matysiaczek.0
20.05.08, 14:03
Albo dobrze urodzić.. do niedawna myślałam, że większość kobiet myśli o tym, a tymczasem okazuje się, że nie. Wśród kilkunastu kobiet (moje znajome i z rodziny), które w ostatnim czasie były albo są w ciąży, tylko trzy łącznie ze mną chcą dobrze wspominać poród i starają się żeby tak było. Pozostałe: dwie cc na życzenie, aby szybciej...pozostałe sn ale albo nieważne gdzie i jak, aby mieć to już za sobą i zapomnieć, albo poddają się losowi, mówiąc, że może uda się trafić na dobrą zmianę w szpitalu. Trzeba ciąć? to potną, trudno... wycisną dziecko? nie ma na to wpływu... Ale może sie uda inaczej, może da się dla położnej parę złotych to będzie inaczej, pozwoli się napić w trakcie albo wysikać w toalecie bez zakładania cewnika.
To straszne!!! Rozmawiając a nimi miałam wrażenie, że jestem w innym świecie, albo jakaś nienormalna. Ostatecznie doszłam do wniosku, że na tym forum nie pojawiają się prawdziwe kobiety, tylko booty podstawione przez system...I że tak naprawdę to mało która kobieta chce mile wspominać poród, a większość rodzi tak jak rodziły nasze mamy i ciocie, bez zbędnych ceregieli i czułości, traktując wszystko jako zło konieczne, przez które trzeba przejść i nie pisnąć. Zastanawiam się, czy nasze babcie nie miały lepiej. Moja urodziła sześcioro dzieci, wszystkie w domu, przyjmowane przez polożną, nie miała porodów przedwczesnych, ani martwo urodzonych noworodków. każdy pamiętała jako piękne wydarzenie i każdy dokładnie potrafiła opisać.
To się rozpisałam... Pozdrawiam wszystkie oczekujące na rozwiązanie mamy. Zyczę dobrego porodu, czy tego chcą czy nie :))