Seks, ciemna przeszłość i lekarz nieprzejednany...

19.03.08, 23:26
Po dwóch nieudanych próbach (poronienia w 11 i w 5 tc) "wpadlismy" :)
(obecnie 15tc) Oczywiście jest to powód do ekstatycznej radości dla
nas, dla rodziny i naszych przyjaciół. Ze wzgledu na tzw "historię
położniczą" musimy oczywiście dmuchac na zimne, choc tym razem nie
ma sladu plamienia, czuje sie świetnie i nic złego (poza jakimś
katarem) sie nie dzieje. Najgorzej znoszę całkowity zakaz seksu
wydany bezdusznie przez mojego ginekologa. Czy jeśli czasem złamikey
ten zakaz to jest grzech straszlwy? Nie było żadnych negatywnych
reperkusji, jedynie niezwykła satysfakcja ;)
    • katarzynaoles Re: Seks, ciemna przeszłość i lekarz nieprzejedna 20.03.08, 00:11
      Witam. Przy takim wywiadzie, to ja się nie dziwię, że lekarz wydał
      takie zalecenia. Myślę, że przy kolejnej wizycie u lekarza może Pani
      wrócić do tematu wspólżycia - minął już okres największego
      zagrożenia poronieniem i może doktor będzie łaskawszy :). No, ale
      jeśli już Państwo spróbowali i nic się działo...
      • kaeira Re: Seks, ciemna przeszłość i lekarz nieprzejedna 20.03.08, 11:54
        Może warto też zapytać dokładniej o różne formy seksu - bo może np. stosunek
        dopochwowy z jakiś powodów lekarz uzna jednak za niewskazany, ale np.seks oralny
        czy "zabawy ręczne" już nie.
        • martusiaha Re: Seks, ciemna przeszłość i lekarz nieprzejedna 20.03.08, 15:59
          Myśmy przez całą ciążę mieli zakaz seksu dopochwowego ale wszystkie inne "gry i
          zabawy" - jak to mój gin nazwał - były dozwolone. Zapytaj się czy może u Was
          jest podobnie.
          • titerlitury Re: Seks, ciemna przeszłość i lekarz nieprzejedna 20.03.08, 21:19
            Dziękuję za życzliwe odpowiedzi :)
            Przy poprzednich wizytach wyrok był jednoznaczny: nie mogłam sie
            nawet podniecać (by unikac skurczów macicy), ale na dzisiejszej
            wizycie dostaliśmy już "błogosławieństwo" na wszelkia pozakoitalne
            sposoby okazywania miłości ;)
      • sofi75 Pani Kasiu musze powiedziec 25.03.08, 11:45

        "Przy takim wywiadzie, to ja się nie dziwię, że lekarz wydał
        takie zalecenia".
        Musze przyznac ze nieco zaskoczyl mnie powyzszy komentarz. Rowniez
        mam za soba dwa poronienia w I trym., mimo duzej ilosci wykonanych
        badan - przyczyna nieznana (chociaz lekarz 'na slepo' a wlasciwie
        raczej na podstawie przebiegu poronien - bo badania na to nie
        wskazuja - sklania sie do nadkrzepliwosci).
        jednak na moje pytanie: czy w nastepnej ciazy powinnam jakos
        specjalnie sie fizycznie oszczedzac odpowiedzial ze zupelnie nie ma
        takiej potrzeby, poniewaz moje poronienia nie wynikaja z jakichs
        przyczyn mechanizcnych. tak wiec moge robic to, co robi przecietna
        kobieta w ciazy wlacznie z basenem i seksem.

        Troche niepokoi mnie ta rozbieznosc pogladow. Wiem ze nie powinnam
        generalizowac, bo kazdym przypadek jest inny i o podejsciu decyduje
        lekarz.

        Czy Pani komentarz odzwierciedla generalne podjscie do kobiet po
        poronieniach w Polsce?
        Ddam dla ulatwienia, ze ja mieszkam za granica (stad moze tez
        roznica podejsc).
        _________________________________
        "do góry uszy, to i pupa ruszy"
        • katarzynaoles Re: Pani Kasiu musze powiedziec 25.03.08, 14:34
          Witam. Właściwie to odpowiedziała sobie Pani w dużej części sama...
          W Polsce zaleca się podjęcie dokładnej diagnostyki dopiero po dwu
          poronieniech w I trymestrze - i jeśli nie ma jakiś tak oczywistych
          powodów, jak na przykład zaburzenia hormonalne, to zazwyczaj
          przyczyna pozostaje nieznana. W związku z tym jednym z najczęściej
          dawanych kobietom zaleceń jest unikanie współżycia przez pierwszy
          trymestr ciąży, a czasem do 16 tygodnia. Wynika to też, według
          mnie, z silnej tendencji do "dmuchania na zimne", która jest bardzo
          u nas widoczna (na przykład trudno jest znaleźć kobiety, którym by
          przez całą ciążę nie zlecano żadnych leków). W Pani przypadku
          sytuacja jest jasna - wiadomo, czemu doszło do poronień, a Pani
          lekarz wypowiedział się jednoznacznie za korzystaniem z uroków
          życia - więc proszę to robić bez obaw. Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja