Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć piersą)

23.05.08, 12:29
witam,
jestem w 40 tygodniu, czekam na poród :) drugiego dziecka. nie chcę
jednak karmić piersią (trudno, taka decyzja po traumatycznych
przejściach z próbami karmienia pierwszego dziecka). Zakupiłam już
Bromergon i mam pytanie - kiedy mam go zacząć brać, żeby mieć
gwarancję, że uniknę zapalenia piersi, zatorów i tego całego bólu,
którego już nie chcę znosić? Czy zacząć natychmiast po porodzie? Czy
jakoś inaczej? No i jakie dawki, ile razy na dobę? Poprzednio
zdecydowałam się dopiero w 10 dobie i było to dużo, dużo za poźno :(
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie
    • b.wierzbowska1 Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 23.05.08, 12:38
      Bromergon jest chyba na receptę... To jak to jest, że kupiłaś lek, a
      lekarz nie powiedział Ci, jak brać???
      • edzia.79 Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 23.05.08, 12:40
        moze ma znajomego lekarza ktory na jej prosbe wystawil recepte?/
    • kropkaa Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 23.05.08, 13:00
      Dzieci na ten świat się nie pchają tylko my je powołujemy. A
      karmienie piersią jest prawem dziecka.
      • katarzynaoles Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 23.05.08, 13:07
        Witam. Myślę, że nie można odmawiać kobietom prawa do takich
        decyzji. Sama jestem zwolenniczką karmienia naturalnego i chętnie
        widziałabym wszystkie mamy karmiące piersią, ale rozumiem, że różne
        osoby mogą mieć różne motywacje i powody do podjemowania swoich
        decyzji. Napomkne tylko, że może jwarto jeszcze zerknąć na forum o
        karmieniu do Moniki. A w sprawie leku proszę porozmawiać z lekarzem
        ginekologiem - to on wyda odpowiednie zalecenia. Pozdrawiam :)
        • edzia.79 Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 23.05.08, 13:29
          zapraszam wszystkich na forum;Niemowle gdzie jest watek o karmieniu od poczatku butelka.
          w glowie sie nie miesi ile matek uwaza karmienie piersia za cos obrzydliwego i wstretnego.
          oczywiscie nie potepiem autorki tego watku.
    • corkaswejmamy Nie macie prawa 23.05.08, 21:06
      krytykować czy też dziwne sugestie dawać autorce wątku tylko dlatego, że jej
      decyzja nie pokrywa się z waszymi poglądami. Jestem gorącą zwolenniczką
      naturalnego karmienia, ale już jakiś czas temu zrozumiałam, że nie mam prawa
      swego zdania narzucać innym. Kobieta jest dorosła i nie pytała nikogo o zdanie.
      • mama-emilki Re: Nie macie prawa 24.05.08, 16:31
        Szkoda tylko, że to dziecko, które się urodzi, NIE MA wyboru...
    • moresun Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 25.05.08, 08:12
      Do przekroczenia trudności w karmieniu piersią potrzebna jest
      życzliwa pomoc. Jak latwo trafic na kobiety sklonne do oceniania
      kogos, kto napisal o sobie tylko kilka zdan mialam nieprzyjemnosc
      przeczytac powyzej. A jest to miejsce, gdzie w mojej ocenie
      spotykaja sie kobiety swiatłe. Mamy przywilej korzystać z cudownego
      pomyslu posadzenia madrych ekspertow przed komputerami nie dla
      korzysci finansowych ale dla budowania naszej swiadomosci. Pomaganie
      wymaga pokory, skromności, kompetencji i taki zawsze jest ton
      wypowiedzi Pani Kasi, ktorej jestem bardzo wdzieczna i z głebi duszy
      dziekuje.
      Nie sadzcie, zebyscie nie byly sadzone.
      Ciekawe jaki procent z osob tak jadowitych popedzi dzis do kosciola.
      • solangelika Re: Nie krytykujcie,zrozumcie!! 25.05.08, 10:10
        Najlepiej jets krytykować innych,i z doświadczenia wiem że najczęściej robią to
        Te,które jeszcze nie rodziły,wielkie znawczynie bo przeczytały 2 książki o
        macierzyństwie.Ta kobieta ma wybór i na pewno kocha swoje maleństwo,a czasem tak
        jest że nie można karmić i już.Uszanujcie decyzję innych,bo może i wy kiedyś
        będziecie w takiej sytuacji..
        karmiąca mama
        • edzia.79 Re: Nie krytykujcie,zrozumcie!! 25.05.08, 12:44
          co innego jest nie moc karmic a co innego zakladac z gory ze sie nie bedzie.
          ja nie potepiam tylko radze poczekac do porodu i sprobowac a ni zabierac malenstwu tego co najlepsze.

          synka karmilam tylko 2 mies bo chora lekarka kazala mi go dokarmiac nie mowiac co zrobic zeby zatrzymac laktacje.przezylam to bardzo mimo ze karmienie sprawialo mi ogromny bol.

          malutka karmilam do 9 mies i jestem z siebie bardzo dumna ze pokonalam pekajac brodaki,nawal pokarmu i skazowa diete.
        • kropkaa Re: Nie krytykujcie,zrozumcie!! 25.05.08, 17:35
          Nie doszukałam się słów krytyki ani osądzania. To, że podchodzi się
          od strony potrzeb dziecka, a nie od widzimisie matki, to jeszcze nie
          jest wieszanie psów na matce.
          Taka jest prawda - NIE MA lepszego pokarmu dla dziecka niż mleko
          matki. Mleko humanizowane nadal jest mlekiem krowim. Noworodek NIE
          MA możliwości poproszenia o siarę zamiast butli z mieszanką.
          Nie jestem wielką znawczynią, jestem zwykłą, przeciętną matką, która
          trochę więcej przeczytała niż 2 książki o macierzyństwie, która już
          rodziła i która karmi. Z teoretycznego wyboru. Bo dla mnie tak
          naprawdę, jeśli nie ma bardzo poważnych przeciwskazań, to nie ma
          wyboru.
          A co kościół ma do karmienia piersią to chciałabym się dowiedzieć.
    • vicki.k Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 25.05.08, 18:26
      A po co w ogóle zaczynać brać? Jeśli nawet nie zaczniesz karmić, to organizm
      będzie produkował bardzo mało mleka (prawie w ogóle, bo nie pobudzisz w żaden
      sposób laktacji)i nie grozi Ci ani zastój, ani nawał, ani zapalenie piersi. Taka
      znikoma ilość mleka sama się wchłonie.
      I nie przejmuj się tymi komentarzami o wyższości karmienia naturalnego.
      Najważniejsze - ważniejsze niż karmienie piersią - jest dla dziecka to, żeby
      jego mama była zadowolona z życia i uśmiechnięta. Wtedy i ono będzie szczęśliwe.
      Dziwne, że jakoś nikt nie bierze tego pod uwagę.
      Pozdrawiam.
    • dragica Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 25.05.08, 19:14
      Ja dostalam bromergon w 3 dniu po porodzie-dokladnie w dniu, w
      ktorym wyszlam z sali pooperacyjnej na normalna.Oczywiscie-lekarz mi
      zalecil ile razy dziennie mam go brac...O ile dobrze pamietam-po
      niecalym opakowaniu laktacja sie zatrzymala.
    • moresun trzymaj sie :) 25.05.08, 19:47
      Kazda z nas ma prawo decydowac o swym losie. Autorka pytania ma
      prawo je zadawac. Moge sobie wyobrazic mase powodow, dla ktorych
      niestety rezygnacja z karmienia piersia jest jedynym mozliwym
      wyborem. Calą sobą sprzeciwiam sie odbieraniu mi, lub komukolwiek
      prawa do autonomicznego podejmowania wyboru. Troske o dziecko mozna
      okazac poprzez zyczliwosc, szacunek i wsparcie.

      Trzymam kciuki za autorke watku. Zaluje, ze nie bylo przy Tobie
      doradcy laktacyjnego. Nie pozwol zabrac sobie poczucia wartosci
      poprzez osoby lubujace sie we wszechwiedzy i ataku.
    • zaisa Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 26.05.08, 04:46
      Współczuję przeżyć. Mnie i synkowi udało się dzięki wielkiej pomocy "pani od
      laktacji". I, dopiero, jak zaakceptowałam prawdę, którą we mnie wpychała - że
      dziecko nie może być głodne, nieważne jak je nakarmię - poszło nam lepiej z
      karmieniem piersią :) Łatwo na pewno nie było i ból związany z problemami z
      karmieniem znam.
      Tylko wiesz- każda ciąża, dziecko i karmienie są inne. Koleżanka przy pierwszej
      córce miała ciągle zapalenia, wysoką temperaturę itd - po miesiącu przeszły
      całkiem na mieszankę. Półtora roku później urodziła drugą córę - problemy się
      nie powtórzyły a mała była typowym "cycoholikiem" :)
      Niestety, nie jest prawdą, że jak dziecko nie będzie ssać, to mleka i nawału nie
      będzie. Nawał pokarmu pojawił się u mnie po poronieniu samoistnym ok. 14 tc.
      Uważaj bardzo przy braniu bromergonu - wiele osób źle na niego reaguje, nie
      zostawaj wtedy sama z dzieckiem - jeśli wystąpią np. zawroty głowy może to być
      dla Was niebezpieczne.
      Możesz też popijać szałwię - działa hamująco na laktację, szklanka-dwie jest
      polecana także przy nawale podczas karmienia.
      Pamiętaj też, że czasem psychika bywa silniejsza i nawet bromergon może całkiem
      nie wyciszyć laktacji, jeśli podświadomie będziesz pragnęła karmić malucha.
      trzymam kciuki, żeby było dobrze - nieważne jak będziesz karmić.
    • asik57 Re: Bromergon - kiedy zacząć (nie chcę karmć pier 26.05.08, 12:21
      Trzymam kciuki, aby sie udało. Nie ważne jak karmisz, ważne, że kochasz swoje
      dziecko i dbasz o jego potrzeby. A czy jest to cyc, czy butelka to Twoja sprawa.
      Ja chcę karmić piersią, ale dyskryminuję osób, które podejmują inna decyzję.
      Jeśli kobieta ma z powodu problemów z laktacją i karmieniem wpadać w depresję to
      lepiej żeby wybrała butlę. Będzie to lepsze zarówno dla niej jak i dla dziecka.
      Wszystkim "lepiej wiedzącym" życzę lepszego podejścia do bliźniego, świat
      wówczas będzie bardziej kolorowy.
      • mojpiesek dziewczyny - dziekuje!!! :) 28.05.08, 11:47
        witam,
        po pierwsze i przede wszystkim: Pani Kasi, corkaswojejmamy, moresun,
        solangelika, vicki.ic, dragica, raisa i asik57 BARDZO I ZA CALEGO
        SERCA DZIEKUJE za wsparcie i informacje, tego mi bylo trzeba :)
        reszta, no coz... nie byl to czas ani prosba o krytyke :(
        rozplakalam sie i tyle, czekalam na porod, tylko spotegowalo to cale
        napiecie. ale, bylo minelo, niewazne. czasem tylko trzeba wybrac
        lepszy moment i forme, zeby kogos tak oceniac.

        wracajac do tematu - na szczescie dla mnie zreszta najwieksze na
        swiecie - urodzilam moja kochana coreczke dokladnie w dzien matki :)
        i jest to jeszcze dodatkowo 6 rocznica moja i tatusia dziecka.
        dostalismy wspanialy, najwspanialszy prezent! :)
        teraz juz jestem szczesiwa, pogodna, nie przejmuje sie tamtymi
        komentarzami i jesli macie jakies pytanie, chetnie odpowiem.
        w skrocie, rodzilam na zelaznej z polozna, moze dzisiaj juz
        wyjdziemy do domu. moja decyzja o karmieniu zostala tu przyjeta z
        CALKOWITYM zrozumnieniem, bez slowa komentarza, wszyscy sa bardzo
        mili, usmiechnieci i pomagaja na kazdym kroku. oczywiscie lekarz
        ustalil dawke leku, ktory to dostalam w dniu porodu i biore caly
        czas. nie mam zadnych klopotow z piersiami, bol, ktorego tak
        strasznie sie balam, jak dotad nie pojawil sie i mam nadzieje, ze
        juz tak zostanie. coreczka jest spokojna, slodko spi, nie placze,
        bardzo chetnie zjada porcje mleczka po 20-30 ml co 3 godzinki.
        jesli cos moge jeszcze komus pomoc, pytajcie, chetnie odpowiem :)
        no i wlasnie dostalam informacje od pani doktor, ze dzisiaj
        wychodzimy do domku :)
        pozdrawiam i jeszcze raz z calego serca dziekuje za mile slowa :)
Pełna wersja