titerlitury
19.03.08, 23:26
Po dwóch nieudanych próbach (poronienia w 11 i w 5 tc) "wpadlismy" :)
(obecnie 15tc) Oczywiście jest to powód do ekstatycznej radości dla
nas, dla rodziny i naszych przyjaciół. Ze wzgledu na tzw "historię
położniczą" musimy oczywiście dmuchac na zimne, choc tym razem nie
ma sladu plamienia, czuje sie świetnie i nic złego (poza jakimś
katarem) sie nie dzieje. Najgorzej znoszę całkowity zakaz seksu
wydany bezdusznie przez mojego ginekologa. Czy jeśli czasem złamikey
ten zakaz to jest grzech straszlwy? Nie było żadnych negatywnych
reperkusji, jedynie niezwykła satysfakcja ;)