Dodaj do ulubionych

Cesarka na życzenie.

08.01.08, 11:51
Cześć dziewczyny. Mam pytanie do dziewczyn, które miały bądz bedą
mieć cesarke na życzenie. Napiszcie co wami kierowało żeby się
zdobyć na taką operację.
Obserwuj wątek
    • oliwia5000 Re: Cesarka na życzenie. 08.01.08, 14:16
      nie mialam wprawdzie c cna zyczenie ale ze wskazan a teraz jestem
      znow w ciazy i chce tylko cc :)
      nie meczysz sie w bolach przez niewiadomo ile godzin tylko po 30 min
      dzidzius jest na swiecie:)
      • cota Re: Cesarka na życzenie. 08.01.08, 19:34
        j/w nie męczysz się wiele godzin w wielkich męczarniach, tylko szybko i
        cywilizowanie. U mnie 25 minut i po wszystkim, a przebywałam chwile na porodówce
        i słyszałam te nieludzkie wycia, miałam po prostu gęsią skórkę, ciesze się, ze
        tego uniknęłam, nikt po cc tak nie wył. Były postekiwania, bo nie jest to
        zupełnie bezbolesna forma porodu, ale do zniesienia. dziecko dostałam po
        godzinie po przewiezieniu na salę położnic, karmiłąm od razu. W trzeciej dobie
        do domu. Finito. XXI wiek. A ryzyko powikłań w trakcie cc jest mniejsze niż
        ulegnięcie wypadkowi drogowemu w Polsce - to tak w kwestii argumentu, które
        piszą zajadłe przeciwniczki cc,że cc to sodoma i gomora razem wzięte.
          • jamjulia Re: Cesarka na życzenie. 20.01.08, 10:37
            Cześć dziewczyny.10.01. przyszła na świat moja córcia przez cc na
            życzenie.Od samego poczatku ciąży byłam przygotowana na ta operację.
            Oczywiscie nie z wygody lecz chodziło mi o bezpieczeństwo mojego
            dziecka.Jak sie okazało Oliwka była okrecona pępowiną. Nie wiem jak
            by sie to skończyło gdybym rodziła naturalnie.Oczywiście nie wspomne
            o bólu jaki towarzyszy przy cieciu brzucha ale czego sie nie robi by
            dzidzia była zdrowa.Pozdrawiam.
        • joanna.marta Re: Cesarka na życzenie. 04.02.08, 12:50
          A niby dlaczego poród naturalny to jakiś niecywilizowany, że
          towarzyszą mu nieludzkie wycia i że to jakieś zacofanie niepasujące
          na XXI wiek? A może należy stwierdzić, że dla niektórych lepszy jest
          poród przez cc a dla niektórych naturalny BEZ OKREŚLEŃ typu, że to
          cywilizowane, a tamto nie; że to... i różne epitety można tu dopisać
          na plus i munus zarówno dla cc jak i dla psn.
          Ja rodziłam dwa razy naturalnie. Nie darłam się, nie płakałam
          (popłakałam się jak zobaczyłam dziecko zaraz po porodzie), nie
          wyłam. Pierwszy poród był szybki. Nie byłam nacięta i już po dwóch
          godzinach mogłam wstać, umyć się' i najlepiej pójść do domu:-) Drugi
          poród był trudny, trwał trzy doby ale po kilku godzinach też już
          było ok. Byłam tym razem nacięta i to był pewien dyskomfort. Ale tak
          mnie zszyli, że na wizycie kontrolnej u ginekologa, lekarz najpierw
          stwierdził, że się pomylili w wypisie, bo tam napisane, że byłam
          nacięta. Nic nie było widać. Podobno.
          Widziałam za to kobietki po cc. Niektóre szybko dochodziły do
          siebie, ale nawet te w pierwszej dobie zginały się wpół przy
          wstawaniu i chodzeniu. A widziałam też babkę, która tak ciężko
          znosiła cc, że nie chciała się ruszyć z łóżka, zająć dziećmi
          (bliźniaki) a nawet jeść. Twierdziła, że ją wszystko boli.
          Ja jestem zwolenniczką porodów naturalnych, ale wcale nie uważam że
          one są idealne dla wszystkich kobiet. Jednak nie twierdzę, że te po
          cc (na życzenie) są egoistkami, pannami wygodnickimi. Jestem
          przekonana, że w niektórych przypadkach cc na życzenie jest
          najlepszym rozwiązaniem (przy rozważeniu wszystkich "za"
          i "przeciw"; podobnie jak w psn), bo paniczny strach mamy na pewno
          nie jest wskazany dla dziecka.
          Nie krytykujmy się nawzajem, bo mamy inne poglądy na temat porodów.
          Każda z nas jest inna i czegoś innego potrzebuje.
    • azzurrina Re: Cesarka na życzenie. 09.01.08, 20:49
      Żadna, powtarzam żadna, z moich koleżanek rodzących po 30-tce nie urodziła
      naturalnie, mimo, że na taki poród sie nastawiały (niektóre bardzo
      zdecydowanie). Wszystkie zaczynały naturalnie ale po iluś tam godzinach kończyło
      sie cesarką. Efekt - dzieci wymęczone, podduszone (jedno bardzo poważnie) lub
      wydobyte z zielonych wód. A ich mamy zmordowane wielogodzinnym porodem (choćby w
      znieczuleniu)i przerażone nagłą i zupełnie nie przewidywaną akcją krojenia,
      wiezienia na stół itd - pełna panika i histeria, strach o zdrowie dziecka.
      Fizycznie i psychicznie wraki. A na dodatek później musiały sie borykać z,
      niegroźnymi na szczęście w większości wypadków, następstwami porodów sn u
      dzieci. Jedno z dzieci niestety cierpi na porażenie mózgowe (efekt wymuszania
      porodu sn u świetnej skądinąd św. Zofii).

      Gdybym była pewna na 100%, że po kilku, powiedzmy 8-10, godzinach porodu - jeśli
      szło by ciężko - bez problemów zaproponowano by mi cesarkę - próbowałabym
      naturalnie. Ale ponieważ w naszych szpitalach panuje terror sn - wolę nie ryzykować.

      W moim wieku i po tak długim staraniu o dziecko wolę siebie narazić na cięcie
      (które teraz jest robione bardzo "oszczędzająco") niż malucha na różne
      powikłania pojawiające się tak często po sn.
      A wygoda i komfort, brak strachu przed sposobem w jaki zostanie się
      potraktowanym (te pęknięcia, zszywania, kłopoty z nietrzymaniem moczu,
      opuszczone narządy itd) też są nie bez znaczenia.
        • dorotka.20 Re: Cesarka na życzenie. 13.01.08, 18:39
          Jestem tego samego zdania co koleżanki wyżej! Jestem w 4 miesiącu
          ciąży i nie wyobrażam sobie innego porodu niz cc! W naszym kraju
          powinnysmy miec prawo wyboru ale niestety jesteśmy sto lat za
          murzynami...
        • izula.2 Re: Cesarka na życzenie. 13.01.08, 19:42
          Czy któraś z Was mogłaby mi podać namiary na szpital lub prywatną
          klinikę w pobliżu Opola gdzie można wykonać cc?Mam pierwszy poród sn
          za sobą teraz zaczynam 32tc i myślę o cc. Boję że cena przewyższy
          moje możlwości.Jeżeli ktoś nie chce publicznie proszę odpisujcie na
          priv: izula.2@gazeta.pl
    • pauor Re: Cesarka na życzenie. 17.01.08, 17:44
      Cześć!
      Ja chciałam mieć cesarkę. W szpitalu jednak kazano mi zacząć rodzić naturalnie. Poród ostatecznie zakończył się cesarkę z przyczyn naturalnych, dziecku zaczęło spadać tętno. Jednak teraz mogę przyznać, że cesarka to OKROPNOŚĆ i gorszy ból niż poród naturalny. Jak powiedział mi to mój lekarz ginekolog, to po prostu OPERACJA z prawdziwego zdarzenia, dlatego lekarze jej nie zalecają. Poza tym zostaje blizna. Mnie ona krępuje. Nie ma jak NATURA!!!!!!!!!!!
      • ariella do paour 18.01.08, 14:01
        paour, ty nie mialas cesarki na zyczenia, ktora jest bezpiecznym,
        dosc komfortowym wyfarzeniem, tylko, kochana, mialas najgorsza
        wersje porod naturalnego, zakonczonego operacyjnie, to dwie zupelnie
        rozne sprawy. Gdybys pociagnela porod sn do konca twoje dziecko
        pewnie by umarlo. Dzieki koncowej cc twoje dziecko zyje. A ze wtedy
        wszytsko jest na ostatnia chwile, w panice etc to nawet podobno
        kroja kobiety jak jesczze znieczulenie nie dziala, zeby szybciej
        wyciagnac male. Brrrrrr!
        To chyba powinnas te cc blogoslawic, a nie, sorry, pieprzona,
        nature, ktora powoduje - tak ostatnio czytalam, nie pamietam gdzie
        (Polityka, Newsweek?) ze w krajach bez rozwinietej sluzby zdrowia,
        tak zwany trzeci swiat przy porodzie umiera UWAGA!!!! co siodma
        kobieta!!!!!! pozdr
      • deodyma Re: Cesarka na życzenie. 19.01.08, 13:23
        jakbys miala planowana cc, to nie bylaby to na pewno okropnosc.
        najpierw wymeczylas sie przez sn i wtedy zrobili Ci cc. to najgorsza
        opcja z mozliwych, ale dzieki temu Twoje dziecko zyje. i to jest
        najwazniejsze.
      • aniasj79 Re: Cesarka na życzenie. 27.01.08, 18:57
        A ja dla odmiany chciałam naturalnie. I tak właśnie się zaczęło...
        Miało być pięknie i wzruszająco, tymczasem było gorzej niż w
        najczarniejszych scenariuszach... 7 godzin makabrycznej męki, w
        skurczach partych, bez rozwarcia... Podłączona pod KTG nie mogłam
        się nawet odwrócić na bok. Najgorszemu wrogowi nie życzę takiego
        bólu... Zakończyło się cesarką, która okazała się ratunkiem dla
        wymęczonego i podduszonego dziecka oraz wybawieniem dla mnie. I
        chociaż faktycznie okres rekonwalescencji po cesarce jest
        nieprzyjemny, gdybym mogła cofnąć czas, zdecydowałabym się na CC bez
        wahania!!! I już dzisiaj wiem, że kolejnego dziecka nie urodzę w
        inny sposób jak tylko przez cc.
        Wolałabym trzy lata bólu pooperacyjnego niż jeden dzień w bólu taki,
        jakiego doświadczyłam przy porodzie SN...
    • tropicielka Re: Cesarka na życzenie. 19.01.08, 18:46
      jestem w 7mc i ide na cc na życzenie - bo po prostu poród wydaje mi
      sie rzecza tak nieludzką, taką wyzuta z intymności, że sobie tego
      nie wyobrażam, że leżę i wszyscy mi grzebią w narządach a ja sie
      wije w bólach i jestem później ponaciągana i pozszywana
    • pucka1234 Re: Cesarka na życzenie. 27.01.08, 18:43
      miałam cesarkę z uwagi na ułożenie dziecka. za dwa miesiace ma przyjsc na swiat
      nasze drugie. i wybieram cc bo boję się bólu, bo boję się że nie dam rady, że
      dziecko się poddusi i takie tam. cc nie jest idyllą, znacznie dłużej dochodzi
      się do pełnej sprawności fizycznej, to regularna operacja która również niesie
      ze sobą ryzyko komplikacji. jest jedna sprawa o której trzeba pamiętać decydując
      się na cc na życzenie - tak z mojego punktu widzenia - jeśli planujesz kolejne
      dziecko to cc powoduje ze musisz znacznie dłużej odczekac z drugą ciążą. Ja
      jesli zdecyduje sie na drugie cc, w opinii lekarzy mogę zapomnieć o 3 dziecku.
    • miss_akryl Re: Cesarka na życzenie. 03.02.08, 23:45
      Witam, przed chwilą napisałam długiego posta na cześć cc. Tu tylko o
      motywach: 1)strach przed uszkodzeniem dziecka i mnie, 2)strach przed
      bólem, 3)świadomość komfortu przy cc, 4)strach przed raną na ci...
      niewiadomą w sexie popuszczaniem moczu i innymi takimi, 5)strach
      przed tym że w naszym pięknym kraju można zdechnąć przy psn zanim
      zrobią cc, 6)możliwość wyboru dnia a nie czekanie w stresie nie
      wiadomo ile, 7)nie mogę też sobie wyobrazić siebie rozkraczonej
      jęczącej z wielkim brzuchem nie wiadomo ile godzin i tych ludzi się
      na to gapiących, 8)a nawet mniejszy koszt cc (załatwienie z lekarzem
      vs. szkoła rodzenia+mąż przy porodzie+położna ew.
      lekarz.+znieczulenie+osobny pokój).
      Drugie dziecko w czerwcu i cc! :)))
      • idalia2121 Re: Cesarka na życzenie. 04.02.08, 00:03
        a wytlumaczcie mi, dlaczego cc na zyczenie jest w Polsce tak
        napietnowane,dlaczego powszechna jest teoria, ze musi bolec,a jak
        nie za boli, to nie poczuje sie, ze jest matka, ze nie wolno zrobic
        tak, zeby kobiecie bylo wygodnie,naprwade jak slysze takie opinie to
        az mnie ciarki po plecach przechodza skad taka chęć u nas w narodzie
        do oceniania i piętnowania wyborów innych ludzi
        • miss_akryl Re: Cesarka na życzenie. 04.02.08, 00:21
          To jeszcze nic! Mam koleżankę, z bardzo katolickiej rodziny, ktorej
          wmówiono (uwierzyła, omal nie umarła przy dwóch porodach), że
          _kobieta_musi_rodzić_naturalnie_absolutnie_bez_znieczulenia_konieczni
          e_musi_cierpieć, bo tak Pan Bóg powidział w Starym Testamencie ("...
          w bólu będziesz rodziła...") i każde inne zakończenie ciąży jest
          graechem! To dopiero jazda.
      • daggab Re: Cesarka na życzenie. 04.02.08, 11:31
        Jestem 2 miesiące po cc. Nie "na życzenie" ale ze wskazań lekarskich
        tj. ułożenie posladkowe i dwurożnośc macicy.
        Jeśli chodzi o samą cc to jestem bardzo zadowolona.Cesarkę miałam
        robioną w znieczuleniu ogólnym, wstałam po 11 godzinach mogłam pójść
        pod prysznic i opiekować się dzieckiem.W drugiej dobie "śmigałam" po
        oddziale, w trzeciej wypisałam się ze szpitala na własną prośbę.
        Niby wszystko ok.Wszystko ładnie się zgoiło, macica się obkurczyła
        dziś o cc przypomina mi tylko mała blizna .Mimo wszystko jestem na
        NIE jeśli chodzi o cc na życzenie.
        Uważam,ze to jest operacja którą powinno wykonywać sie tylko i
        wyłącznie ze wskazań lekarskich.Dlaczego?
        Moja córeczka zmarła dwa dni po porodzie.Nic nie wyszło w sekcji
        więc stwierdzono bezdech.Nie wiem czy ma to związek z cc ale po
        przekopaniu internetu i rozmowach z neonantologami wiem już ,że
        dzieci urodzone przez cc są w grupie zwiększonego ryzyka jeśli
        chodzi o niewydolność układu oddechowego.Podczas porodu naturalnego
        płyn owodniowy jest samoistnie wyciskany z płuc noworodka przy cc
        nie.
        Mailuje z dziewczyną z innego forum, która doswiadczyła dokładnie
        tego samego co ja.Sytuacja prawie identyczna.Poród przez cc, śmierć
        dziecka w pierwszej dobie, biała sekcja, stwierdzono bezdech.
        Tak jak napisałam wcześniej, nie wiem czy ma to bezpośredni związek
        z cc ale mając takie tragiczne doświadczenia jakie mam i taką wiedzę
        jaką w wyniku tych doświadczeń zdobyłam jestem przeciwna tzw.cc na
        życzenie.
        Nie wiem dlaczego moja córeczka zmarła czy jej stan po porodzie
        został źle oceniony przez lekarzy czy też z innego powodu.Wiem jedno
        gdyby moja cesarka nie była przeprowadzona ze względu na w/w
        wskazania lekarskie nigdy niepotrafiłabym sobie darować,że ze
        względu na tzw.komfort rodzenia straciłam dziecko.
    • niuta_s Re: Cesarka na życzenie. 04.02.08, 12:13
      przyznam że mam za sobą koszmarny poród i urodzone podduszone dziecko, które do
      dziś rehabilituje, cc zrobiono mi w ostatniej chwili po utracie tętna dziecka,
      zzo nie działało mi na skurczach partych przez 2 godziny parcia dziecko nawet
      nie ułożyło się w kanał rodny tylko pchało się w główką w pęcherz, załozono mi
      próżnociąg nawet nie pytawszy czy wyrażam zgodę.... psychikę mam złamaną do dziś
      na samą myśl że mogłabym być w ciąży wpadam w histerię.

      niestety choćbym nie wiem ile kasy miała nie mam szans na cc na życzenie w
      prywatnej klinice - miałam nadciśnienie w ciąży i dość nieregularne skoki, które
      były niebezpieczne dla życia, od tego też zaczął się mój poród, mimo to lekarz
      przez kolejne kilkanaście godzin narażał życie moje i dziecka, nieważne że było
      w zielonych wodach od przebicia pęcherza i odejściu wód rodziłam jeszcze bite 10
      godzin.

      od 7 m-cy chodzę do psychologa, niestety terapia nie zawiele daje
      • zuzaleczka Re: Cesarka na życzenie. 04.02.08, 12:46
        baaaaaaaaardzo sobie chwalę cesarkę:)
        przez 16 godz męczono mnie wszelkimi dostępnymi środkami
        rozkurczeniowymi - efekt - szyjka nawet nie drgnęła
        po tylu godz zdecydowano się w końcu na cc, córka dostała 8 pkt
        nigdy więcej naet przez myśl nie przejdzie mi rodzić sn
        w przyszłości zdecyduję sie nepewno na jeszcze jedną cc:)
      • taka_tam Re: Cesarka na życzenie. 25.02.08, 15:18
        Miłe Panie,
        Poczytajcie trochę literatury medycznej, porozmawiajcie z
        doświadczonymi lekarzami i położnymi, a przestaniecie się tak
        zachwycać cięciem cesarskim.
        Cesarka jest poważną operacją i - jak każda inna - nienaturalnie
        ingeruje w organizm kobiety, zaburzając jego homeostazę. Przecięcie
        skóry, powłok brzusznych, mięśni, macicy, to nie wizyta u
        kosmetyczki. Rekonwalescencja trwa dużo dłużej niż w przypadku
        porodu naturalnego, rana jest bolesna, a szwy ciągną przez wiele
        miesięcy. I co najistotniejsze ryzyko powikłań przy cesarskim cięciu
        jest do czterech razy wyższe niż przy porodzie siłami natury. Może
        dojść do nieprzewidzianych krwotoków, uszkodzenia pęcherza,
        moczowodów czy jelit. Zrosty tworzące się w jamie macicy mogą też
        utrudniać ponowne zajście w ciążę i dwukrotnie zwiększają ryzyko, że
        kolejna ciąża będzie ciążą pozamaciczną.
        Dla dziecka cesarka jest nienaturalnym, traumatycznym przeżyciem,
        dużo większym niż poród naturalny. Naraża je na zakażenia bakteryjne
        i niewydolność oddechową, bo nie może ono przygotować się do
        samodzielnego oddychania, odbywając naturalną drogę. Z
        psychologicznego punktu widzenia niemożność opiekowania się, ani
        przystawienia do piersi maleństwa przez kilkanaście godzin, jest
        mocno obciążające. Dla dziecka i dla matki.
        W Holandii co trzecie dziecko przychodzi na świat w domu, w sposób
        naturalny. Poród odbiera doświadczona położna, a nie lekarz chirurg.
        Badania przesiewowe pozwalają zawczasu wychwycić kobiety z
        problemową lub patologiczną ciążą i to one rodzą w szpitalach, przez
        cesarkę, bądź nie. W efekcie mają tam niski wskaźnik cięć cesarskich
        i znieczuleń zewnątrzoponowych. Analogicznie, mniej powikłań i
        mniejsza śmiertelność dzieci i kobiet.
        Oczywiście, jeśli są wskazania medyczne do cięcia cesarskiego,
        wówczas oczywiste jest jego przeprowadzenie. W innych wypadkach to
        wygoda, nieświadomość procesu porodu i próba zbliżenia się
        do "elit".
        Niestety naśladownictwo gwiazd i gwiazdeczek, które decydują się na
        taki sposób rozwiązania ciąży, nie zbliża zwykłych śmiertelniczek do
        Olimpu.
        Pozdrawiam i życzę szczęśliwych rozwiązań :-)
        • cota Re: Cesarka na życzenie. 25.02.08, 15:34
          eeee..buahahahaha miałam cc na życzenie, a nawet nie wiedziałam, zę
          wten sposób zbliżam się do tzw. elyt..Miła Pani, z tej i nie tylko
          tej dyskusji można wyciągnać wnioski, zę naprawdę kobiety decydujące
          się na cc na życzenie to nie głupie owieczki naśładujące super hiper
          gwiazgy, a osoby,które co nieco poczytały. Szwy nie ciągną przez
          wiele meisięcy - nie wiem skąd takie info (co więcej takie same szwy
          zakłada się na przeciętym kroczu przy pn - tam oczywiście już nie
          ciągną ;)
          Mieśnie są obecnie rozsuwane przy cc, a nie cięte.
          Ponadto przy pn także może i dochodzi do częstcyh krowotoków.
          Nie wiem dlaczego nie można przytulać dziecko zaraz po cc..ja nie
          byłam na POP-ie, tylko od razu na sali i dostałam dziecko, co
          wiecejwszystkie znajome mamy mające cc miały dziecko od razu.
          I dalej - jak rodzą gwiazy obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg,
          tudzież tyle samo obchodzi mnie jak rodzą kobiety w Holandii, Peru,
          Chinach i na Antarktydzie. Nie jest to dla mnie żadnym
          wyznacznikiem. Ważne są dla mnie także plsu cesarki i uniknięcie
          ewentualnych następstw po pn, które - tak, tak.. - także mogą mieć
          miejsc, ale miła Pani poczytaj o nich.
          pozdrawiam - otwartości życzę, niech każdy rodzi jak chce, nikomu
          nic do tego
        • ewa_1111 NIe rozumiem potrzeby "cesarka na życzenie"! 04.04.08, 21:06
          Siłami natury urodziłam dwoje i jak dla mnie wydaje się to najbardziej naturalne, przecież organizm kobiety jest do tego stworzony. Cesarka jest operacją ... jak napisała taka_tam. w pełni sie z Tobą zgadzam, co innego jeśli jest zalecana. Mimo że ból porodowy nie był przyjemny i trwał długo , to nie zamieniałabym go na cesarkę. I jestem z tego dumna że urodzłam sama a nie przez operację.
      • kartoffeln_salat Ale jak to się załatwia??? 28.02.08, 19:41
        Mysl o porodzie od zawsze spędzała mi sen z powiek, może dlatego mam
        29 lat i nie mam dzieci (???).
        W kazdym razie potrafię zemdleć w szpitalu w drodze na położniczy,
        idąc odwiedzić koleżankę, która urodziła dziecko, białe fartuchy
        mnie paraliżują, a jak czytam to forum to mi ciśnienie skacze na 180.

        Nie mogę sobie w najgorszych wizjach wyobrazić koszmaru naturalnego
        porodu, a zwłaszcza co można zrobić dziecku naciskaniem na brzuch
        albo kleszczami - to jest gorsze niż Piła albo Hostel......

        Jak już wspomniałam mam 29 lat, dzwon bije, zegar tyka, praca jest,
        mąż jest, badania zrobione, kwas foliowy przepisany ALE TEN
        PARALIŻUJĄCY LĘK!

        Nie wiem jak to się załatwia z cesarką?
        Piszecie, że "cc na życzenie"..."ja chciałam cc".
        No ale to przecież nie jest jak zamówienie z KFC, kurczak albo
        frytki, mówisz i masz. Jak? komu? Co? Gdzie?
        To chyba jest trochę niezgodne z.............?
        Jak wspomniałam mojej lekarce, ze nie urodzę dziecka normalnie i nie
        chcę nawet o tym myśleć, to mnie obdarzyła dobrotliwym uśmiechem i
        chyba mnie nie wzieła na poważnie.

        A jeśli ona będzie mnie tak "ignorwać" nadal, to gdzie mam iść?
        Do wybranego szpitala? Czy do innego lekarza?
        Pomóżcie, proszę.



        • miss_akryl Poszukałabym innego lekarza, 10.03.08, 15:51
          popytaj koleżanek. Jeśli lekarz (nie tylko tej, ale także innej
          specjalności) nie słucha swoich pacjentów, nie ustosunkowuje się do
          ich obaw, to jak można mu zaufać?, wiedzieć, że chce najlepiej dla
          Ciebie? Ja uważam, że jeśli ktoś absolutnie nie nadaje się do psn
          (jak ja albo, z tego, co piszesz, Ty), nie należy go "uszczęśliwiać"
          na siłę - powinno być brane pod uwagę coś takiego jak wskazania
          psychiczne i tyle. Ja mojemu ginowi na pierwszej wizycie, kiedy się
          tylko dowiedziałam, powiedziałam, że chcę cc i że będę je miała (też
          się tylko usmiechnął i powiedział, że mnie przekona jeszcze). Przez
          tyle czasu nie zmieniłam zdania i on po prostu to uszanował. Nie
          miał wyjścia ;) Spoko gość.
          • kartoffeln_salat Re: Poszukałabym innego lekarza, 11.03.08, 22:33
            Do mojej lekarki chodzę chyba z 10 lat, całe życie jej to powtarzam,
            że nie chce urodzinie naturalnie. \
            Nie jestem jeszcze w ciąży i dlateo liczę na to, że gdy powtórzę to
            jeszcze 125 razy to w końcu trafi.

            Wiem, ze cesarka to operacja, wiem, ze jest potem trudniej i też są
            powikłania, ale poród naturalny mnie po prostu paraliżuje.
            Ból to jedno, i jak wiadomo, można go uśmierzyć (zzo) - ale co
            innego mi spędza sen z oczu:
            1. uszkodzenie dziecka przez jakieś narzędzia albo zablokowanie się
            dziecka w kanale rodnym (wolę nie myśleć co by w tedy się działo
            przy okazji z moją pochwą...........)
            2. Urazy pochwy + nacięcie/pęknięcie - dla mnie to ma wymiar
            brutalnego gwałtu i okaleczenia
            3. Strach przed powikłaniami o ktorych czytałam: jakieś zylaki,
            zrosty, nie trzymanie moczu.

            Miałam kiedyś wykonywany zabieg chirurgiczny, mam blizny po szyciu.
            Bo zabiegu bolało to fakt, ale był to tępy ból stały i z czasem
            coraz mniejszy, a nie tak jak przy SN wywolujący panikę i coraz
            gorszy. W zasadzie nie dotykalam swoich blizn przez 1,5 roku - to
            miejsce było dla mnie wyłaczone z obiegu i bardzo czułe - brzucha
            mogę nie dotykać, ale nie wiem jak by to mialo wpłynąć na moje
            malżeństwo 1-2 lata bez seksu? :)

            Mam nadzieję po prostu, ze nie będę musiała po 10-ciu latach szukać
            nowego lekarza, bo moją panią doktor już przecież znam tyle lat.




    • afraid_27 Re: Cesarka na życzenie. 26.02.08, 13:29
      Juz na tym forum wypowiadalam sie odnosnie strachu przed porodem,
      przed obojetnascia lekarzy i poloznych, ktorzy traktuja rodzaca jak
      zwierze.
      Wystarczy poczytac watki kobiet na forum "dobry porod" o "dobrym
      porodzie" i odpowiedz na pytanie "dlaczego ciecie" nasuwa sie sama.

      Ja wybieram CC poniewaz nigdy w zyciu nie dam zrobic krzywdy ani
      dziecku ani sobie!
        • nadzieja_1 Re: Cesarka na życzenie. 03.03.08, 11:57
          jestem w 32 tyg ciazy prawde mowiac cholernie sie boje porodu i
          nawet nie chodzi o bole w trakcie ale o to sie dzieje po porodzie to
          gojenie krocza,wyglad estetyczny,z atrakcyjnoscia seksualna wlacznie
          (tak dla mnie jak i mojego partnera).Byc moze niektore z was
          okreslicie to proznoscia ale ta sfera jest dla mnie wazna.Ktos
          powie:nie martwi sie o dziecko,zeby zdrowe przyszlo na swiat,tylko o
          swoja "sfere seksualna",odpowiem tak bo wiele sie slyszy na temat
          depresji poporodowej ktora jest bezposrednio zwiazana z trudnosciami
          po porodzie.Ja mialam juz depresje(nie poporodowa)i wiem jak ciezko
          wyjsc z tego stanu i jak ciezko funkcjonowac w trakcie,nie chce do
          tego wiecej dopuscic,bo wiem ze po porodzie dla mojego skarba musze
          byc w pelni sprawna osoba tak fizycznie jak i psychicznie
          • katarzynaoles Re: Cesarka na życzenie. 03.03.08, 13:30
            Witam. Chciałam tylko zwrócić uwagę, ze wśród przyczyn, które uznaje
            się za sprzyjające wystąpieniu depresji poporodowej wymienia się nie
            tylko indywidualne doświadczenia depresyjne, ale także komplikacje
            poporodowe. Cięcie cesarskie także nie daje gwarancji, że one nie
            wystąpią a nawet, statystycznie rzecz biorąc, ta możliwość jest
            nieco bardziej prawdopodobna. Bardzo polecam serwis
            www.matkomnapomoc.pl - tam znajdzie Pani wiele ciekawych informacji
            i kontakt do specjalistów, zajmujących się tym problemem.
            Pozdrawiam:)
          • enigma22 Re: Cesarka na życzenie. 24.03.08, 19:03
            ale o co chodzi z nieatrakcyjnością, ja kochałam się miesiąc po porodzie
            naturalnym, mam rozstępy i jeszcze parę kilo do zrzucenia a mój mąż i tak jest
            mną zachwycony. bałam się bólu, ale o tym się szybko zapomina...a operacji jaką
            jest cc bałabym się jeszcze bardziej - narkozy czy innego znieczulenia, czy
            cięcie nie uszkodzi dziecka, że wszystkie te zabiegi które wyrywają nagle moje
            dziecko z bezpiecznego brzucha je przestraszą - poród naturalny, jak sama nazwa
            wskazuje jest naturalnyż tak to natura wymyśliła ze kości główki się schodzą, że
            woda jest wypychana z płuc, że przeciskanie się przez kanał rodny ma pobudzić u
            mamy hormony i wywołać produkcję mleka..., moim zdaniem cc to zabieg ratujący
            życie i nie powinien być robiony dla wygody. rozumiem strach przed porodem, ale
            wielu rzeczy w życiu się boimy, taka kolej rzeczy - bo to nowe, nieznane...
            jestem za świadomym porodem, bez nacinania, z mądrą położną, która pokieruje
            rodzącą niestety w Polsce to rzadkość
              • polpotworek Re: Cesarka na życzenie. 27.03.08, 09:31
                Kartoffeln salad doskonale ujela skąd bierze sie taka psychoza
                wzgledem sn!!!!! Niestety w polsce porody sa juz tak skrajnie
                zmedykalizowane ze to sie w glowie nie miesci. Od wejsci kroplówka,
                przebijanie pecherza, duszenie brzucha...naciecie krocza... i nikt
                nie pyta... ba...nikt czesto nawet nie informuje. Nie jest tak
                wszedzie...ale w przerażającej większosci!!!
                W szpitalu w którym rodzilam pod kroplówke podlaczane sa wszystkie
                rodzace!, wszystkie pierworódki maja nacinane krocze, takze
                wiekszosc wieloródek- zeby bylo szybciej! Wiekszosc pacjentek
                lekarzy tak pracujacych ma wywolywany poród oxytocyną... moja
                kuzynka ostatnio byla pod kroplówką codziennie przez 4 dni puki w
                koncu nie urodzila. Sama bylam 3 razy... w koncu zrobiono mi cc bo
                dostalam drgawek a dziecko bylo niedotlenione od ponad doby. Odsetek
                cesarskich cięz w tym szpitalu bedzie pewnie z jakies 30%... BEZ
                KOMENTARZA
                • agamemnonek Re: Cesarka na życzenie. 01.04.08, 18:16
                  otoz to! gdyby w polsce porod sn inaczej wygladal nie byloby takich
                  dyskusji. ja zagrzala zwolenniczka cc na zyczenie NIE BIORACA POD
                  UWAGE innego zakonczenia ciazy, urodzilam w angli sn i jestem bardzo
                  zadowolona. Bez oksy, bez naciecia (1 dziecko i do tego bardzo duze)
                  bez stada osob gapiacych sie w krocze, z polozna ktora powiedziala
                  do mnie:ty mi mow kiedy chcesz przec i ktora ZASLANIALA mnie przy
                  badaniu chociaz w pokoju bylam sama z partnerem:)

                  ale wiem ze kiedy bylabym w polsce robilabym cc na zyczenie.
                  niestety wiele moich znajomych z setkami powiklan po sn skutecznie
                  mnie odstraszylo od rodzenia w ten sposob w polsce-a odsetek tych
                  zadowolonych to moim zdaniem mniejszosc.

                  dodam jeszcze ze po porodzie wyladowalam na sali z 3 dziewczynami po
                  cc i ich jeki, stekania, placz jednej, ktora akurat miala kaszel
                  oraz zmienianie podkladow i mycie przez polozne bylo okrooooopne. o
                  wiele bardziej to przezylam niz wlasny porod.
            • polpotworek Re: Cesarka na życzenie. 27.03.08, 09:19
              Pani Kasi ma absolutna racje- cc w zaden sposób nie zminiejsza
              ryzyka wystąpienia depresji poporodowej- ba... nawet go zwiększa.
              Sama jestem po cc i depresja mnie nie ominęla...mialam nawet objawy
              psychozy :(
    • ir-ena Re: Cesarka na życzenie. 28.03.08, 17:16
      Ja do konca sie wachalam czy chce miec ciecie cesarskie czy rodzic
      normalnie. Tak naprawde to ulozenie mojego syna zadecydowalo o tym
      ze mialam ciecie cesarke.I tak naprawde teraz widze duzo plusow CC.
      -znalam termin porodu ( dla mnie bylo to wazne, ze wzgledow
      organizacyjnych, gdyz mieszkamy z mezem za granica i jestesmy zdani
      tylko na siebie)
      - wiedzialam ,ze dzidzius nie bedzie sie meczyl, ze nigdzie sie nie
      zaklinuje albo przydusi
      - ominely mnie bole porodowe, ktorych sie zreszta panicznie balam
      - po cesarce dochodzi sie do siebie szybko, nie ma roznego rodzaju
      takich powiklan jak po normalnym porodzie ( szycie krocza,bol przy
      oddawaniu moczu lub stolca, czasami jeszcze dlugo po porodzie nie
      moga dziewczyny normalnie usiasc). Szew po cesarce jest prawie nie
      widoczny,do tygodnia czasu sie goji.
      Naprade warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • rogatek_bambi Re: Cesarka na życzenie. 03.04.08, 17:23
          gdyby cc na zyczenie było takie super to kazdy panstwowy szpital by oferował ta
          usułege gratis lub dodatkowo płatna- w koncu to dosc intratna opcja a przeciez
          tak nie jest i nie kazdy lekarz godzi sie przyjac taki porod a nawet gdy to jest
          "zmuszony" wpisac kłamstwo w karte bo nie wpisze cc na zyczenie (nie mowie tu o
          prywatnych szpitalach)
          • cota Re: Cesarka na życzenie. 03.04.08, 18:30
            ja mam wpisane w karcie wypisowej z państwowego szpitala-cc na żądanie :))
            dlaczego nie może być dodatkowo płatne-nie z przyczyny, iz jest ono takie
            straszne, a z przepisów prawnych,część szpitali omija je różnymi cegiełkiam
            itd,przeciez toczy się obecnie debata co ma być w koszyku gwarantowanym, a co
            płątne..w każdym badź razie ja miałam cc na żadanie w szpitalu klinicznym
            sory za błędy 0 uszkodzona klawiatura :/
            • maddir Re: Cesarka na życzenie. 04.04.08, 15:41
              Jestem dopiero w 30 tygodniu, ale wlasciwie od poczatku ciazy
              przygotowuje sie na cc. Chodze do szkoly rodzenia, rozmawiam i
              innymi mamami i coraz bardziej utweirdzam sie w slusznosci mojej
              decycji. Podobnie jak inne forumowiczki mam kolezanki, ktore
              zaczynaly sn, a konczyla czasami dramatycznymi cesarkami, gdzie
              liczyla sie kazda minuta i operacja wykonywana byla zbyt szybko i
              niestarannie.
              Wole od poczatku miec wszystko pod kontrola. Rodze w Bialymstoku, w
              najlepszej klinice. Bedzie mnie to kosztowalo 1700zl. Ale to zadne
              pieniadze w porownaniu ze zdrowiem mego malenstwa.
              pozdrawiam
              • vedderka do maddir-PILNE!! 04.04.08, 20:17
                hej! czy mogłabyś odezwać się do mnie na priv?? Bardzo mi na tym zależy,
                ponieważ prawdopodobnie będę rodziła w tej samej klinice co Ty ( zamenhofa? ) i
                mam kilka pytań.mój nr gg 2747670 lub alexzebrowska@poczta.onet.pl dzięki!!
                • rogatek_bambi ze niby strach o zdrowie dziecka? 04.04.08, 23:06
                  www.maluchy.pl/artykul/202
                  Wrześniowy numer pisma „Birth: Issues in Perinatal Care” przynosi niepokojące
                  dane dotyczące skutków zwiększonej liczby cesarskich cięć wykonywanych na
                  życzenie (tzn. takich, które nie wynikały z medycznych wskazań).

                  Naukowcy przyjrzeli się 5 762 037 porodom, które miały miejsce w USA w latach
                  1998-2001. Spośród narodzonych dzieci 11 897 zmarło. Okazało się, że odsetek
                  zgonów wśród dzieci, które przyszły na świat w sposób naturalny jest o wiele
                  niższy niż wśród noworodków narodzonych poprzez cesarskie cięcie na życzenie. W
                  pierwszym przypadku śmiertelność wynosiła ok. 0,62%, w drugim zaś aż 1,77%.
                  Naukowcy podkreślają, że w badaniach brano pod uwagę wyłącznie porody, które
                  mogły odbyć się bez żadnych przeciwskazań w sposób naturalny.

                  Warto wspomnieć, że liczba cesarskich cięć wzrasta w ostatnich latach bardzo
                  wyraźnie. Z danych Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie wynika, że w ciągu
                  ostatnich dziewięciu lat liczba cesarskich cięć niemal się podwoiła. W 1994 roku
                  ich odsetek wynosił 13,8% porodów, w roku 2003 aż 24,6%. Powyżej cytowane wyniki
                  badań każą jednak zastanowić się nad sensownością wykonywania cesarek na życzenie.
                  • rogatek_bambi Re: ze niby strach o zdrowie dziecka? 04.04.08, 23:09
                    www.osesek.pl/listopad-2007/cesarka-na-zyczenie-podwaja-ryzyko-zgonu-matki.html
                    Wykonywane bez szczególnych wskazań medycznych cesarskie cięcie podwaja ryzyko
                    śmierci matki lub pojawienia się poważnych komplikacji. O wynikach badania
                    prowadzonego w 120 szpitalach Ameryki Łacińskiej informuje serwis "News in Science".

                    Prace realizowane pod kierunkiem dr Jose Villara, położnika z University of
                    Oxford, świadczą także o tym, że w niektórych przypadkach cesarki zwiększały
                    ryzyko zgonu noworodków o 70%.

                    Cesarskie cięcia zaleca się wówczas, gdy według lekarzy poród droga naturalną
                    może spowodować medyczne komplikacje. Ten rodzaj porodu zyskał jednak wielką
                    popularność, która nadal rośnie.

                    Publikujący w piśmie "British Medical Journal" Villar analizował dane dotyczące
                    niemal 100 tys. porodów ze 120 szpitali w krajach Ameryki Łacińskiej. Dane te
                    uzyskano w ramach globalnego badania prowadzonego przez Światową Organizację
                    Zdrowia (WHO). Villar zaznaczył, że pierwszy raz badanie objęło tak dużą liczbę
                    szpitali.

                    Około jednej trzeciej udokumentowanych porodów odbyło się przez cesarskie
                    cięcie. Jest to proporcja podobna do tej, jaka występuje w krajach Europy i w
                    USA. Liczba cesarek na życzenie w objętych badaniem szpitalach była bliska 15
                    procentom, jakie obserwuje się w krajach rozwiniętych - zauważa Villar.

                    Analizy wykazały, że cesarskie cięcie podwaja ryzyko zgonu matki i pojawienia
                    się u niej poważnych komplikacji, np. chirurgicznego usunięcia macicy,
                    transfuzji krwi czy przyjęcia na oddział intensywnej opieki niezależnie od jej
                    wieku, przebytych wcześniej chorób i tego, gdzie urodziło się dziecko.

                    Badanie wykazało też pewne korzyści z cesarek, które pomagają ratować życie
                    dzieci ułożonych pośladkowo (prawidłowo ułożone, gotowe do porodu dziecko,
                    odwraca się ku kanałowi rodnemu głową, a nie pośladkami) i ograniczyć ogólne
                    ryzyko w przypadkach zagrożenia życia matki lub dziecka.

                    W artykule towarzyszącym dr Allison Shorten z australijskiego University of
                    Wollongong przypomniała, że coraz więcej jest dowodów przeciwko wykonywaniu
                    cesarek na dużą skalę.

                    Jedno z badań, wykonywanych we Francji w 2006 r., i opublikowane w piśmie
                    "Obstetrics & Gynecology" dowodzi, że cesarki ponad trzykrotnie zwiększają
                    ryzyko śmierci z powodu skrzepów, infekcji czy komplikacji po znieczuleniu.

                    Wiele kobiet wybiera cesarkę, mając nadzieję, że dzięki temu unikną problemu
                    nietrzymania moczu po uszkodzeniach mięśni dna macicy - zauważa Shorten.
                    Badaczka dodała, że nie jest jasne, czy cesarka faktycznie pozwala zapobiegać
                    temu problemowi, a niesie ryzyko różnych innych zagrożeń dla zdrowia matki i
                    dziecka.
                      • 987ania Re: ze niby strach o zdrowie dziecka? 05.04.08, 00:01
                        rogatek, ładne i mądre ale niestety do niektórych to też nie trafi. Zamiast
                        pofatygować się i wcześniej postarać sie o dobry poród, lepiej cc na żądanie
                        sobie zrobić. Czyż to nie syndrom naszych czasów? Ma być szybko i bez wysiłku.
                        • maalami Re: ze niby strach o zdrowie dziecka? 18.04.08, 20:01
                          "Zamiast pofatygować się i wcześniej postarać sie o dobry poród, lepiej cc na
                          żądanie sobie zrobić."

                          co masz na mysli pofatygowac sie?
                          nie kazdy mieszka blisko duzych miast, w ktorych ma wieksze mozliwosci dotyczace
                          porodu..
                          wyobraz sobie, ze ja żeby miec pewnosc, ze bede mogla urodzic w pozycji mi
                          pasujacej, a nie na lezaco czy polezaco, obdzwonilam chyba conajmniej 20
                          szpitali blizszych i dalszych i najblizszy, w ktorym moglabym rodzic NATURALNIE
                          !!!!!! czyt.bez naciecia krocza, w pozycji jaka mi pasuje jest 200 km od mojej
                          miejscowosci.Tylko, ze to troche za daleko dla mnie i niestety jestem zmuszona
                          rodzic NATURALNIE lezac.i gdyby byla teraz szansa cesarki, to napewno z niej bym
                          skorzystala, bo wole miec cc niz nadzieje, ze jakos to przezyje, bo musze.Moge
                          dac swemu lekarzowi w lape i on zrobi mi cc, ale o rodzeniu w pozycji pionowej
                          nie ma mowy, bo oni tak nie od bieraja porodow.Takze nie mysl, ze cc bo ma byc
                          szybko i bez wysilku.MA BYC POPROSTU PO LUDZKU wole miec cesarke niz byc
                          wymyslajacym dzikusem na porodowce.pozdrawiam
                          • olga4000 Re: ze niby strach o zdrowie dziecka? 18.04.08, 21:51
                            Kurcze czegos tu nie rozumiem...
                            Po pierwsze przewinal sie temat oplaty za porod rodzinny...ja
                            rodzilam z mezem dwa razy i nie placilam do tego moglam przez caly
                            czas robic co chcialam dopiero na sam koniec porodu sie polozylam.
                            Teraz jestem 3 raz w ciazy i okazalo sie ze musze najprawdopodobniej
                            miec cc. Tragedia zrobilabym wszystko zeby tego uniknac ale niestety
                            na pewne rzeczy nie mamy wplywu.
                            Wydaje mi sie ze cesarka na żądanie badz zyczenie (jak zwal tak
                            zwał) spowodowana jest tylko strachem przed bólem i dziwi mnie
                            podejscie lekarzy ktorzy sie na to zgadzaja.

                  • anusia29 Re: ze niby strach o zdrowie dziecka? 08.04.08, 15:00
                    :///
                    hmmmm skoro przebadano 5 700 000 porodów cc i (ok.) 11 800 okazało
                    się zakończonych śmiercią dziecka to jest to 0,2% a nie 1,77% jak
                    podajesz i jest to (0,2%) zdecydowanie mniej 0,62% semirci po sn
                    To tak w kwestii matematyki i manipulacji
        • miss_akryl Re: Cesarka na życzenie. 08.04.08, 18:34
          W domu byłam trzeciego dnia, piątego sprzątałam i wykonywałam
          normalne lżejsze prace domowe (bez mycia okien, trzepania dywanów
          itp.), półtora tygodnia po uprawiałam sex... Jedynym ograniczeniem
          było "uważanie" na mięśnie brzucha przy śmianiu się czy wstawaniu
          (przez ok. miesiąc).
          • kicia.5 Re: Cesarka na życzenie. 09.04.08, 14:26
            Jestem gorącą zwolenniczką porodów sn - pewnie dlatego,że jeden taki już
            przeżyłam, ale mimo wszystko uważam, że kobieta powinna mieć prawo wyboru.
            Osobiście nie zdecydowałabym się na cesarkę dla swojej wygody, ale dla
            bezpieczeństwa dziecka tak. Bo są sytuacje niejasne, np. przy nietypowych
            ułożeniach dziecka : oficjalnie trzeba zacząć sn, może się uda, a lekarz wie, że
            jak tętno spadnie to i tak skończy się cesarką. Plusy i minusy obu rozwiązań
            powinny być uczciwie przekazywane ciężarówkom, żeby same mogły podjąć decyzję.
            Za cesarkę na życzenie powinna być cegiełka na szpital, jak na przykład za poród
            rodzinny - wysokość ustala szpital - zawsze może ustawić kosmiczną cenę zaporową
            i problem etyczny ma z głowy, pacjentki pójdą się kroić tam gdzie jest taniej i
            statystyki porodów naturalnych zachowane. Pieniądze tak uzyskane wykorzystać
            można na szkolenia personelu i poprawianie warunków na porodówkach, lepszy
            sprzęt itp. I wszyscy byliby zadowoleni. A tak kwitnie szara strefa, bo kto się
            uprze to daje łapówkę lekarzowi, lekarz sobie nową furę kupi, a w szpitalach
            dalej bieda i położne rzeźniczki i ilość cesarek na życzenie wzrasta w wyniku
            krwawych relacji koleżanek po sn.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka