katess1
02.09.07, 22:04
Moje dziecko zostało skaleczone skalpelem przy porodzie przez cc.
Przy okazji na stole operacyjnym spalono mi pośladki, podgrzewając ciało po
zastosowaniu znieczulenia (zzo), ale to szczegół.
mam pytanie: jak mogło się to wydarzyć? Czy istnieje ryzyko okaleczenia
dziecka przy cc, czy może było to niedbalstwo i rutyna lekarza
przeprowadzającego cc? Czy komukolwiek sie przytrafiło coś podobnego? Czy
ktokolwiek słyszał o takiej "patologii" podczas cc?
Dodam,że cc było poziome, nad spojeniem łonowym i było wykonane przez brak
postępu porodu.
Dziecku założono opatrunek, następnie przez prawie 2 miesiące miało założone
plasterki ściągające, po czym blizny prawie nie widać.
Dzięki Bogu, że był to policzek, a nie np. oczko.
Minęło już kilka miesięcy od "porodu", a ja wciąż nie mogę o tym zapomnieć.
Z góry dziękuję za wzięcie udziału w dyskusji.