gruba_mamma
04.02.08, 23:44
Urodziłam córeczkę 800 gram siłami natury.W kolejności :odejście
czopa, skurcze(udało się zatrzymać), miesiąc w szpitalu plackiem
(nawet nie siadałam),płynące wody(2 tyg przed porodem),
infekcja,akcja porodowa.Przed porodem o skrajnych wcześniakach
wiedziałam że albo się uda albo nie.
Lekarz powiedział że siłami natury będzie lepiej dla dziecka.
Potem przez 3 miesiące w szpitalu na wcześniakach nie spotkałam ani
jednej matki dziecka z taką wagą która rodziła SN, wszystko
cesarka.I każdy lekarz jak czyta kartę dziecka jest w szoku.
Córeczka rozwija się prawidłowo,nie ma większych problemów,walczymy
tylko z miękką główką.Myślę o drugim dziecku tylko obawiam się znów
wcześniaka.Co jest dla dziecka lepsze pani zdaniem? Lekarz (ten od
porodu) tłumaczył mi tak: jeśli dziecko ma w granicach 1500 gram to
cesarka, a jak poniżej kilo to cesarka będzie większym szokiem niż
poród SN i w efekcie może się urodzić w gorszym stanie.