moje żale,moje lęki!!!

05.03.08, 22:24
potrzebuje wsparcia ponieważ mam mieć cesarke 2 raz,a ja niechce
chociaż lekarz mi juz zapowiedział ze mam to zagwarantowane.poprostu
sie boje !!!!pierszwszom przeszam teoretycznie dobrze ale
wspomnienia mam straszne.poprostu niechcem tak rodzic.pewnie
niekturzy stwierdzomze jestem dziwnna ale ja cały czas płacze bo
poprostu niechcem takiego porodu.strasznie sie
boje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

przepraszam ale niemamkomu sie pożalić a hormony robią swoje
    • ciocia.anielcia Re: moje żale,moje lęki!!! 06.03.08, 11:07
      Przed każdą operacją, cc też, musisz wyrazić zgodę na piśmie. Po prostu tego nie
      zrobisz. Żaden lekarz nie zaryzykuje złamania tego przepisu. W przypadku gdybyś
      była nieprzytomna i od tego zależało Twoje życie, mogą podjąć taką decyzję, ale
      dopóki jesteś świadoma nie. Po prostu dobrze to przemyśl. Zawsze zostaje poród w
      domu lub prywatnej klinice.
      • genie.in.the.bottle Re: moje żale,moje lęki!!! 06.03.08, 12:05
        ciocia.anielcia napisała:

        > Przed każdą operacją, cc też, musisz wyrazić zgodę na piśmie. Po
        prostu tego ni
        > e
        > zrobisz. Żaden lekarz nie zaryzykuje złamania tego przepisu.

        A zaryzykujesz zycie Twoje i dziecka?
        • wiewioreczka-to-ja Re: moje żale,moje lęki!!! 06.03.08, 12:53
          No właśnie.. ?
      • bestyika Re: moje żale,moje lęki!!! 06.03.08, 12:15
        ale przebyte cc jest przeciwskazaniem do porodu domowego...
      • dagis.1 zastanow sie co proponujesz... 06.03.08, 12:18
        z calym szcunkiem bo pewnie chcialas dobrze ale:

        1.rada zeby sie nie godzic jest dziwna :-) uwazam, ze nalezy sie powstrzymac
        przed takimi postami - nie wiemy przeciez dlaczego dziewczyna musi miec
        cesarke... poza tym to nie bylo pytanie czy ma sie zgodzc na cc ciecie tylko
        prosba o pomoc - dziewczyna sie boi...

        2.jesli posluchalaby takich rad a dziecku cos sie stalo wezmiesz za to
        odpowiedzialnosc i za stan zdrowia matki (psychiczny i fizyczny)? blagam was
        zastanwocie sie zanim cos napiszecie

        3. moze mialas na mysli to, ze lekarz nie potrzebie upiera sie, ze konieczne
        jest cc ale wtedy zaproponuj konsultacje innego lekarza a nie sugeruj by matka
        na wlasna reke decydowala o zdrowiu swoim lub dziecka

        pozdrawiam
        • ciocia.anielcia Re: zastanow sie co proponujesz... 06.03.08, 13:30
          2.jesli posluchalaby takich rad a dziecku cos sie stalo wezmiesz za to
          > odpowiedzialnosc i za stan zdrowia matki (psychiczny i fizyczny)? blagam was
          > zastanwocie sie zanim cos napiszecie

          Nie wezmę żadnej odpowiedzialności - to dość oczywiste, chyba nie? Traktujesz
          wypowiedzi na forum jako wyrocznię? To autorka wątku zdecyduje i weźmie
          odpowiedzialność, to dla mnie dość logiczne.
          Jeśli dziewczyna pisze że nie chce cc, to po prostu napisałam że może się na to
          nie zgodzić. Nie napisałam "nie zgódź się" ale "możesz się nie zgodzić". KAżdy
          rozsądny człowiek od razu zauważy różnicę.

          > 3. moze mialas na mysli to, ze lekarz nie potrzebie upiera sie, ze konieczne
          > jest cc ale wtedy zaproponuj konsultacje innego lekarza a nie sugeruj by matka
          > na wlasna reke decydowala o zdrowiu swoim lub dziecka

          Nie, nie miałam tego na myśli. Miałam na myśli to co napisałam: pacjent ma prawo
          do podejmowania decyzji w sprawie postępowania lekarskiego. Nawet jeśli nie
          zgadza się to z opiniami ekspertów medycznych, ma prawo na coś się nie zgodzić
          dopóki jest przytomny i nie jest ubezwłasnowolniony. Tak stanowi prawo.
          Niczego nie sugeruję. Zamiast mi mówić co mam napisać do Autorki wątku - napisz
          to sama. Niech wybierze która informacja jest bardziej adekwatna do jej sytuacji
          i czy w ogóle którakolwiek.
          A w praktyce to zawsze jest tak, że decydujemy na własną rękę, jeśli wybieramy
          lekarza - decydujemy, jeśli zgadzamy się lub nie na jego terapię - też
          decydujemy. Od tego nie uciekniesz, możesz co najwyżej udawać, że tak nie jest.
          • dagis.1 do ciocia.anielcia 06.03.08, 15:08
            nie wiesz chyba juz sama co piszesz:

            ciocia.anielcia napisała:

            "2.jesli posluchalaby takich rad a dziecku cos sie stalo wezmiesz za to
            odpowiedzialnosc i za stan zdrowia matki (psychiczny i fizyczny)? blagam was
            zastanwocie sie zanim cos napiszecie

            Nie wezmę żadnej odpowiedzialności - to dość oczywiste, chyba nie? Traktujesz
            wypowiedzi na forum jako wyrocznię? To autorka wątku zdecyduje i weźmie
            odpowiedzialność, to dla mnie dość logiczne.
            Jeśli dziewczyna pisze że nie chce cc, to po prostu napisałam że może się na to
            nie zgodzić. Nie napisałam "nie zgódź się" ale "możesz się nie zgodzić". KAżdy
            rozsądny człowiek od razu zauważy różnicę."

            na co moj komentarz jest taki:

            ciocia.anielcia napisała:

            "Przed każdą operacją, cc też, musisz wyrazić zgodę na piśmie. Po prostu tego
            nie zrobisz. Żaden lekarz nie zaryzykuje złamania tego przepisu..." nie ma mowy
            "mozesz sie nie zgodzic"

            nie traktuje ponadto forum jako wyroczni, jednak uwazam, ze powinno sie brac
            odpowiedzialnosc za swoje slowa. poza tym kobieta pisze, ze bardzo sie boi a
            taki stan sprawia, ze mozemy nie myslec razjonalnie i wybacz ale nie chcialabym,
            zeby w takiej chwil dziewczyna np poszla za twoja rada.

            w jednym przynam racje, bo kazdy popelnia bledy moze za daleko posunelam sie w
            spekulacjach co chaialas powiedziec i jesli cie to urazilo tak ogromnie to
            naprawde przepraszam.

            jak najbardziej zgadzam sie takze z twoja opinia ze pacjent ma prawo - tylko, ze
            pacjent czasem jest zdezorientowany i w chwili gdy rodzi i czuje sie zagubiony,
            sam nie do konca wie czego chce - upierac sie przy swoim i ryzykowac czy jednak
            zrezygnowac z prawa w obawie ze sam nie jest niomylny i zdac sie na lekarza...
            zauwaz ze podejmowanie takich dezyzji to jak sama napisalas to prawo nie obowiazek!

            i niestety nie zawsze swiat jest tak idealny ze sami o wszystkim decydujemy - sa
            jeszcze sytuacje losowe...ale to juz nie takie wazne.

            pozdrawiam
          • dagis.1 jeszcze co do odpowiedzialnosci 06.03.08, 15:59
            wiesz z ta odpowiedzialnoscia chodzilo mi nie np o odpowiedzialnosc prawna ale o
            to czt ty jako osba z krwi i kosci nie jakas wirtualna ciocia.amelcia, ktora
            jutro moze zalogowac sie pod innym nickiem stanelabys kolo Aurorki watku i gdy
            ta bedzie w szpitali powiedziala by nie godzila sie na operacje? czy umialabys
            popatrzec jej w oczy gdyby jej dziecko np zmarlo? albo czy popatrzylabys temu
            dziecku w oczy gdyby to Ona umarla przy porodzie??? a nawet jesli nie mowa o
            smieci to gdyby wystapily jakiekolwiek komplikacje zwiazane z tym, ze nie
            zgodzila sie ona na cc...

            w praktyce mysle ze nie! ;-)
    • dagis.1 Re: moje żale,moje lęki!!! 06.03.08, 11:44
      witaj!
      wlasnie przed chwila o tym pisalam w watku "dzieczyny czemu tak chcecie
      cesarki?" kobieta w cizy traktowana jest wlasnie jak chora - np informuje sie
      ja, ze bedzie miala cesarke i zostawia samej sobie - z lekami, zalem i wieloma
      negatywnymi uczuciami... ja swoja cesarke teoretycznie tez przezylam dobrze-
      jasne ze bolalo ale bardzo cieszylam sie ze coreczka juz na swiecie i prawie
      calkiem zdrowa :-) rozumiem cie jednak bo ja rowniez nie tak wymarzylam sobie
      porod. jestem w drugiej ciazy i tez boje sie, ze kolejny porod odbedzie sie
      przez cc - choc mam to szczescie, ze od jakiegos czasu mieszkam w szwecji
      (pierwsze dzicko urodzilo sie w pl) a tu podejscie do ciazy i porodu jest
      troszke inne i mam wielkie szanse na porod naturalny.

      naprawde rozumiem, bo sama tak sie nastawilam na to ze nie bede miala cesaarki,
      ze chyba jak bede jednak ja musiala miec sama zaczne plakac! tylko moze to nie
      ma sensu? tak sobie mysle, ze porod powinnien byc milym wspomnieniem i moze
      jesli nie moze byc taki jak chcemy nalezy choc troszke zaczac szukac pozytywnych
      stron... moze jakos sobie pomoc? myslalas zeby z kims pogadac? i nie mam na
      mysli forum tylko moze jakas pomoc terapeuty, ktory pomoglby ci zaczac cieszyc
      sie z porodu mimo ze nie jest on taki jak tego chcesz? tzn forum to tez jakies
      wyjscie... tyle ze nie profesjonalne a wydaje mi sie ze potrzeba ci takiej
      pomocy :-) moze polozna albo w jakiejsz szkole rodzenia w twojej miejscowosci sa
      jakies informacje dotyczace takiej pomocy.

      pozdrawiam cie bardzo bardzo... w kazdym porodzie jest cos slicznego - momo ze
      spotkac tu mozna przerazajace opisy - ale przeciez to nie tylko bol strach ale
      takze piwrwsze spotkanie z twoim dzieckiem. zycze by bylo jak najpiekniejsze.
    • katarzynaoles Re: moje żale,moje lęki!!! 06.03.08, 16:08
      Witam. Proponuję poważną rozmowę z lekarzem, bo na czymś opiera
      swoje przekonanie, że ma Pani "zagwarantowaną" kolejną operację. Cc
      robi się z różnych powodów - niektóre są związane z konkretną
      sytuacją w czasie ciąży lub porodu (np. łozysko przodujące albo
      poważne wahania tętna u dziecka), a inne np. z budową miednicy
      kostnej, albo przewlekłą chorobą mamy, czyli wskazaniami, któe nie
      tracą na aktualności - i te na pewno są powodem, żeby proponować
      poród zabiegowy. Czasem sposób przeprowadzenia pierwszego cięcia
      narzuca zrobienie kolejnego. Nie uważa się obecnie, żeby sam fakt
      rozwiązania pierwszej ciąży cc był wskazaniem do wykonania
      kolejnego. Nie wiem, dlaczego miała Pani cc w poprzedniej ciąży, ani
      jak było wykonane, więc nie umiem poradzić nic konkretnego. Mozliwe
      jest też, że teraz wystąpiły jakieś inne komplikacje niż poprzednio.
      Pozostaje więc powiedzenie lekarzowi, że wolałaby Pani rodzić sn i
      przedyskutowanie sprawy. Pozdrawiam:)
    • polskamama Re: moje żale,moje lęki!!! 06.03.08, 16:36
      pierwszom cesorke miała z powodu braku akcji porodowej lekarz w
      trakcie badania przebił mi pecherz z wodami płodowymi po podaniu
      oxsycoty wystopiły koplikacje , miałam za wysokie ciśnienie i coś
      jeszcze niewiem co ale w 5 minut zapadła decyzja o cc,a 10 minut
      później leżałam już znieczulona.teraz zapadła już decyzja z powodu
      problemuw kardiologiczno-neurologicznych i także z powodu wysokiego
      ciśnienia.ale ja poprostu nie moge sie z tym faktem pogodzić.jestem
      przerażona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!totalnie może jak bym nie wiedziała
      co mnie czeka lepiej bym to zniosła!!wspomnienia z samego przyjecia
      na oddział napawają mnie lekiem, z którym nie potrafie se dać rady.a
      w moim przypadku nie zgodzenie sie na cc oznacza z dużym
      prawdopodobieństwem śmierć.konsultowałam sie juz z 3 lekarzami i
      wszyscy to samo mi powiedzieli!!!


      wiec dlatego szukam wsparcia może traszke przesadzam z tymi lekami
      ale psychicznie jestem w totalnym
      dołku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



      pozdrawiam
      • korlewna Re: moje żale,moje lęki!!! 07.03.08, 14:37
        z tego co piszesz wynika, że nie masz wyjścia... przeciez nie
        będziesz ryzykowac własnego życia...
        Ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z ginekologiem o rodzajach
        znieczulenia (a co za tym idzie Twojej świadomości/nieświadomości
        podczas cecarki, dochodzeniu do siebie po porodzie przez cc), o
        obecności Twojego partnera, czy kogoś bliskiego przy porodzie (może
        będziesz spokojniejsza, kiedy bliska osoba będzie mogła trzymac Cię
        za rękę i bedzie patrzyła lekarzom na ręce) i o wszystkim, co Cię
        nurtuje i czego się boisz. Fajnie, gdybyś też migła udać się do
        psychologa.
        Hm.... mnie zastanawia jedno... czego się boisz? Masz już jedną
        cesarkę za sobą i z tego, co zrozumiałam, wszystko zakończyło się
        pomyślnie. Rozumiem, że chciałabyś rodzić naturalnie, ale przeciez
        nie rodzaj porodu czyni nas dobrymi matkami... czasem nie ma
        wyjścia, chyba tak jest w Twoim przypadku.
        Sprobuj może skupić się na tym, co będzie po porodzie, jak wszystko
        sobie poukładasz, jak to ogarniesz... a poród traktuj jako krotką
        drogę do swojego szczęscia.
        Szukajac plusów... nie umęczysz się tak, jak wiele kobiet :)
      • ciocia.anielcia Re: moje żale,moje lęki!!! 07.03.08, 15:52
        Co spotkało Cię w tym szpitalu takiego, że się tak panicznie boisz? Bo chyba
        bardziej szpitala niż wszystkich komplikacji razem wziętych...?
        Jestem w stanie sobie to i owo wyobrazić bo sama mam za sobą niejedną traumę,
        ale to inny temat.
        Wygląda na to, że cięcia nie unikniesz a jeśli - to sama już wiesz jak to może
        się skończyć. Bardziej więc rozsądnie będzie jeśli zaczniesz się zastanawiać nie
        nad tym jak nie dopuścić do cesarki ale jak będzie wyglądał Twój pobyt w
        szpitalu przy tej okazji.
        Czy będzie tam ktoś z Tobą? A może wybierz inny szpital niż poprzednio? No i co
        z Twoim lekarzem prowadzącym? Czy nie możesz go o wszystko wypytać? Uzgodnić
        czego sobie nie życzysz? Jest wiele możliwości. Zwłaszcza wcześniej bo jak już
        zacznie się akcja - może to być utrudnione lub niemożliwe.
      • polskamama Re: moje żale,moje lęki!!! 20.04.08, 12:48
        jeżelinie zacznie sie akcja porodowa to w piątek ide na cc.boje sie
        jak cholera.na dodoatek coraz gorzej sie czuje.
Pełna wersja