duże dziecko a poród...

09.01.08, 11:33

Mój synek, teraz już 2 letni ważył jak się urodził 4180g, urodziłam go
naturalnie, nie powiem ze było lekko ale nie żałuje. Teraz jestes na początku
3 miesiąca kolejnej ciązy. Zawsze mowilam ze gdyby mi lekarz zaproponowal cc
ze wzgledu na wielkość dzidzi to chcialabym jednak próbować normalnie,
natomiast teraz zaczynam się obawiać. Jak obie pomyśle że dzidzia mogłaby sie
zablokowac itd to naprawde bałabym sie ryzykować.
Co byście zrobiły na moim miejscu jeśli lekarz zaproponowałby cc? Próbowac sn
czy ułatwić sobie sprawe cc?
    • marta_st1 Re: duże dziecko a poród... 10.01.08, 10:16
      Mój synek też ważył 4180 jak się urodził :) I też było ciężko. Czy
      urodziłabym sn czy cc zależałoby od tego jak dużo większe jest
      dziecko. Jeśli np. 100g dałabym radę. Jeśli okazałoby się że ma np.
      4400 to już zdecydowałabym się na cesarkę dla dobra dziecka. Mój
      synek po porodzie wyglądał jak śliwka. Namęczył się okropnie i
      popękał na buzi strasznie. Jak sobie myślę o tym jak biedaczek
      musiał się namęczyć to mi smutno.
      • kamila22-1985 Re: duże dziecko a poród... 10.01.08, 14:46
        Mój synuś tez był cały fioletowy i mial troszke rozciete nad oczkiem co nam
        później zaowocowało długim ropieniem oczka.
        Problem w tym że skąd ja mam wiedziec ile drugie dziecko bedzie wazyć? Moj synuś
        wg usg mial wazyć 3200g więc pomyłka o cały kilogram!!
        • silije.amj Re: duże dziecko a poród... 10.01.08, 17:19
          Ja po urodzeniu synka 4500 g mam wątpliwości, czy to 4180 to aż tak bardzo dużo,
          aby myśleć o cc, no i czy na pewno waga była przyczyną, że Twój syn był taki
          wymęczony. Mój wielki synek urodził się w dobrej formie i jestem szczęśliwa, że
          naturalnie (nie wiedziałam z USG że jest aż tak duży i dobrze, bo się nie
          wystraszyłam). Poprzednia córka miała 4000g.
          Jeśli ma to w czymś pocieszyć, to sama noszę rozmiar 34.
          • silije.amj Re: duże dziecko a poród... 10.01.08, 17:20
            Można dać zmierzyć sobie miednicę, jeśli są jakieś wątpliwości.
            • kamila22-1985 Re: duże dziecko a poród... 10.01.08, 19:19

              Mój poród nie był jakis specjalnie trudny, szybko poszło i nie uwazam zeby 4180
              to było za duze dziecko, siny był bo połowa główki wyszla a polowa byla w srodku
              a ja nie mogłam jej wypchnac i sie troszke poddusił (dopiero wizja kleszczy mi
              pomogła) a boje sie ze jak drugie bedzie duzo wieksze to moge nie dac rady. Chce
              bardzo rodzic naturalnie, boje sie cc i chce jeszcze raz przezyc takie piekne
              chwile jak przy sn ale wlasnie wtedy nie mialam pojecia ze synus taki duzy a
              teraz wiem ze dziecko malutkie nie bedzie.
              • dziczek22 Re: duże dziecko a poród... 11.01.08, 10:49
                No cóż, to wszystko zależy od możliwości mamy, ja np. nie dałam
                rady urodzić 4200 synka. Jak parłam było widać główkę a gdy
                przestawałam to znów się chowała i tak kilka razy aż wreszcie
                szybko podjęto decyzję o cc. Miałam też mierzoną miednicę.
                Wiedziałam że będzie to duże dziecko i przeczuwałam że może to się
                tak skończyć. Choć lekarz na początku porodu na moje wątpliwości
                odpowiedział, że w sumie łatwiej urodzić większe dziecko niż
                mniejsze bo nie trzeba go szukać po kanale rodnym :).
                • emi.czm Re: duże dziecko a poród... 15.01.08, 10:38
                  Trzy miesiace temu urodziłam synka-4510.Gdybym wiedziała że tak sie wymeczymy to
                  w życiu bym sie nie zgodziła na p.naturalny.Już nawet nie chdzi o mnie a o
                  małego-siny,poocierany,nie miał siły nawet jesc przez prawie dobe a ja do tej
                  pory wypatruje czy prawidłowo sie rozwija czy napewno wszystko jest ok.Po drugie
                  ciesze sie że zszywał mnie profesjonalista bo oprócz główki synka(dużej ze
                  wzgledu na wage)musiałam urodzic rękę położnej która ciągła małego bo po skurczu
                  sie cofał i obawiałam sie o stan "dołu".Wszystcy wokół namawiali żeby rodzic
                  naturalnie bo drugie dziecko bo lepiej itd.Gdybym mogła cofnąc czas to odpowiedz
                  jest jedna-cc.Pozdrawiam
        • a.z.1 Re: duże dziecko a poród... 01.02.08, 21:56
          Ja wiedziałam, ze moje dziecko bedzie duże i lekarz namawiał mnie na cesarkę. Ja
          oczywiscie byłam madrzejsza i nie chciałam o tym słyszeć, do tego znajoma
          połozna twierdziła ze bez problemu urodze sama. To był mój błąd, poród to był
          jakis koszmar - lekarz musiał mi wypychac dziecko. Na szczęscie z małym wszystko
          było ok - ja doszłam do siebie w miarę szybko. Teraz mysle o drugim dziecku i
          jestem pewna ze gdy sytuacja sie powtorzy zdecyduje sie na cesrke, przede
          wszystkim dla dobra dziecka. Wiem ze takie wypychanie jest bardzo niebezpieczne
          dla dziecka.
          • a.z.1 Re: duże dziecko a poród... 01.02.08, 21:59
            Zapomniałam dodać, że mój synek ważył 4100 a długści miał 59cm
        • lika78 Re: duże dziecko a poród... 10.03.08, 09:41
          kamila22-1985 napisała:

          > Mój synuś tez był cały fioletowy i mial troszke rozciete nad
          oczkiem co nam
          > później zaowocowało długim ropieniem oczka.
          > Problem w tym że skąd ja mam wiedziec ile drugie dziecko bedzie
          wazyć? Moj synu
          > ś
          > wg usg mial wazyć 3200g więc pomyłka o cały kilogram!!
          U mnie też miało być 3200 według usg, wyszło 4175.
    • silije.amj Re: duże dziecko a poród... 15.01.08, 16:23
      Mogę jeszcze dodać, że urodziłam tego mojego 4,5-kilowego synka bez nacięcia, od
      razu mogłam chodzić, swobodnie siadać.
      Choć przyznam, że nie chciałabym już jeszcze większego dziecka w przyszłości.
      • agmani Re: duże dziecko a poród... 15.01.08, 22:29
        mialas bardzo duzo szczescia i tyle. Normalnie taka waga jest jasnym wskazaniem
        do cc, bo ryzyko komplikacji zarowno dla dziecka jak i dla matki jest duze.
        Poza tym oprocz samej wagi liczy sie tez obwod glowki dziecka. Jak zreszta
        napisalas, dobrze jest znac swoja miednice - latwiej podjac decyzje swiadomie.
        Ty masz naprawde figure do rodzenia, z tego, co pamietam, urodzilas tego
        "malucha" w domu. I ciuchy 34... chyba zazdroszcze ;).
    • korusiar Re: duże dziecko a poród... 25.01.08, 18:01
      Witaj,

      pierwsza coreczke Maje urodzilam przez cc. Byla bardzo duza, wazyla
      4640g i mierzyla 62cm (oboje z mezem nalezymy do wysokich i
      puszystych osob stad chyba jej rozmiary). Porod rozpoczal sie
      normalnie ale po 7h skurczow lekarze zadecydowali o cc. Stwierdzili,
      ze mimo iz jestem kawal kobitki to nie dam rady urodzic jej silami
      natury. Poza tym nie chciala wstawic sie glowka w kanal rodny. Za 2
      m-ce przyjdzie na swiat nasza druga coreczka Zuzia i tez...przez cc.
      W tym wypadku wskazaniem do cc jest przodujace lozysko. Jednakze
      gdyby nie to i majac na wzgledzie duze prawdopodobienstwo urodzenia
      kolejnego, rownie duzego albo jeszcze wiekszego dziecka, swiadomie
      wybralabym cc. I dla jego i dla swojego dobra.

      Pozdrawiam!
    • kasiulkaa21 Re: duże dziecko a poród... 29.01.08, 09:16
      ja tez stoje przed tym dylematem:(
      rok temu mialam powazny wypadek samochodowy w ktorym doznalam urazu-zlamania
      kregoslupa i teraz na miesiac przed porodem lekarze mowia ze jesli synus bedzie
      nie duzy ponizej 4kg to bedziemy probowac nn ale jesli bedzie mial wiecej to dla
      dobra kregoslupa bedziemy ciac. ostatnio na wizycie a byl to 32 tydzien malutki
      wedlog usg wazyl 2200 teraz kolejna wizyta 12 lutego ciekawe ile bedzie mial?
      porod 12 marca jak myslicie bedzie duzy? pod koniec dzidzius duzo przybiera na
      wadze?
      • natnet Re: duże dziecko a poród... 29.01.08, 13:42
        Moj pierwszy synek wazyl 4290g. Drugi synek wazyl w 35 tyg. 2240g, a
        urodzil sie 6 tyg. pozniej z waga 4240g. Przez ostatnie 6 tyg.
        przybral 2 kg. Obie dzidzie urodzilam silami natury. Ale pamietaj,
        ze dzieci sa rozne i nie nalezy ich porownywac. Dasz rade.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia.
        • katarzynaoles Re: duże dziecko a poród... 30.01.08, 13:53
          Pamiętam, że największe dziecko, w którego porodzie uczestniczyłam,
          ważyło 5650g. Mama rodziła po raz trzeci i zrobiła to szybko i
          sprawnie... A zdarzaja się maluchy koło 3000g i są kłopoty. Na
          korzyść przemawia tu juz raz odbyty poród dużego człowieczka. Na
          pewno nie bez znaczenia jest sposób rodzenia - duzo ruchu,
          chodzenia, poruszanie miednicą, piłka. Najlepiej rodzi się duże
          dzieci w pozycji kucznej albo na czworakach. Tyle moje mądre rady -
          wiem, zę nie do zrealizowania w większości naszych szpitali. Ale
          piszę, bo warto o to odopytywać - teraz jest powszechna wymówka, że
          jak mamy nie chcą sie ruszać, ani rodzić w innych pozycjach - to po
          co? A może znajdziesz jakiś szpital w okolicy, gdzie byłoby to
          możliwe?
    • jovzak Re: duże dziecko a poród... 01.02.08, 22:53
      Nie dziwię Ci się, że się zastanawiasz. U mnie lekarz przed porodem
      pomylił się o ponad kg. Synek urodził sie naturalnie ważył 4370.
      Połozna, któa wcześniej prowadziła szkołę rodzenia, nie mogła
      zrozumieć dlaczego nie mogę urodzić. W końcu lekarz stwierdził
      kleszcze lub próznociąg. Połozna gdy to usłyszała stwierdziła, że
      nie, że spróbujemy jeszcze raz. Zaparła się na moim mężu i pomogła
      mi popychając tyłek synka. Gdy wspominam poród i myślę ile miałam
      szczęście, że ta babka tam była i że synek cały czas miał dobre
      parametry KTG ( a czas był taki, że wszystko w każdej chwili mogło
      sie zmienić) - nie ryzykowałabym ponownie. Chociaż oczywiście przy
      innej wadze jestem cały sercem za takim porodem - komfort dla
      kobiety po fakcie nie porównywalny. Kiedyś myśląc o następnym
      dziecku opowiadałam o obawach ginowi i stwierdził, że mówię jakbym
      miała depresję. lekarz powiedział mi też, że gdy dziecko jest w
      kanale ( tak było u mnie) cesarka jest jeszcze bardziej
      skomplikowana - dlatego wybiera się jako mniejsze zło kleszcze lub
      próżnociąg. Więc chyba jak decydować się na cc to od razu, a nie w
      trakcie jak dojdzie do ułożenia dziecko w kanale rodnym.
      • zonkaasia Re: duże dziecko a poród... 06.03.08, 14:06
        Witajcie,
        Myślę ze poród zależy od wielkości miednicy a nie od wzrostu i wagi, ale często
        jedno idzie w parę z drugim. Ja akurat idąc do porodu ważyłam 50 kg, mam 160 cm,
        biodra 83 cm. Rodziłam naturalnie, ale dziecko nie chciało zejść w kanał rodny,
        wiec lekarka położyła mi się na brzuchu i wypychała aż całe nie wyszło, nie
        mogła urodzić dziecka z waga 2 kg. Pękła mi kość ogonowa, rozeszło ie spojeni
        łonowe, mam problem z nietrzymaniem moczu. Wiele innych komplikacji, dostałam
        krwotoku. Moje dziecko urodziło siew zamartwicy, 5 punktów APGAR, respirator, do
        dziś go leczę, ma padaczkę. Miał podejrzenie o mózgowe porażenie i wiele innych.
        Niedawno znowu zaszłam w ciąże niepewność strach, poroniłam... Zrobiła sobie RTG
        miednicy, 14 cm ! Nikt nie powinien mi kazać rodzić naturalnie !

        To moja historia wiec nie zawsze lekarze wiedza co dla nas dobre nie zawsze
        zrobią badanie...

        Walczcie o swoje, ja straciłam już nadzieje ze zostanę ponownie mamą i ze moje
        dziecko urodzi sie zdrowe i szczęśliwie...

        Pozdrawiam
        Aska
    • madziatd Re: duże dziecko a poród... 06.03.08, 21:10
      Moja Oliwka ważyła 3800 miała 58cm i jej obwód główki wynosił 36cm. Wszystkie
      czapki jakie były w domu były na nią za małe. Rodziłam SN. Poród trwał długo bo
      25h ale za to ostatnia faza tylko 15:) Sporo mnie nacięli ale na szczęście nic
      nie czułam i wszystko się ładnie zagoiło:)
      • mama_domisia Re: duże dziecko a poród... 07.03.08, 12:00
        Mój Domiś urodził się naturalnie z wagą 4180 g. Na usg widać było że to duże
        dziecko ja sama jestem drobna rozmiar 34/36 ale nikt nie wspominał o cc.
        Oczywiście jak o tym opowiadam wszyscy sie dziwią. Całe szczęście że dostałam
        znieczulenie, niestety musieli mnie naciąć ale najważniejsze że mały urodził sie
        szybko i bez komplikacji. Wszystko się zagoiło i nawet nie bolało.
        jestem prawie 3 miesiące po porodzie i myślę że dobrze że to był poród
        naturalny, ale nie daj Boże co by było jakby coś poszło nie tak.
    • lika78 Re: duże dziecko a poród... 10.03.08, 09:37
      Mój chłopiec wazył 4175, poród bez znieczulenia, nie było źle;) Mój
      mąż mówi, że dziewczyny ze znieczuleniem darły się głośniej ode
      mnie.. No ale ze mni ejest raczej fighter, strałam się cały czas
      myśleć pozytywnie, nie dać się fobiom i poanice i współpracowaźc z
      położną. Poszło szybko.
      • maalami Re: duże dziecko a poród... 18.04.08, 22:00
        Jesli dziecko ma ponad 4 kg, myslicie, ze bez problemu lekarz moze zrobić
        cesarke?? Bo moj lekarz jest zwolennikiem porodow sn i mowiac ze Maly ma 4kg i
        duza glowke, nie mmam czego sie obawiac.A dzidzius jeszce rosnie.
        Boje sie strasznie, ze cos mu sie przydarzy, ze utkanie w kanale lub zlamie
        obojczyk i strasznie tym sie przejmuje.
        A do tego u nas w szpitalu rodzi sie tylko na lezaco lub polsiedzaco
        pozdrawiam
Pełna wersja