pierwsze tygodnie a jazda na nartach

17.12.08, 09:03
Mam 27 lat i jestem w stanie błogosławionym od jakis 3-4 tygoni -
byłam na pierwszej wizycie u lekarza - maleństwo ma jakies 1,9 mm.

Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać lekarza - na swięta
planowaliśmy wybrac sie na narty(gdzies blisko domu - na 2-3 dni)

Mam kilka z ksiązkowych objawów podczas ciązy - sennośc, lekkie
zmeczenie, częste oddawanie moczu i wrażliwsze piersi.


Dodam, że nie chodzi o dynamiczne i szybkie szusowanie- bo tak
jezdzic nie umię - raczej o spokojne zjazdy z górki ale wiadomo
męczące i wymagajace wysiłku; no i dochodzi sama wysokosc i wjazdy
orczykiem an górę.

czy mogę?

jeśli nie, to co szkodzi wtedy dziecku? upadek?

z góry bardzo dziekuje za odpowiedź
    • goblin.girl Re: pierwsze tygodnie a jazda na nartach 17.12.08, 09:42
      powinnaś sama sie zastanowić, na ile pewnie się czujesz na nartach. Upadek moze
      być ryzykowny, zarówno jak sama upadniesz, jak i wtedy, kiedy ktoś wpadnie na
      Ciebie, a na łatwiejszych trasach, zatłoczonych w okresie światecznym, moze się
      to zdarzyc, zwlaszcza ze beda tam na pewno niedoswiadczeni narciarze.
      ja akurat nie rozwazalam jazdy na nartach, ale przez większą czesc ciazy
      jeździlam na rowerze, na wlasną odpowiedzialnosc na zasadzie: wiem, ze sie nie
      wywalę :) unikałam przy tym miejsc, gdzie mogłabym byc narażona na wypadek z
      czyjejś winy. Teoretycznie jazda na rowerze jest tak samo niepolecana, jak na
      nartach, ale tu chodzi o realną ocenę własnych umiejętnosci i ryzyka.
      • czerwcowa_anulka Re: pierwsze tygodnie a jazda na nartach 17.12.08, 10:56
        Mnie od początku lekarz zabronił tych czynności, które wiążą się z:
        - wstrząsami (rower, narty, konie)
        - ryzykiem upadku, uderzenia (podobnie)
        - zmianami ciśnienia (wyjście w wyższe góry)
        - podnoszeniem ciężkich rzeczy (w domu np.)
        - dużym wysiłkiem

        Pływanie byłoby wskazane, ale trudno znaleźć czysty basen a o infekcję w ciąży
        łatwiej więc też się wstrzymałam. Zostały spacery, ale i tak nie mam energii na
        nic więcej :)

        Ciąża nie bezproblemowa, może dlatego, ale wydaje mi się ze zawsze warto na
        siebie uważać. Taki "stan wyjątkowy".

        Pozdrawiam
        • myszboz Re: pierwsze tygodnie a jazda na nartach 17.12.08, 18:02
          A ja jeździłam na wielkiej raczy w 3 m-cu a w piatym w białce tatrzańskiej. Ale
          moja ciąża przebiegała bezproblemowo i nie miałam dolegliwości ciążowych:)
          A poza tym tak jak ktos tu napisał. Musisz sama ocenić swoje możliwości. Pewnie,
          że jest ryzyko na stoku. Decyzja należy do Ciebie. Ja nie mogłam się powstrzymac;)
    • malamufka Re: pierwsze tygodnie a jazda na nartach 18.12.08, 10:13
      Ech... a ja bym strasznie chciała pojeździć na łyżwach... Ale jednak trochę się
      boję, że upadnę albo ktoś na mnie najedzie. Poza tym mój M. by mnie nie puścił
      na lód :)
      Moim zdaniem lepiej się wstrzymać niż później pluć sobie w brodę - nigdy nie
      wiadomo co się wydarzy, a jazda na nartach należy raczej do sportów wysokiego
      ryzyka - nawet jeżeli Ty jeździsz dobrze, to inni niekoniecznie... Sama będziesz
      się stresować jak dojdzie co do czego.
    • katarzynaoles Re: pierwsze tygodnie a jazda na nartach 19.12.08, 00:55
      Nie wymyślę n ic nowego - jazda na nartach nie jest sportem
      polecanym w ciąży. Ale - jak piszą dziewczyny - decyzja należy do
      Pani - nie jestem w stanie ocenić Pani umiejętności i samopoczucia,
      a od tego wiele zależy. Samo zmęczenie się w ciąży nie ma takiego
      wielkiego znaczenia, jak się uważa - o ile nie zdarza się
      codziennie. Z drugiej jednak strony sam poczatek ciąży to zwykle
      znużenie, mniejsza koncentracja, senność - czyli niezbyt "sportowe"
      samopoczucie. No i to częste siusianie.... Tak czy tak życzę udanego
      wypoczynku podczas świąt :)
    • ewrzostar Re: pierwsze tygodnie a jazda na nartach 13.01.09, 22:41
      To ja chyba przebije wszystkie tu obecne: 5 miesiac ciazy, lot z Londynu do
      wenecji, dluga podroz w gory i jazda na nartach 2 tyg oraz powrot do PL autem
      prawe dwa dni.
      Fajnie bylo!
      Ale dwie uwagi - ciaza bezproblemowa i jezdze na nartach od 2ego roku zycia, co
      moze swiadczyc o poziomie mych umiejetnosci.
Pełna wersja