animkaa
15.06.08, 12:12
Szukałam informacji o zagrożeniach jakie niesie za sobą dla
noworodka poród drogami natury przy bytującej w drogach rodnych
e.coli i w zasadzie nic nie znalazłam. Nie ukrywam, że jestem tym
zaniepokojona, bowiem mimo kuracji dopochwowym antybiotykiem
(Dalacin) paskuda nie tylko się nie wyniosła, ale niestety się
pomnożyła (pierwszy wynik posiewu z kanału szyjki macicy z 2
plusami, kontrolny - po kuracji ma 4 plusy). Lekarz twierdzi, że
e.coli nie zagraża, że może podają mi podczas porodu antybiotyk
dożylnie, ale w zasadzie nie jest to konieczne. A ja chciałabym
widzieć czy rzeczywiście nie ma powodu do zmartwienia, czy
escherichia nie przeniesie się dalej na żywą poporodową ranę i co
faktycznie grozić może mojemu dziecku?
W zasadzie jestem już na terminie (18.06), lekarz stwierdził że nie
ma sensu już żadnej kuracji przeprowadzać (tym bardziej, że znów
chciał Dalacin podać, a przecież on nie pomógł...).
Proszę o jakąś rzetelną informację w temacie, bo spędza mi sen z
powiek :-(