danutasw
13.03.08, 21:53
Jestem mamą 10-miesięcznego dziecka. Kolejne mam urodzić za niecałe
6 miesięcy. Po pierwszym nieco dramatycznym porodzie mam obawy i
pewne wątpliwości. Poród przebiegał dość szybko, dostałam
znieczulenie zewnątrzoponowe, po którym bóle pierwszej fazy
ustąpiły. Odczuwalne były bezboleśnie skurcze. Podano mi zaraz po
tym oksytocynę. Po zejściu mniej więcej 1cm z kroplówki dostałam
bóli partych i od razu skierowano mnie na łóżko porodowe. Główka
była w kanale rodnym widoczna. Niestety bóle były bardzo silne,
początkowo stosowałam się do zaleceń położnej, kiedy przeć, ale w
końcu były tak silne, że przestałam nad tym panować. Anestezjolog
podał mi jeszcze znieczulenie, po którym niestety akcja porodowa się
zatrzymała. w sumie ta część porodu trwała godzinę. Mały dostał w
pierwszej minucie 4 punkty. Później oczywiście 10 na koniec, ale to
nas kosztowało masę wizyt u specjalistów po porodzie. Na szczęście
mój chłopczyk jest zdrowy i chowa się świetnie. Mam wkrótce rodzić
ponownie. Czy przy drugim porodzie wogóle brać znieczulenie? Jak
uniknąć takich problemów przy porodzie drugiego dziecka? Może drugi
poród z definicji powinien być łatwiejszy?