settimana
24.11.08, 13:56
glupio sie przyznac ale jestem straszna panikara- niski prog odpornosci na
bol.. i ktos pewnie sie zlapie za glowe i pomysli ze przesadzam, ale co mi tam
musze sie zwierzyc..staramy sie o dzidziusia- to dopiero pierwszy miesiac
staran, a ja od kilku miesiecy czytam fora, nakrecam sie artykulami akcji
rodzic po ludzku..dzis nie spalam - oczy jak talary przez pol nocy i
kombinowanie jak tu urodzic dziecko, ktorego nie mam w brzuszku jeszcze:(
buntuje sie wybitnie przeciw nacinaniu krocza, braku mozliwosci zneiczulenia
bo anestazjologa moze nie byc, tym ze trafie zle na polozna(juz jej szukam),
ktora moze nie byc za mila- slowem w glowie mam najgorszy scenariusz- zlepek
najbardziej przykrych opowiesci dziewczyn po swoich porodowych
doswiadczeniach..mysle nawet zeby odlozyc macierzynstwo.. moj maz mowi ze to
nie tak ze nie jestem gotowa na bycie mama tylko sie boje rodzic.. i chyba ma
racje..czy to nie jest glupie? nie potrafie sie uspokoic.. a co bedzie na
miesiac przed terminem? prosze o rade, nie osad- wiem ze w wielu oczach moze
sie to wydawac przesadne- dla mnie to duzy problem- dzieki