matysiaczek.0
11.05.08, 10:10
Mam małe pytanie. Wczoraj przez kilka godzin twardniał mi brzuch (36tc, co 10-12 min), ale nie boleśnie. Trochę się wystraszyłam, bo jednocześnie z twardniejącym brzuchem oblewałam się potem i kołatało mi serce (ciśnienie mierzone w normie). Pojechałam na ktg, ale na samym badaniu twardnienia uspokoiły sie. Okazało się wszystko w porządku. Lekarz jednak był nieco zaniepokojony, powiedział, że za wcześnie na przepowiadające i kazał zostać na oddziale. Sprawiał wrażenie jakby nie wiedział co to za twrdnienia. Wyprosiłam jednak powrót do domu, pod warunkiem, że będę brała no-spę. Dzidzia rusza się bez zmian, rozwarcia nie mam (sprawdziłam sama w domu, lekarz mnie nie dotknął). I co to właściwie było? Któraś miała coś podobnego? Niepokoi mnie zaniepokojenie lekarza z izby (masło maślane...). Piszcie..czekam