mala-beti
29.04.08, 06:50
Witam Pani Kasiu i drogie koleżanki z forum:)
Wczoraj byłam na badaniu u swojej Doktorki.
Jestem w 37 tyg.
Wyszło, że mam rozwarcie na 2 palce. A nie odczułam tego rozwierania
wcale.Skurcze coprawda występowały , ale ja je mam od około 20 tyg
więc zdąrzyłam się już do nich przyzwyczaić, a 2 tyg temu na wizycie
szyjka była zamknięta jeszcze.
Dziś od 3 w nocy mam co około 8 minut skurcze, bardziej odczuwalne
(mocno ciągnie- a na dole brzucha boli lekko jak na okres)z tyłu
nadole bolą mnie plecy. (Oczywiście skurcze mam już- to jest dość
odczuwalne.
Doktorka powiedziała, że napewno nie będę długo rodziła -co mnie
akurat cieszy, jeśli by tak wyszło- i żeby chociaż tydzień jeszcze
pochodzić.
Powiedziała też, że w zeszłym tygodniu miała identyczny przypadek
pacjentki, która jak ja od 20 tygodnia miała skurcze- i dostała ona
lekkich bóli o 5 a o szóstej już urodziła.
Dlatego też boję się, że mogę tych "bóli" niezauważyć, lub niezdążyć
dojechać do szpitala.
Mam pytanie w związku z tym czy da się jakoś zauważyć, odczuć
rozwieranie szyjki macicy?
I co może spowodować rozwieranie się szyjki?
Na co uważać ? chodzi mi o szczegóły np. schylanie itp.
I jak ono szybko może postępować?
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.