Operacja oczu a poród naturalny...

24.10.07, 19:10
Witam. Prosze o rade dla mojej przyjaciółki. 2 lata temu miała
operacje laserową oczu. Usuwano jej wade wzroku. Za 6 tyg ma rodzić
i jak do tej lekarz który jej robił operacje zalecił cięcie
cesarskie, lecz poszła do innego okulisty i okazało się ze nie widzi
blizn po operacji, wszystko jej sie zagoiło, powiedział ze nie widzi
przeciwskazań do porodu naturalnego...Ma zaświadczenie od okulisty (
który ją operował) zeby wykonac cc, ale teraz boi się ze przed cc
zbada ją inny okulista i tez stwierdzi ze jest ok. Ona powiedziała
ze nie boi sie naturalnego czy cc, ale boisie ze podczas wysiłku nic
jej sie nie stało w oczy...czy któras z was tak miała??jaką metodę
porodu wybrałyście?? Pozdrawiam
    • ewa_janiuk Re: Operacja oczu a poród naturalny... 05.11.07, 13:39
      Decyzja o wyborze najwłściewszego rozwiązania nie powinna należeć tu
      do osób przypadkowych ani opierać się na emocjonalnych przesłankach.
      Sama kobieta rodząca powinna podjąć decyzję po usłyszeniu
      racjonalnych argumentów ze strony swojeich lekarzy prowadzących.
      Każda sytuacja wymaga indywidualnego rozważenia. Życzę więc mądrych
      decyzji.
      • kia5 Re: Operacja oczu a poród naturalny... 06.11.07, 12:46
        gosh... co za odpowiedź.
        Jesli lekarz prowadzący (ten który operował uważa, że powino być cc,
        to powinno, bo to on zna dogłębnie historię choroby)
        pani ewo, ja rozumiem, że cc to poważna operacja itp. Ale czytając
        Pani odpowiedzi (z prawie całego tego forum) dochodze do wniosku, że
        ma Pani fobię cc.
        NIGDY nie doradziła Pani nikomu cc, zawsze tylko o sn, że spróbować,
        że może warto, że może... żeby nie wiem, co dziwewczyny miały -
        chore oczy, hemoroidy (uciążliwe, nieprawdaż?!), nadciśnienie,
        cukrzycę, itp.
        jest pani stronnicza, niestety.
        • ewa_janiuk Re: Operacja oczu a poród naturalny... 06.11.07, 14:59
          To co Pani określa stronniczością wypływa z mojego poziomu wiedzy i
          doświadczenia, a także odpowiedzialności za każde wypowiedziane
          przeze mnie słowo. W skrócie wszystko to zawira się w
          słowie "kompetencje", a w tym przypadku chodzi o moje kompetencje
          zawodowe. Jeżeli są bezwzględne wskazania do cięcia cesarskiego to
          nikt tego nie kwstionuje,a już z pewnością nie ja. W wielu
          przypadkach trzeba umieć rozważyć "za" i "przeciw" by wyważony
          sposób wybrać zasadę mniejszego zła. Pani uwaga o tym, że jeszcze
          nigdy nie uznałam jakiejkolwiek sytuacji za konieczną do rozwiązania
          przez cięcie cesarskie jest niezwykle nietrafna i świadczy jedynie o
          tym, że niezbyt uważnie lub wybiórczo czyta moje opienie.
          • lillika do Pani Ewy 08.11.07, 18:04
            z całym szacunkiem dla Pani kompetencji. Niestety, ja też wyczułam -
            jak to inne napisały -"fobię cc".
            Kiedyś odpisałam już Pani
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=27718304&a=65989355
            Problem w tym, że "bezwzględne wskazania do cięcia cesarskiego"
            oznacza najczęściej "gdy mięso jest niezdolne fizycznie albo dziecko
            umiera". Pod pojęciem "mięso" rozumie się kobietę. Nie wiem,
            dlaczego "postępowa" medycyna XXIw nie zauważyła, że oprócz ciała
            jest też psychika i czasem może być tak, że zdrowa fizycznie kobieta
            mogłaby urodzić naturalnie, ale jej psychika po prostu tego nie
            wytrzyma.
            Ponieważ w znanych mi przypadkach, kobietę traktuje się jak mięso,
            które można zniszczyć psychicznie dla dobra idei "przecież nie ma
            bezwględnych wskazań do cc", dlatego też dla mnie takie praktyki
            jednoznacznie kojarzą sie z dr.Mengele.
            Ja nie potrafiłabym zaufać położnej, która nie potrafi zrozumieć, że
            czasem dla zdrowia psychicznego cc jest najlepszym rozwiązaniem. I
            to bez szantażu "ale powikłania po cc opłacasz sama". Bo skoro nie
            potrafi zrozumieć potwornych lęków przed psn, to nie będzie też
            potrafiła zrozumieć leków podaczas psn gdy się na nie zdecyduję.
    • rut.moabitka Re: Operacja oczu a poród naturalny... 06.11.07, 15:28
      Czytam to forum z racji zawodowych zaineresowań i obowiązku. I w
      większości musze przyznać, że odpowiedzi P.Janiuk sa fachowe i
      wyważone. Niestety, zauważam - jak to może przesadnie ujęła jedna z
      forumowiczek "cc fobię". Poród naturalny, albo nawet drogami natury
      potrafi byc wspaniałym przezyciem. Niemniej tylko wtedy gdy są ku
      temu przesłanki. Są także przypadki gdy jest on absolutnie
      niewskazany i takie gdzie lepiej ciążę zakończyć cc, ale i sn jest
      mozliwe (mozliwe nie oznacza tu - lepsze).
      Ostatnio obserwuję - niestety- zawężanie tej ostatniej grupy i
      propagowanie sn tam, gdzie nalezy bardzo poważnie rozważyć cc -
      często w imię hasła, że naturlany poród jest najlepszy dla dziecka
      (np. kwestie związane z hormonami, stresem, utp - co nie zawsze jest
      prawdą).
      Takie 'nadmierne' zachęcanie do sn w przypadkach wątpliwych skutkuje
      potem problemami na porodówce, gdzie kobiety za wszelką nieraz cenę
      chcą rodzić naturalnie, albo przynajmniej spróbować. Choć to nie
      zawsze jest dobre. I trudno nieraz takie młode przyszłe matki
      odwieźć od tego rozwiązania, a zbliżający się proód nie jest dobrym
      momentem na rzeczową rozmowę.
      Tak więc, pani Ewo, prosze o więcej rozwagi. Przecież jest Pani
      połozną, odbiera pani porody domowe, a więc siłą rzeczy częściej
      styka się Pani z fizjologią i prawidłową ciążą. Ale - jak pani
      doskonale wie - nie zawsze tak jest.
      • saabena Re: Operacja oczu a poród naturalny... 11.11.07, 22:43
        Ja uważam odpwoedzi Pani Ekspert za wyważone odpowiednio do histerii
        pt. Jak-nie-będę-miała-cesarki-to-wszystko-stracone.
        Rut.moabitka napisała, że poród drogami natury może być wspaniałym
        przezyciem, niemniej tylko wtedy, kiedy sa ku temu przesłanki. Dla
        mnie ta wypowiedź jest kuriozalana, bo wynika z niej, że tylko
        czasami sa wskazania do porodu naturalnego, lub choćby drogami
        natury. Tymczasem jest zupełnie na odwrót.

        Ad rem.
        Ja miałam pierwsze cc ze wskazań tzw. okulistycznych, a właściwie -
        miałam możliwość wyboru. Tym bardziej, że młode wybrało sobie
        miednicowa pozycję. Wybrałam cc, namawiana przez otoczenie i
        kierując się opinią specjalisty. "no, wie pani, to pani oczy i jakby
        co, to... No rozumie pani." Cesarka była dla mnie koszmarem,
        straciłam mnóstwo krwi, dzidzia miała naciętą pupę, ogólnie
        dochodziłam do siebie długo. Drugi poród tradycyjną metodą, było
        znacznie lepiej.

        Potem, kilka lat później, rozmawiałam z okulistami z Londynu i
        Szwajcarii. WYŚMIALI moje okulistyczne wskazania do cc. U nich
        połoznictwo nie zna krótkowzroczności jako wskazania do porodu
        operacyjnego. Śmiali sie niesamowicie, i twierdzili, że owszem,
        kiedyś, lata temu, tzw. szkoła radziecka okulistyki zalecała coś
        takiego, podobnie jak szkoła radziecka stomatologii zalecała
        wyrwanie zębów celem wyleczenia próchnicy. Dziwili sie okrutnie, że
        w Środkowej Europie jeszcze stosowane są metody przedpotopowe, które
        nie sa potwierdzone żadnymi badaniami.

        I prosze mi tu nie próbowac tłumaczyc, że tam jest lepsza opieka.
        Oczy są takie same - w warszawie, zurichu i edynburgu. Ciekawe,
        dlaczego oczom polskim poród szkodzi, a szwajcarskim i brytyjskim -
        nie. Dziwne.
        • rut.moabitka Re: Operacja oczu a poród naturalny... 12.11.07, 09:17
          Odpowiadam:


          > Rut.moabitka napisała, że poród drogami natury może być wspaniałym
          > przezyciem, niemniej tylko wtedy, kiedy sa ku temu przesłanki. Dla
          > mnie ta wypowiedź jest kuriozalana, bo wynika z niej, że tylko
          > czasami sa wskazania do porodu naturalnego, lub choćby drogami
          > natury.
          **** a ja widzę pewne nastawienie do mojej wypowiedzi.
          Napisałam "kiedy sa ku temu przesłanki." i znaczy to to co widać, a
          odkąd oznacza,że "tylko czasami"??? - to sobie już dodałas od
          siebie. "kiedy sa ku temu przesłanki." nie podaje ilościowo ani
          proporcjonanie ile jest takich przypadków z pzresłankami.

          >> I prosze mi tu nie próbowac tłumaczyc, że tam jest lepsza opieka.
          > Oczy są takie same - w warszawie, zurichu i edynburgu. Ciekawe,
          > dlaczego oczom polskim poród szkodzi, a szwajcarskim i
          brytyjskim -
          > nie. Dziwne.

          **** czegoś nie zorzumiałaś - tu w Polsce lub tam za granicą.
          Krótkowzroczność NIE JEST wskazaniem do cc. Wskazaniem jest
          towarzyszące często krótkowzroczności odklejanie siatkówki.
          Oczywiście nie każdej krótkowzroczności ono towarzyszy i to trzeba
          przed porodem zbadać. Statystycznie im większa wada wzroku tym
          większe prawdopodobieństwo odklejania siatkówki.

          Współczuję takich przezyć przy cc, to można powiedzieć -
          indywidualny pech i błąd lekarza (przecięta pupa). Dochodzenie 'do
          siebie" jest sprawą indywidualną i zalezy nie tylko od lekarzy ale i
          organizmu pacjentki (gojenie się ran itp.)
          • ewa_janiuk Re: Operacja oczu a poród naturalny... 12.11.07, 11:04
            Niezależnie od naszych preferencji, sympatii czy antypatii fakt
            pozostaje faktem, że w ciągu kilku ostatnich lat powstała w
            Polsce "moda" na rodzenie poprzez cięcie cesarskie. Wcale nie
            poprawiły się przez to wskaźniki jakości opieki okołoporodowej.
            Bardzo rozszerzone zostały wskazania do cięcia cesarskiego(ku
            radości zwolenników i przerażeniu tych,którzy chcą rodzić
            normalenie). Po raz kolejny podkreślam, że w medycynie nie ma
            sztywnych regół i konieczna jest INDYWIDUALIZACJA. Człowiek nie
            jest uporządkowoaną strukturą komórek i mechanizmów je łączących,
            jest istotą złożoną, której podstawę dowodzenia stanowi centralny
            układ nerwowy (w tym uczucia i emocje) Standardy postępowania
            okręśla sie na podstawie wyników badań i wyliczeń statystycznych.
            Jeden z moich nauczycieli położnictwa zwykł mawiać, że "nagorliwość
            jest gorsza od faszyzmu". Głęboko te słowa zapadły w moim sercu stąd
            przekonanie, że zarówno do porodu siłami natury jak i do cięcia
            cesarskiego NIE MOŻNA podchodzić fanatycznie.
Pełna wersja