wywolywanie porodu

04.06.08, 04:25
Dziendobry mam pytanie. lekarze z mojego szpitala,kazali mi sie
zglosic w terminie porodu (jesli nie zacznie sie wczesniej), ze
wzgledu jak to okreslili "na stan po cc", ktore mialam 3 lata temu,z
powodu braku postepu porodu. zastanawiam sie czy beda probowali
wywolywac oksytocyna, tak jak poprzednim razem? chodzi mi o to czy
mozna miec OCT po cieciu? czy poprostu beda mnie obserwowac az sie
nie zacznie... nurtuje mnie ten temat,bo teoretycznie to moge w tym
szpitalu z 2 tygodnie lezec. a wolalabym byc w domu,jesli wszystko z
dzidzia bedzie ok. jak wyglada sytuacja w innych szpitalach? czy to
jest rutynowe postepowanie,w takiej sytuacji jak moja?
    • ula-mama_zuzi Re: wywolywanie porodu 04.06.08, 14:05
      Przebycie cięcia cesarskiego przed 3 laty nie jest samo w sobie
      wskazaniem ani do ponownego cięcia ani tym bardziej do wywoływania
      porodu. Standardowo kiedy mija wyliczony termin porodu nie kładzie
      się mamy do szpitala ale trzeba częsciej kontrolować stan dziecka -
      zwykle to KTG co 2-3 dni i USG nieco rzadziej np co tydzień. Więc
      jeśli wszystko z dzidziusiem jest w porządku to nie będziesz musiała
      leżec w szpitalu. A żeby nie musieć się tego bać możesz od 37
      tygodnia jeść swieże ananasy, pić napar z liści malin i duzo
      spacerować. I oczywiście odstawić magnez jeśli go brałaś. To
      wszystko ułatwia i skraca poród. U mnie cały poród od pierwszego
      skurczu trwał 3 i pół godziny. Nie wahaj sie o wszystko pytać
      swojego lekarza - im więcej będziesz wiedzieć tym spokojniej i
      łatwiej wszystko pójdzie. Powodzenia!
      • pillow-book Re: wywolywanie porodu 04.06.08, 14:57
        Czy możesz napisać coś więcej o magnezie, proszę?

        Ja od dłuższego czasu muszę brać Aspargin, przy czym bardziej ze względu na
        potas niż magnez. Jestem w 41 tc i proces (skurcze, zmiękczenie szyjki, takie
        tam) choć przebiega to baaardzo powolutku.

        Jeśli rzeczywiście odstawienie magnezu pomogłoby w pojawieniu się akcji
        porodowej to natychmiast przerzucam się na sam potas... Liście malin, wiesiołka,
        spacery, przysiady i inne przyjemniejsze czary-mary oczywiście stosuję:-)

        Bo choćby i pod koniec 42 tc ale wolałabym nie przeżyć po raz drugi indukcji.
        • ula-mama_zuzi Re: wywolywanie porodu 04.06.08, 17:37
          Magnez wpływa rozluźniająco na mięśnie gładkie a więc i macicę,
          hamując czynność skurczowa. Moja gin odstawiła mi go 2 tyg przed
          terminem. Rzeczywiście lepiej, żebyś brała tylko suplementację
          potasu, bez Mg. Ja rodziłam 2 dni po terminie choć jeszcze dzień
          wcześniej nic na poród nie wskazywało (byłam na Ktg i badana
          ręcznie. Wieczorem złożylismy z mężem łóżeczko, odsłoniłam brzuszek
          i powiedziałam do małej: popatrz jakie ładne masz łóżeczko. Jak
          chcesz je wypróbować to wychodź! I za kilka godzin się zaczęło :)
          Pewnie to przypadek ale fajnie wyszło.. ;) Życzę Ci pogodnego
          podejscia i szczęśliwego rozwiązania. Acha! Jeszcze rada, wprawdzie
          nie z własnego doświadczenia ale wiem, że podawanie oksytocyny
          powoduje najczęściej (nie zawsze oczywiscie) znacznie silniejszy ból
          niz poród naturalny. Ja w takiej sytuacji chyba bym z góry prosiła o
          znieczulenie zewnątrzoponowe a przynajmniej chciała mieć pewność, że
          w każdej chwili mogę o nie poprosić.
          • pillow-book Re: wywolywanie porodu 04.06.08, 18:31
            Dziękuję:-) Fajna opowieść :-) Ja mam ślub brata w piątek, 6 czerwca i tak sobie
            myślałam przez całą ciążę, że miło byłoby "pęknąć" po ślubie... Może tak się
            właśnie wydarzy...

            Tak czy inaczej jutro z samego rana pognam do apteki po sam potas. A jak boli po
            oxytocynie wiem niestety bardzo dobrze...

            A ogóle hasło "stan po cc" jest bardzo często powtarzany z lekkim lękiem w
            oczach. Czasami zastanawiam się czy nie robią tego specjalnie, żeby kobitę
            nastraszyć i żeby ją znowu pociąć bo z tego strachu sama nie urodzi ;-) A
            wiadomo, że planowane cc jest teraz w modzie... no i wielu lekarzom na rękę bo
            to godzinka roboty i z głowy... Ech...
    • oldzinka Re: wywolywanie porodu 04.06.08, 17:09
      Niestety w niektórych szpitalach jest taka polityka, że kobieta musi
      się zgłosić w dniu terminu i już zostać pod obserwacją. Najczęściej
      kończy się to niestety wywoływaniem porodu. Z tego co wiem po cc nie
      podaje się oksytocyny w pierwszym etapie porodu, ale mogę się mylić.
      Nie wiem też co lekarze mieli na mysli w twoim przypadku
      mówiąc "stan po cc". Na pewno tylko to, że miałaś cc i że jesteś w
      40 tygodniu nie powinno być wskazaniem do hospitalizacji.
      • w_isienka Re: wywolywanie porodu 04.06.08, 18:43
        Hmm... biorę Feminatal N (tam w składzie też jest magnez - może powinnam sobie
        darować te witaminy na ostatnie 2 tyg. ciąży?) - jak myslicie?
        Jestem w 38tc.
        • lamarea Re: wywolywanie porodu 04.06.08, 19:15
          jeestem w 35tyg. wszelkie witaminy odstawilam 2 miesiace temu-jest teraz tyle
          warzyw i owocow,ze po prostu tabletki nie przechodza mi przez gardlo :)
      • pillow-book Re: wywolywanie porodu 05.06.08, 15:30
        Ja dziś byłam na wizycie, 5 dni po oficjalnym terminie i otwarcie mi
        powiedziano, że powinnam od terminu leżeć na patologii właśnie ze względu na
        "stan po cc". Nie leżę bo nie mam jednego lekarza prowadzącego i mam taką a nie
        inną położną. Ale powinnam położyć się jutro.

        Udało mi się wynegocjować czas do 10 czerwca jeśli ktg i usg będą pokazywać, że
        z małym wszystko ok.

        Ale muszę przyznać, że podłamała mnie ta wizyta. Znowu poczułam się jak pacjent
        a nie kobieta w stanie błogosławionym. I tak chodzę i sobie popłakuję bo jak nic
        się samo nie ruszy to oni będą ruszać a jak to nie pomoże to znowu mnie
        rozetną... a ja nie wiem jak mi wbiją igłę w kręgosłup - panicznie się tego boję
        i wcale nie mam ochoty tego lęku przepracowywać.

        Ech życie... Idę zobaczyć czy nie mają gdzieś w okolicy jakiegoś ananasa :-)
        • kaeira Re: wywolywanie porodu 05.06.08, 16:36
          Życzę powodzenia!

          PS. Mi wody odeszły 9 dni po terminie.
    • karolina33331 Re: wywolywanie porodu 09.06.08, 21:44
      ja 14 dni po terminie-wzięło mnie jak mi powiedzieli rano,że zabiorą
      mnie na indukcję. KTG nie wykazało skurczów ale po 2 godzinach
      spacerowania po korytarzach na porodówkę ledwo się dowlekłam i
      urodziłam z marszu, dzieki pomocy wspaniałej położnej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja