie tym większej nabieram pokory wobec praw natury.
            Niezależnie od poziomu rozwoju medycyny musimy pamiętać, że nawet
            najnowocześniejsza posiada swoje ograniczenia a natura, jak każdy żywioł nie
            jest do końca przewidywalna.
Pełna wersja