marbra301
10.03.08, 16:28
Jestem w 8 tyg. ciąży. Cieszę się. Jedyne czego się boję to bóle
porodowe. Nistety znam swój organizm i wiem że nie jestem wytrzymała
na ból.O swoich obawach powiedziałam mojej pani ginekolog ale ona
stwierdziła że do porodu jeszcze dużo czasu a jak chce cesarkę to
mogę zrobić prywatnie. Problem w tym że ja o to nie prosiłam. Znam
swój organizm i wiem że nie jestem wogóle wytzymała na ból. Na
poczatku ciąży bolał mnie brzuch. Powiedziałam o tym gince ona
stwierdziła że jak jajeczko wędruje to niektóre kobiety odczuwają
dyskomfort. Ja przesiedziałam z bólu 2 noce ze na fotelu ( nie
chciałam brać żadnych leków przeciwbólowych zeby nie zaszkodzić
dziecku), Podczas miesiączki było tak samo że ledwo żyłam, ale wtedy
ratowały mnie tabletki. Jak miałam mieć zszywaną ranę na nodze to
zabarykadowałam się w szpitalu łazience. Nie wiem co mam zrobić.
Mimo, że jest jeszcze dużo czasu to mój stach ciągle narasta.
Próbowałam rozmawiać o tym z partnerem ale stwierdził że "każda to
przechodzi" A może powinnam pójśc do psychologa. Proszę o radę