mijustyna
06.06.08, 00:34
Urodziłam, ale zamiast zapomnieć nie moge przestać analizować. Czemu moje ciało nie zna teorii dotyczącej porodu?
To co robiłam instynktownie ma się nijak do tego co jest podobno najlepsze i co kobieta zawsze wybiera instynktownie. Już od pierwszych skurczy najwygodniej mi było gdy siedziałam bez ruchu wtulona w fotel. Ale że znałam teorię, to chciałam sie ruszać i niestety. W momencie wstania i próby ruchu myślałam że zemdleję z bólu, a gdy siedziałam skurcze bolały podobnie jak przy miesiączce. Woda zamiast mnie rozluźnić, powodowała że wszystko sie we mnie spinało. W czasie parcia również nie myślałam o schodzeniu z łóżka i próbowaniu pozycji wertykalnych, bo na fotelu było mi bardzo wygodnie.
Rodziłam bez wspomagania, znieczulenia a zaraz po prysznicu tryskałam energią, więc wspominam cały poród bardzo miło. Tylko czemu to co moje ciało chciało do dobrego porodu to nie ruch, woda i pozycje wertykalne?
Pani Kasiu, już myślę o kolejnym dziecku i kolejnym porodzie w związku z tym mam pytanie- jak sytuacja sie powtórzy, to czym sie kierować: wiedzą czy instynktem- nawet tak nienormalnym? Czy należy sie ruszac nawet jak wówczas boli bardziej?(bo prócz łagodzenia bólu pomaga on Dzieciaczkowi wstawić się)