lavia78
17.06.08, 10:54
witam p. kasiu
prosze o rozwianie moich wątpliwości...czytałam na temat dolarganu same
negatywne rzeczy....wczoraj na lekcji w szkole rodzenia lekarz powiedział że
na życzenie(mam nadzieję że bez nie) podaje sie dożylnie dolargan
przeciwbólowo...oczywiście w fazie rozwierania się szyjko najwyżej do 7 cm...
(najczęściej 4 czy 5 cm)i max 2 razy.
dla mnie przy 7 to chyba późno przecież nie do końca wiadomo czy pacjentka nie
urodzi za pół godziny, co wtedy z działaniem?
czy to lek typu "głupio jaś"? jak sie to ma do porodu stanu pacjentki, dziecka
skurczów? no i dochodzenia i świadomości w trakcie i po porodzie.
bo zzo nie jest stosowane w tym szpitalu na życzenie, to jedyna chyba forma
"uśmierzenia bólu"....albo woda..
proszę o jakieś informację, co pani o tym sądzi...i czy prywatnie jako kobieta
zdecydowałaby sie pani w trakcie porodu na ten środek:)
pozdrawiam, czekam na informacje
ps.ten lekarz niby nie mówił na tak ale jednak podkreślał że właściwie nie ma
powikłań... a zzo nie do konca bezpieczne