Po terminie

21.03.08, 23:41
1. Czym grozi przenoszenie ciąży?
2. Po czym położna/lekarz poznają, że ciąża jest faktycznie
przenoszona i dłużej nie można czekać?

Panicznie boję się indukcji, więc będę się starała przeczekać jak
najdłużej. Nie chciałabym jednak zrobić krzywdy dziecku. No i muszę
mieć jakieś argumenty, żeby nie dać się położyć do szpitala bez
powodu.
    • katarzynaoles Re: Po terminie 22.03.08, 00:13
      Witam. Ciąża przeterminowana i przenoszona to dwie różne sprawy.
      Dopiero przenoszona ciąża może być problemem. Nie da się "na oko"
      określić, czy ciąża jest przenoszona czy nie - konieczne są badania.
      Najprościej oczywiście zrobić KTG, które pokazuje surcze i to, jak
      dziecko na nie reaguje. W obrazie USG można ocenić dojrzałość
      łożyska, ilość wód płodowych i ruchy oddechowe płodu - wszystkie te
      parametry pozwalają ocenić gotowość do porodu. Można także zrobić
      OCT - już pisałam o tym badaniu. No i ocenę przygotowania szyjki do
      porodu wg skali Bishopa. Jest więć sporo możliwości do
      wykorzystania. Może jednak zamiast czekać spróbować zadziałać:)?
      Życzę porodu o czasie. Pozdrawiam:)
      • z_lasu Re: Po terminie 22.03.08, 01:11
        Kiedy nic nie działa! Dzisiaj miałam KTG - ani jednego skurczu.
        Szyjka wysoko, rozwarcie 1,5 cm. Boję się, że mi tak zostanie :( OCT
        jest możliwe tylko w szpitalu, a jak już mnie tam zamkną, to czekać
        nie będą - prowokację mam jak w banku. Dlatego będę omijać szpital
        jak długo się da. Nie chciałabym jednak stworzyć zagrożenia dla
        dziecka.
        • kaeira Re: Po terminie 22.03.08, 09:54
          Naprawdę nie musisz mieć powodu. To oni muszą mieć powód, "żeby cię zamknąć".
          :-) Jeżeli nic się nie dzieje, KTG itd jest w porządku, możesz wg mnie spokojnie
          czekać co najmniej do 10-12 dnia.
          Nawet jak trzeba będzie indukować - bo przecież i tak bywa - to będziesz
          wiedziała, że prawie na pewno nie jest za wcześnie dla dziecka.

          Mi po tzw. terminie lekarka zleciła chodzenie na KTG, pierwszy raz w terminie,
          potem co ok. 3 dni i raz (chyba 5 dni po terminie) na USG. Wszystko było w
          absolutnym porządku. Powiedziała, że w tym szpitalu (Zofii, Wawa) zwykle biorą
          pod uwagę wywoływanie po 11-12 dniu. Wody odeszły mi 9 dnia.
    • paulina550 Re: Po terminie 22.03.08, 14:21
      Na prawdę nie chcę nikogo straszyc, przecież każda z nas jest inna. Ale z moim
      pierwszym synkiem chodziłam 12 dni po terminie, po czym wywołali u nas poród.
      Trwało to trzy dni, zanim zaskoczyłam . Na usg wody płodowe były ok, ilośc
      prawidłowa, ktg bez znaczących skurczów, tętno dziecka książkowe. Rozwierało
      mnie 27 godzin , pózniej była oksytocyna przy 7 cm, przebicie pęcherza i
      zielone, smierdzące wody. No i twarzyczkowe ułożenie, więc pech po całości. Z
      krwi crp +5, co oznacza podejrzenie zakażenia wewnątrzmacicznego , no i
      nieunikniona cesarka. A wystarczy, że po terminie zrobiliby głupie badanie krwi
      przed indukcją. Ale człowiek za pierwszym razem jest taki głupi i o wielu
      rzeczach nie ma pojęcia...
Pełna wersja