jasne_slonko
21.04.08, 11:05
Jestem po pierwszym porodzie. rodziłam z połozną, która ma bardzo dobrą opinię, między innymi, że chce i potrafi przeprowadzić poród z ochroną krocza. Jednak w sytacji gdy widziała, że krocze nie wytrzyma, zaproponowała- podobno małe- nacięcie. Trudno mi było ocenić co w danej sytuacji jest lepsze wiec zdałąm sie na położną i zostałam nacięta. I teraz mam wątpliwości czy faktycznie ta położna jest taka dobra. Czy zamiast nacinać powinna pozwolić pęknąć (skoro podobno to jest lepsze dla kobiety)? Jaka jest praktyka? A może faktycznie dobra położna potrafi zawsze ochronić krocze i nie ma takich dylematów?
Prosze o odpowiedź, bo dołuje mnie że nie obgadałam tej kwestii przed porodem z położną, żeby wiedziec czego sie spodziewać a po prostu jej zaufałam.
BTW Jak rozumieć "małe nacięcie"? Czy po ilości szwów czy długości blizny się klasyfikuje naciecia? Czy tez naciecie to naciecie i wielkość nie ma znaczenia?