malakatia
01.11.08, 13:41
Witam,
wielkimi krokami zbliza się mój termin porodu, mianowicie juz we
wtorek czyli 4 listopada. w porównaniu z pierwszą ciąza czuje sie
okropnie...:( od dwóch dni nie moge sie poprostu ruszac, bo ciągle
mam kolke, jak nie kolkę to kłuje mnie cały brzuch i przy kazdym
ruchu bardzo mocno się napina (skórcze przepowiadające - niebolesne).
nie moge wstac z fotela bo zaraz twardnieje mi brzuch i tak przez
cały dzień ...:/ nie narzekałabym tak ale mam w domu 3 letnią
córeczke i musze czasem poswiecic jej troche swojej uwagi, i tak
dobrze ze mąż mi pomaga i mieszka z nami moja mama bo bez nich to by
była masakra, chyba nie byłąbym w stanie ugotowac dziecku obiadu,
nie wspominając o posprzątaniu mieszkania i innych czynnosciach.
teraz mała jest z tatusiem na spacerze, nie pozwalają mi sie ruszac,
mam siedziec i odpoczywac. ok, siedze i nic nie robie... ech...
siedze i czekam na jakies objawy ze "to juz", jakis ból brzucha albo
odejscie wód płodowych (ale chyba najpierw odejdzie mi czop ? - nie
wiem bo przy pierwszej ciązy najpierw miałam bóle jak na okres,
potem zaczoł mi odchodzic czop, nastepnie
były bóle krzyzowe, a wody odeszły dopiero na łózku porodowym...)
brzuch mi "ciągnie w dół" i jak siedze lub leze to ok, a jak sie
tylko rusze z miejsca to zaraz mi twardnieje i kłuje okropnie...
pewnie to normalne bo mały sie juz ledwo miesci w macicy i na
wszystko mi uciska, ale ciekawi mnie jak bedzie u mnie przebiegała
akcja porodowa, wiadomo jak kazda chciałabym zeby było szybko po
wszysytkim...
nagmatwałam troszke, wiem, za co przepraszam ale chciałabym sie
dowiedziec czy któras z was tez tak moze miała ?
z góry dziekuje :)