ubytek skóry na głowie dziecka

28.10.08, 21:29
na początku się pochwalę: urodziłam sn!!! :) 2 lata i 4 mce po cesarce, w 3,5 h
i wszystko ok, prawie... następnego dnia po porodzie zauważyłam u córki ranę
wielkości pięciogroszówki, może nawet ciut większą, na czubku głowy
nikt z personelu szpitala mnie o tym nie powiadomił, nikt się nie przyznał, że
coś takiego się stało
od pediatry usłyszałam jedynie, że to moja wina bo zbyt często prosiłam się o
badanie w trakcie porodu - zachowując się tym samy (cyt.) "skandalicznie", i
prawdopodobnie stąd ów ubytek
jednak w trakcie dalszych dociekań pojawiła się hipoteza, że rana mogła
powstać przy nacinaniu krocza
leżałyśmy w szpitalu 5 dni, bo mała dostawała taromentin - profilaktycznie,
żeby się nie wdało zakażenie
pierwszy i główny stres związany z raną minął
teraz zostaje pytanie - skąd się wziął ten "ubytek"? czy to faktycznie moja
wina? czy któraś mama miała taką sytuację albo o podobnej słyszała? i czy jest
szansa, że w tym miejscu po całkowitym zagojeniu wyrosną mojej córce włosy?
    • katarzynaoles Re: ubytek skóry na głowie dziecka 29.10.08, 10:58
      Gratuluję udanego porodu :)!
      Muszę powiedzieć, że pediatra rzucił mnie na kolana... w życiu nie
      słyszałam takiej bzdury. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której
      możliwe byłoby wyskrobanie rodzącemu się dziecku dziurki na głowie
      podczas badania. Bada się głównie szyjkę, ręką w rękawiczce i - co
      najważniejsze - dziecko przecież zmienia pozycję w kanale rodnym,
      więc podczas badania zmienia się też miejsce, w którym dotyka się
      główki. Poza tym skandaliczne to są uwagi pediatry - według mnie
      wystawił sobie w ten sposób cenzurkę. Absolutnie nie widzę
      możliwości, żeby Pani w jakikolwiek sposób przyczyniła się do
      powstania ranki. Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się uszkodzenie
      przy nacięciu, ale pewnie nie dowie się Pani tego nigdy. Całe
      szczęście wszystko zagoiło się bez problemu. Nie umiem odpowiedzieć,
      czy w miejscu blizny urosną włoski, ale nawet, gdyby się tak nie
      stało, to pewnie nie będzie nic widać, bo ubytek był niewielki.
      Pozdrawiam serdecznie :)
    • silije.amj Re: ubytek skóry na głowie dziecka 05.11.08, 20:00
      Gratuluję córeczki Basiu.
      Chciałam cię uspokoić, że ja osobiście mam na głowie bardzo duże blizny po
      trepanacji czaszki z dzieciństwa i nie są one absolutnie widoczne pod włosami,
      nawet gdy mam krótka fryzurę.
    • evilkka Re: ubytek skóry na głowie dziecka 05.11.08, 20:12
      mój synek też miał rankę na główce i ja JESTEM PEWNA ze powstała w
      trakcie nacięcia krocza. Oczywiście nikt się nie przyznał,
      twierdzono że mały sam się zadrapał (!) (noworodek sięgnął do czubka
      główki!). nie dostawał zadnych leków, skaleczenie się zagoiło, jest
      mała blizna, ale włoski rosną.
      • 987ania Re: ubytek skóry na głowie dziecka 06.11.08, 10:03
        ło matko, wiele bzdur lekarskich było na tym forum ale ta po prostu mnie
        powaliła. Chyba pani dr ktoś zrobił ubytek w głowie w trakcie porodu
        odpowiadający za mądrość i kulturę osobistą.
    • kaaato Re: ubytek skóry na głowie dziecka 01.10.09, 11:02
      Witam,
      widzę, że wątek zaczął się już dawno, ale może basiakrk zajrzy jeszcze na tę
      stonkę. Mam pytanie: czy ranka się zagoiła czy może powiększyła wraz z
      rośnięciem główki? I czy wyjaśniła się przyczyna? Moja córeczka też się urodziła
      z taką ranką 4,5 mc temu i póki co żaden lekarz nie potrafi mi tego wytłumaczyć
      (w szpitalu usłyszałam, że Mała otarła sobie główkę w kanale rodnym). W
      internecie znalazłam natomiast informację, że taka zmiana zdarza się co 10 tys.
      urodzeń i ma podłoże genetyczne. Nie wiem co z tym fantem zrobić i do jakiego
      lekarza się udać...
Pełna wersja