jak to jest ze skurczami -do Pani Kasi i dziewczyn

06.03.08, 10:42
Od niedzieli do wczoraj miałam skurcze. Nie były długie (tzn. trwały jakieś
10-15 sek.) i bardzo bolesne więc do szpitala nie jechałam. Trwały do
wczoraj!!! do południa. Mam pytanie: czy to normalne że skurcze
przedpowiadające są a później zanikają? Jestem na przełomie 37/38 tc.
    • m12321 Re: jak to jest ze skurczami -do Pani Kasi i dzie 06.03.08, 10:54
      Ja też się dołączam z pytaniem, też mam skurcze od niedzieli z
      mniejszym lub większym nasileniem, w poniedziłaek odszedł czop ale
      czysty nie podbarwiony i nie wiem jak długo będzie to jeszcze
      trwało, kiedy jechać do szpitala?
    • wiewioreczka-to-ja Re: jak to jest ze skurczami -do Pani Kasi i dzie 06.03.08, 11:00
      Tak, skurcze przepowiadające pojawiają się i mogą zaniknąć. Dopiero
      te "właściwe " nie zanikają i doprowadzają do porodu.
      Tak przynajmniej było w moim przypadku.
      Pozdrawiam
    • gooochab Re: jak to jest ze skurczami -do Pani Kasi i dzie 06.03.08, 13:46
      Mnie skurcze męczyły cały poniedziałek, aż do wieczora, w nocy były nawet 2 dość
      bolesne skurcze, potem wszystko ustało. Do rana. Później znów się zaczęło, a
      właściwie zaczynało sie i uspokajało do kolejnej niedzieli. Codziennie myślałam,
      że to już:))) To normalne, uzbrojcie się w cierpliwość:)))
    • katarzynaoles Re: jak to jest ze skurczami -do Pani Kasi i dzie 06.03.08, 16:41
      No jasne, że mogą to być skurcze przepowiadające.Samo to, że jeszcze
      Pani pisze te słowa przed porodem o tym świadczy:). Skurcze porodowe
      na początku mogą wyglądać podobnie, ale mają tendencję do nasilania
      się i praktycznie rzecz biorąc, raczej nie są krótsze niż 30-40 sek.
      Dobrym sprawdzianem jest ciepła kapiel lub prysznic - zazwyczaj
      wyciszają one na dłużej skurcze przepowiadające. I dopóki da się
      spać, to na pewno nie jest poród:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja