Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną

10.06.08, 08:02
Witam Pani Kasiu:)
Chciałam Panią zapytać o pewną sprawę, mam nadzieję, że będzie Pni
umiała mi pomóc.
Jestem 19dni po porodzie.

Rana po nacięciu zabliźniła się już, choć nadal odczuwam ból przy
siadaniu i ogólny ból w pochwie. A najdziwniejsze jest to , że przy
wstawaniu boli mniemiejsce jakby tu gdzie jest łechtaczka(?) dość
mocno, po jakimś czasie przechodzi. I jak wstaję znów jest.

Ponieważ zaczeła mnie troszkę boleć przy oddawaniu moczu cewka
moczowa, chciałam "obejżeć" co tam się dzieje i niestety to co
zobaczyłam nieucieszyło mnie:( zauważyłam, że to wszytsko "tam"
wygląda zupełnie inaczej niż przedtem:( tzn miejsce cewki moczowej
jest jakby schowane w pochwie za wargami, a wcześniej była równiutko
między łechtaczką a wejściem do pochwy. Teraz się schowała dość
głęboko- co bardzo dziwnie i nieładnie wygląda:( Do tego w pochwie
jakby coś było bo nie widać dziurki tylko od razu "coś" jest .
Dodam, że lekarz zszywał mnie w środku ok pół godziny, a II faza
porodu trwała bardzo krótko i była gwałtowna.
Co się stało Pani Kasiu? I czy to wróci do normy?
Zgóry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
    • mala-beti Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 10.06.08, 08:04
      Pani Kasiu - Dodam jeszcze, że mam strasznie bolesne i krwawe
      zaparcia:( czy można coś przyjąć na nie podczas karmienia?
      • maja285 Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 10.06.08, 16:16
        ja tez mam to coś w pochwie i też mnie to przeraża
    • totorotot Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 10.06.08, 22:11
      Mała Beti, nie rozumiem, dlaczego tak bardzo sie teraz przejmujesz wyglądem "tam", skoro jeszcze nie tak dawno pisałaś:

      "zaczyna rozmyślać na takie niepotrzebne tematy "jak
      uchronić wyglad krocza"( no bo jak będzie wygladać po porodzie)
      To dość niesmaczne dla mnie i wielu osób. Ale to wasze dzieci i
      wasza sprawa"

      i jeszcze pisałaś:

      "Widocznie zaszła taka potrzeba skoro cię nacięła. Krocze nacina się
      po to żeby UŁATWIĆ dziecku przyjście na świat, bo dla niego to
      ogromny stres a nie przyjemność. Nawet jak nie wyraziłaś zgody. To
      co według ciebie powinna zrobić wtedy położna? Pozwolic mu się
      męczyć? Bo ty nie chcesz mieć skazy na urodzie?"

      Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia? Aha, a propos, możesz już siedzieć?
      Mam jeszcze małe pytanie - czy nadal jesteś zwolenniczką nacinania podczas porodu i uważasz to za "głupstwo"?

      Z pozdrowieniami.
      • mala-beti Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 11.06.08, 11:40
        Witam Cię. Niewiem skąd w tobie tyle jadu..
        Nigdy nie użyłam sformuowania, że jestem za RUTYNOWYM cięciem
        krocza.
        Nie napisałam też w poście, że mam żal o nacięcie krocza- wręcz
        przeciwnie- skoro zaszła taka potrzeba.
        Pozatym przeczytaj dokładnie jeśli snujesz już jakieś pretensje:)
        - nie ma tu mowy o nacięciu krocza,(rana ładnie się goi) a o środku
        pochwy.
        Ciesze sie ogromnie że trafiłam na tak wspaniała położna,personel
        medyczny i że był ze mną mąż, który bardzo mnie wspierał.
        Poród to najpiękniejsze przeżycie w moim życiu...

        Z pozdrowieniami.

        • eu_nika Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 11.06.08, 15:47
          Czytałam Twoje wystąpienia w wątku "Sprawa sądowa".
          Podśmiewałaś się z kobiet, które chciałyby uniknąć rutynowego nacięcia krocza,
          które wykonuje się w niektórych szpitalach, uważając to za fanaberię:

          "Ale owszem, ktoś kto przechodzi ciąże bezproblemowo, to niedocenia
          tego tylko zaczyna rozmyślać na takie niepotrzebne tematy "jak
          uchronić wyglad krocza" ".

          Tak, niektóre kobiety chciałyby uchronić krocze przed rutynowym cięciem. Można
          to zrobić m.in. rozciągając w trakcie ciąży mięśnie Kegla; rodzenie w pozycji
          innej niż wertykalna także ma znaczenie. Gdy główka dziecka nie naciska na dół
          ujścia pochwy tylko nacisk rozkłada się równomiernie cięcie może nie być
          konieczne. Wiele kobiet opisując swoje porody, pisze że dzięki takim zabiegom
          jedynie nieznacznie popękały i pęknięcia te goiły się szybciutko oraz nie było
          najmniejszej potrzeby szycia.

          A teraz napiszę dlaczego kobietom tak zależy na tym by nie było szycia: nie ma
          problemu z tym, że po szyciu cytując Ciebie "wszytsko "tam" wygląda zupełnie
          inaczej niż przedtem". Nacięcie i szycie to mocna ingerencja w delikatne tkanki
          krocza.

          Nie mam pojęcia dlaczego tak łatwo przyszło Ci ocenianie innych kobiet. Nie mam
          pojęcia dlaczego swoich przemyśleń nie zachowałaś dla siebie tylko wyśmiałaś
          kobiety, którym tak na dobrą sprawę chodziło o to samo co Tobie. Myślisz że
          pisząc o ochronie krocza kobiety myślą o estetyce tego miejsca a nie jak to
          ujęłaś "środku pochwy"? Rozbawiłaś mnie tym stwierdzeniem.
          • eu_nika Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 11.06.08, 16:46
            P.S. Uprzedzam wszelkie czepialstwo: nie neguję, że cięcie czasem jest konieczne
            (mniejsze lub większe, jedno lub kilka), że pęknięcia bywają gorsze niż nacięcie
            nożyczkami. Każdy poród jest inny. Natomiast cięcie bez medycznego uzasadnienia
            to barbarzyństwo.
        • totorotot Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 11.06.08, 21:13
          Mała Beti, cytuję Twoje wcześniejsze słowa:

          "zaczyna rozmyślać na takie niepotrzebne tematy "jak
          uchronić wyglad krocza"( no bo jak będzie wygladać po porodzie)
          To dość niesmaczne dla mnie i wielu osób"


          oraz Twoje późniejsze słowa:

          "Teraz się schowała dość
          głęboko- co bardzo dziwnie i nieładnie wygląda:("

          To już nie uważasz, że wygląd krocza to niesmaczna rzecz?
          • mala-beti Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 13.06.08, 12:11
            Doprawdy nie macie innego zajęcia?:) To było pytanie do Pani Kasi
            nie do osób, ktore nie mają co robić.
            pozdrawiam
            • 987ania Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 13.06.08, 15:00
              mala-beti, dziewczyny na pewno mają inne zajęcia ale może chcą Ci tylko
              przypomnieć jak się czuły po Twoich postach i krytyce.
    • katarzynaoles Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 10.06.08, 23:41
      Witam. Nie bardzo jestem w stanie odnieść się do postu, bo nie wiem
      za bardzo, co Pani widzi. Ale na pewno nie jest to już
      stan "docelowy", bo - szczególnie po masywnym szyciu - pochwa
      potrzebuje trochę czasu, żeby zagoić się całkowicie. myślę, że
      dobrze poczekać do końca połogu i porozmawiać z lekarzem na wizycie
      kontrolnej po 6 tygodniach. Ale gdyby ból cewki moczowej się
      nasilał, to na pewno trzeba podjąć jakieś działania - na początek
      urosept i dużo wody mineralnej. Gdyby nie pomogło - konieczna
      konsultacja lekarska. Pozdrawiam :)
      • mala-beti Re: Do P.Kasi - dziwna sprawa z okolicą intymną 11.06.08, 11:41
        Dziękuję Pani Kasiu za odpowiedź. Poczekam więc do wizyty u
        ginekologa.pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja