załamana w połogu!!!

06.08.08, 05:50
P. Kasiu jestem mamą od 5,5 tygodnia, po 3 tyg krwawienie ustało na 2 dni,
potem zmieniło barwę na brunatną- plamienie- śluzowate i do tej pory barwa się
nie zmieniła wręcz mam wrażenie że jest czerwona bardziej niż brunatna- mimo
częstych podmyć i zmian wkładek czuję zapach- przykry. wizytę mam na 14.08 ale
boję się że coś nie tak, czy mam jechać na ip. dodam że miałam cc- brak
postępu porodu po1 4h rozwarcie do 2cm po lekach- znieczulenie w kręgosłup.
Czy mam upierać sie by zrobiono mi usg, 3 tyg temu dr stwierdziła że macica
zwinięta- podczas tego 2 dniowego przestoju- podczas badania widziała odchody-
tyle że ja ich wtedy na wkładce nie miałam ani plamki- jestem załamana
    • matysiaczek.0 Re: załamana w połogu!!! 06.08.08, 06:44
      W szpitalu, tam gdzie rodziłam, kazali zwracać uwagę właśnie na zapach odchodów poporodowych. Przykry zapach miał świadczyć o infekcji i wtedy stosowano terapię antybiotykową.
      Jednak taka sytuacja miała miejsce tuż po porodzie, u Ciebie minęło sporo czasu, więc nie wiem, czy można mówić o infekcji. Ale lepiej do 14 to nie czekaj, idź zaraz.
      • timme Re: załamana w połogu!!! 06.08.08, 09:35
        A czy po cc nie dostaje się antybiotyków jakiś rutynowo? Przecież to jest
        normalna operacja, która w wypadku zakażenia w środku grozi zapaleniem
        otrzewnej, a tego można nie opanować jak się za późno lekarze zorientują.
        Zapalenie otrzewnej grozi śmiercią.
        Wiem, ze najszybciej o zapalenie otrzewnej jak np. wyrostek się wyleje, bo tutaj
        jest konkretna zakażona treść wylewająca się do środka, ale w końcu jak się tnie
        macice, to nigdy nie wiadomo czy ma się kompletnie jałowe narzędzia, nici
        itd.Tego nie da się do końca przewidzieć.
        Jak to jest? Podaje się antybiotyki jakieś czy w ogóle się nie podaje?
        • katarzynaoles Re: załamana w połogu!!! 06.08.08, 13:31
          Antybiotyków nie podaje się rutynowo po cc - organizm zwykle radzi
          sobie całkiem dobrze sam. Bardzo prosiłabym o mniej dramatyczne
          komentarze - jasne, że po cc może się zdarzyć zapalenie otrzewnej,
          ale widziałam to może ze dwa razy, natomiast infekcje są na porządku
          dziennym. Można umrzeć od wszystkiego - nawet zakrztusić się
          śmiertelnie obiadem - ale czy to znaczy, że powinniśmy bez przerwy o
          tym myśleć? Oczywiście, ważny jest rozsądek i pewna ostrożność -
          szczególnie po operacji, ale nie warto żyć w ciągłym poczuciu
          zagrożenia. Czego serdecznie Pani życzę:)
          • timme Re: załamana w połogu!!! 06.08.08, 14:57
            Przepraszam, że zabrzmiało to co napisałam dramatycznie. Może i sobie radzi
            organizm kobiety w większości przypadków sam,ale różnie bywa, a z higieną
            personelu czy czystością szpitali to już w ogóle różnie bywa. Sama trochę się
            należałam po szpitalach i widziałam różne rzeczy. A tak na wstępie to zanim mnie
            gdziekolwiek pod nóż przyjęli, to kazali się szczepić przeciw żółtaczce , bo
            się bali że jak się przez brak higieny szpitala zarażę, to szpital będę skarżyć.
            Skoro sterylizacja narzędzi likwiduje wirus żółtaczki , a mimo to szpitale tak
            ostro bronią się przed przyjmowaniem na zabieg pacjentów bez wcześniejszego
            szczepienia, bo często ludzi zarażają tą żółtaczka, to wnioskuje, że poza
            żółtaczka można się zarazić tez jeszcze innymi rzeczami, na które szczepienia
            nie ma, choćby gronkowcem czy właśnie paciorkowcem.

            A najszybciej zarazić to się można jak jest jedna położna na sali i kilka
            rodzących i ta jedna położna chodzi od jednej rodzącej do drugiej. Myślę, ze
            dobrze by się było przyglądać czy myje ręce i zmienia rękawiczki za każdym razem
            jak podchodzi do kolejnej rodzącej, bo słyszałam, ze różnie z tym bywa. Poza tym
            sama na sobie tego doświadczyłam z tytułu innego szycia na brzuchu, tzn.
            "uniwersalnych rękawiczek do każdego pacjenta".
            Oczywiście, że nie można ciągle się tym zadręczać, ale w naszych szpitalach bywa
            niestety tak, że jak się samemu nie dopilnuje i nie dopatrzy, to niedopatrzenie
            i niedopilnowanie może drogo kosztować w przyszłości.Taka niestety smutna
            rzeczywistość sporej części polskich szpitali.

    • katarzynaoles Re: załamana w połogu!!! 06.08.08, 13:19
      Proszę się nie załamywać, broń Boże! Jeśli zapach odchodów jest
      nieprzyjemny, a kolor bardziej czerwony niz brązowy - to koniecznie
      proszę pokazać się lekarzowi. Być może jest to zapalenie błony
      śluzowej macicy - to się zdarza. Podaje się wtedy antybiotyki. USG
      pewnie sami Pani zrobią w szpitalu, jeśli będą jakieś wątpliwości.
      Nie sądzę, żeby było jakieś poważne zagrożenie w tej chwili - jesli
      ogólnie czuje się Pani dobrze i nie ma podwyższonej ciepłoty ciała.
      Niemniej zareagować trzeba, tym bardziej, że sytuacja jest dla Pani
      niepokojąca. Pozdrawiam serdecznie :)
      • szmytka1 Re: załamana w połogu!!! 06.08.08, 16:15
        Urodziłam sn, ale później miałam te same objawy co ty, poszłam na badanie i
        okazało się że to zapalenie macicy, pomogły antybiotyki. Nie czekaj na wizytę,
        idź wcześniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja