silije.amj
04.05.08, 23:16
Chcę spytać jak wygląda kwestia uzyskania pomocy psychologa na oddziale
położniczym, czy pacjentka ma do tego jakieś prawo? I w jaki sposób ją zdobyć?
Towarzyszyłam dziś mojej krewnej w poznańskim szpitalu przy narodzinach mojej
chrześniaczki. Dziecko zdrowe, piękne, ale sytuacja wygląda bardzo nie-różowo:
ułożenie było miednicowe, drugi poród, po godzinie od pełnego rozwarcia
zdecydowano o cesarce (tętno było dobre, lekarz widział chyba za mały postęp).
Urodziła się niespodziewanie druga dziewczynka, całą ciążę były naciski ze
strony jej ojca i jego rodziny, że ma być chłopiec. Nawet przy skurczach co 3
minuty kuzynka powtarzała, że to musi być chłopiec :-(
No i teraz sprawa wygląda tak:
- dziewczyna zupełnie nie akceptuje tego, co się z nią stało (cięcie cesarskie)
- nie akceptuje płci dziecka, a jest z córeczką rozdzielona z powodu cięcia i
nie miała szans "nawiązać więzi"
- lekarz i jedna z trzech położnych byli bardzo nieprzyjemni, a to się
niestety pamięta do końca życia :-(
- mąż nieszczególnie miał ochotę do nich jechać
Ja w tym wszystkim wietrzę potężną depresję poporodową, może dałoby się jakoś
wcześnie interweniować, bo po wyjściu ze szpitala dziewczyna NA PEWNO nie uda
się do psychologa z przyczyn finansowo-mentalnych.