jakie cięcie przy porodzie

08.04.08, 12:14
To będzie mój drugi poród. Przy pierwszym byłam nacięta po prawej stronie. To
miejsce się trochę rozeszło nie wygląda atrakcyjnie. Jeżeli byłaby konieczność
nacinania to czy położna nacina po tej samej stronie czy po drugiej. jakie są
tego plusy czy minusy. Rozważam czy jakbym nie zgodziła sie na nacinanie to
czy wszystko się bardziej nie rozejdzie i tam gdzie jest szew to czy jeszcze
bardziej mięso nie wyjdzie na wierzch. Nie boję się bólu i cierpienia ( i
poród bez zzo). najbardziej rozważam wygląd krocza. Chciałabym to dobrze
przemyśleć, szczególnie najbardziej optymalne rozwiązanie kiedy już
ewentualnie będą musieli mnie ciąć. Jak tną przy drugim porodzie, po tej samej
czy innej stronie proszę o pomoc.
    • kasienka_84 Re: jakie cięcie przy porodzie 08.04.08, 12:20
      Nacina się po tej samej stronie
      • mamik3 Re: jakie cięcie przy porodzie 08.04.08, 12:50
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Ciekawe czy wtedy istniała by szansa na
        poprawienie kiepskiego szycia z przed paru lat. Tylko ciekawe czy wszystkie
        położne podchodzą tak do tego. Czy uczą położne że są tego plusy, żeby
        ewentualnie ciąć po tej samej stronie? Czy istnieją przypadki kiedy to krocze po
        drugim porodzie poprawiono i wyglądało ono lepiej jak po pierwszym. Strasznie
        mnie to dręczy.
        • genevieve_80 Re: jakie cięcie przy porodzie 08.04.08, 13:11
          mam podobny problem co Ty. ale powiem tak: moja mama rodziła 4 razy
          i po 3 porodzie teżmiała brzydko zszyte krocze i przy 4 jej to
          ładnie naprawili. z tego co wiem tną po tej samej stronie, ale nie
          na tym cięciu tylko zaraz obok.tym samym jak już wreszcie zajdę w 2
          ciążę to mam nadzieję, że poprawią mi to moje brzydkie szycie! czego
          i Tobie życzę!!! pozdrawiam
          • mamik3 Re: jakie cięcie przy porodzie 08.04.08, 13:25
            mam dylemat czy się upierać żeby cięli czy żeby ewentualnie nacięli i poprawili
            tylko że jak tną obok to nie wiem jak i czy oni to poprawią. Nie potrafię o
            niczym innym myśleć. Najgorsze to jest to że dla mnie to jest trauma minęło 6
            lat i nigdy mężowi nie pokazałam swojego krocza sama staram się nie patrzeć bo
            popadam w depresję. Nie interesuje mnie to czy będę na sali sama czy nie, czy
            sale będą kolorowe czy nie czy dadzą mi zzo czy nie. Mam teraz dylemat analizuję
            który szpital w warszawie wybrać. Interesuje mnie to czy położna dobrze ochroni
            moje krocze, bo dla niej to jest ułamek sekundy a dla mnie całe życie
            • beee5 Re: jakie cięcie przy porodzie 08.04.08, 21:35
              U wieloródek odsetek nacięć jest znacznie nizszy. Być może nie będzie potrzeby
              wykonywania tego zabiegu u Ciebie. Obrażenia podczas nacięcia krocza są
              równoważne z pęknięciem II stopnia tak więc warto tą sprawę przedyskutować z
              połozną. Ja mam zamiar tak właśnie zrobić.
    • katarzynaoles Re: jakie cięcie przy porodzie 08.04.08, 21:37
      Witam. Zazwyczaj nacina się w tym samym miejscu, co poprzednio.
      Jeśli krocze jest zrośniete nieładnie, to jest duże
      prawdopodobieństwo, że zostanie to poprawione przy kolejnym szyciu.
      Dlatego właśnie lepiej pewnie byłoby, gdyby jednak zrobić nacięcie
      przy porodzie, a nie chronić krocze. Proszę omówić sprawę ze swoim
      lekarzem, a po przyjęciu na salę porodową dobrze byłoby też
      powiedzieć o swoim probemie położnej, która będzie się Panią
      opiekowała. Pozdrawiam :)
    • anka.76 Re: jakie cięcie przy porodzie 08.04.08, 22:08
      Rodziłam dwa razy i byłam cięta o obu stronach ,przy pierwszym
      porodzie po prawej stronie ,przy drugim po lewej i mam dwie blizny
      na dole i trzecią na górze ,bo przy trzecim zrobili cc .
      • mamik3 Re: jakie cięcie przy porodzie 09.04.08, 07:27
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Może faktycznie dużo zależy od dialogu z
        położną. jeżeli będzie istniała szansa poprawienia krocza to nie będę się tak
        upierać przy nienacinaniu bo prawdę mówiąc tego źle zszytego miejsca nie ma co
        chronić. Pozdrawiam wszystkie kobietki z podobnymi problemami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja