Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza?

13.01.09, 15:11
Mam może banalne pytanie, ale nurtuje mnie już od jakiegoś czasu. Co zamierzacie podarować położnej po udanym porodzie? W szpitalu w którym zamierzam rodzić, praktykuje się kopertę i kawę przed porodem. Dla mnie to jednak takie trochę niesmaczne. A co z lekarzem? Ze słyszenia wiem, że "posmarowany" lekarz i położna o wiele lepiej opiekują się rodzącą. Ja przy pierwszym porodzie tego nie praktykowałam i szczerze mówiąc opiekę miałam delikatnie mówiąc "oschłą".
    • gos85 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 13.01.09, 17:07
      nie wiem jak jest z personelem polozniczym, moj tata (kardiochirurg) w dowód wdzięczności już PO uratowaniu życia przynosi od wdzięcznych pacjentów słodycze, alkohol ale też to co ludzie mogą dać..czyli np skrzynke śliwek z własnego ogrodu:)

      a Ty to chcesz dać przed porodem czy jużwychodząc ze szpitala?
      • anettia28 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 13.01.09, 18:46
        Właśnie tak się zastanawiam. Wolałabym dać Po wszystkim,oceniając obiektywnie która położna najbardziej przyczyniła się do tego by mi pomóc. Jednocześnie boję się tej oschłości i obojetności. W sumie to ich prawo pomóc kobiecie rodzącej, ale jak to jest z tymi lekarzami teraz to każdy wie.
    • eli-mama Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 13.01.09, 17:57
      anettia28 napisała:
      "W szpitalu w którym zamierzam rodzić,praktykuje się kopertę i kawę przed porodem. Dla mnie to jednak takie trochę niesmaczne".

      Witam.
      Dla mnie to jakieś wymuszenie!
      Każdy ma prawo wg. własnego uznania podziękować lekarzowi, czy położnej, ale chyba PO PORODZIE??
      W moim szpitalu kiedy pielęgniarka ubrała dziecko do wyjścia, miłym gestem było włożenie kawy lub czegoś do kawy do wózeczka, z którym odjeżdżała do pokoju pielęgniarek. Wspólnie z tego korzystały wszystkie położne i pielęgniarki zajmujące się noworodkami.
      A mojemu lekarzowi, który był obecny przy pierwszym porodzie zawiozłam poźniej dobrego koniaka do prywatnego gabinetu.
      Jeżeli u Ciebie takie zwyczaje, to nic nie poradzisz Ty sama...
      Jak masz się lepiej z tym czuć, to daj co uważasz przed porodem i tyle. Chyba, że masz możliwość wyboru innego szpitala.
      • gos85 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 13.01.09, 23:21
        ja myślę że lepiej jednak dać coś (nawet głupie ciasto) pielegniarkom do pokoju zeby mialy sie dziewczyny posiliły wspolnie a nie wybierac ktora najfajniejsza....
        • black-kinia27 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 14.01.09, 09:10
          To przykre, ale wiem z doświadczenia, że lepiej zanieść coś przed.
          Czekam na poród (lada dzień) i właśnie wczoraj kupiłam kawy, winko,
          słodycze dla piguł i wciśnie to mój mąż jak już będziemy na sali.
          Wiem, że mile widziane jest ciasto, ale nie zamierzam jechać z
          wypiekami, bo mnie jeszcze nie pogieło,hehe. Pierwszy poród
          traumatyczny właśnie przez "opieke" położnych, więc mam w nosie kto
          co powie, ja wioze i już. pozdrawiam!
    • mama_frania Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 14.01.09, 12:23
      Przed porodem nic nie dawałam. Jak wychodziłam ze szpitala kupiłam jakieś
      czekoladki dla połoznych na bolku porodowym (nie dla konkretnej tylko tak
      ogólnie) oraz tych na połoznictwie.
    • ewa.z1 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 14.01.09, 18:55
      Ja nigdy nie dawałam i nie dam niczego przed. Nie potrafię! Raz
      dałam mojej doktorce czekoladki i ... misia(:)). Za drugim razem
      powiedziałam położnym pare słów jako tzw informację zwrotną (tzn.
      że bardzo dziękuję, że trafiłam za bardzo fajny zespół i wszystkim
      rodzącym takiego życzę,że otrzymałam duuuużo wsparcia). Lekarzom,
      którzy mnie operowali po prostu podziękowałam również za życzliwość.

      Doddam,że rodziłam w tym wstrętnym szpitalu w Bielsku, który podobno
      łamie prawa pacjentek. Za kilka dni też się tam wybieram.

      Teraz też zastanawiam się nad formą podziękowania dla mojej
      doktorki. Alkohol odpada. Myślałam o kwiatach. Co o tym sądziecie?
      • anettia28 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 14.01.09, 20:51
        Myślę,że dowód wdzięczności w postaci bukietu kwiatów to bardzo miły gest. Jednak co o tym sądzą lekarze to trzeba by było ich zapytać. Osobiście uważam ,że choćby kwiaty były nie wiem jak piękne, lekarze mogą poczuć pewien niedosyt.Być może nie dotyczy to każdego lekarza, ale zdecydowanej większości napewno.
    • kasia130300 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 14.01.09, 21:30
      pytanie nie jest banalne ja nauczona 1 porodem gdzie mnie ostrzegano nie dawaj
      przed bo zejdzie z dyżuru i co trzeba dać drugiej
      dałam dopiero po porodzie
      2 poród zapłaciłam przed miałam extra opiekę wszyscy biegali jak przy królowej
      oczywiście lekarzowi który jechał specjalnie zemną do szpitala odebrał poród .
      położna dostała na "wychodne" bo była bardzo bardzo miła .
      te pieniądze były niczym w porównaniu do komfortu psychicznego jaki zapewniły
      mi podczas 2 porodu.
      chcesz dać daj przed na pewno zadziała magia pieniądza.
    • izat7307 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 14.01.09, 22:54
      Kobiety!! Przecież to ich praca, za którą dostają pieniądze (jakie one są to już
      inna sprawa, ale taki wybrali sobie zawód)!!! Rodziłam dwa razy i nigdy nic nie
      dawałam - dziękowałam i tyle i nie powiem żebym przez to miała gorszą opiekę.
      Mój lekarz, który robił mi cc dostawał co miesiąc pieniądze za prywatne wizyty
      kiedy byłam w ciąży.
      Opamiętajcie się, bo to Wy uczycie takich zwyczajów!
      • gos85 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 14.01.09, 23:44
        dawanie pieniędzy, i to przed porodem uważam za łapówke.. chyba że saie umawiasz z polozna czy lekarzem, podpisujesz umowe itd.

        Ale nie widze nic złego w zaniesieniu ciasta albo słodyczy jakich innych przed wyjsciem ze szpitala...uwazam ze to mily gest.
        • oldzinka Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 07:47
          A ja uważam, że to bardzo smutne, że w ogóle trzeba myśleć kiedy
          najlepiej dać łapówkę, żeby być po ludzku potraktowanym.
          • eli-mama Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 11:25
            Jest to co najmniej niewłaściwe. Co ma jednak zrobić taka kobieta znając zwyczaje w swoim szpitalu (zwyczaj dawania przed)? Nie da i będzie się dodatkowo stresowała możliwością "opieki" przez oschły i nieżyczliwy personel. Zapewne ktoś zapoczątkował ten proces dawania przed, ale ja osobiście nie wiem czy miałabym tyle odwagi, aby go gwałtownie zakończyć...
      • anettia28 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 11:29
        Otóż to! Ludzie sami nauczyli lekarzy, przeczuwając że jak się DA to napewno wszystko pójdzie sprawnie. Niestety jest to prawda.
    • 987ania Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 12:35
      Drogie pacjentki, wymyślacie prezenty a często wystarczy zwykłe dziękuję. Ja
      dałam dobre wino w eleganckim opakowaniu.
      Moja przyjaciółka położna dostaje alko, kosmetyki, perfumy, czasami w kopercie
      kasę 50-300zł. Nigdy przed porodem. U niej w szpitalu nie można umówić się z
      położną. Rzadko coś dostaje.
    • katarzynaoles Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 13:55
      No, muszę coś napisać, czy chcę czy nie... Nie ma co ukrywać, że są
      osoby, które uzależniają jakość opieki od dodatkowych korzyści -
      tylko ja robiłabym wszystko, żeby ktoś taki się mną nie opiekował,
      bo nie miałabym do niego zaufania. Branie łapówek wzbudza we mnie
      wstręt i koniec - szczególnie w dziedzinach życia, w których chodzi
      o pomoc drugiemu człowiekowi. Zupełnie inaczej - przynajmniej dla
      mnie - ma się sprawa z wyrażaniem wdzięczności. Sama nieraz byłam w
      sytuacji, kiedy ktoś wykonał swoje obowiązki tak dobrze pod każdym
      względem, że miałam szczerą chęć mu podziękować - i chodziło
      bardziej o mój komfort psychiczny. Wtedy się specjalnie nie
      powstrzymuję i kupuję piękne kwiaty i na przykład dobrego szampana
      albo wino, albo jakieś luksusowe słodycze. Zdarzyło mi się też
      ofiarować album - ale akurat wiedziałam, czym interesuje się
      obdarowywana osoba. Zawsze jednak najważniejsze są słowa
      podziękowania, docenienie czyjegoś wysiłku i życzliwości - naprawdę
      żadko słyszy się takie słowa od podopiecznych w szpitalu i bardzo
      tego brakuje. My w dyżurce z radością przyjmowałyśmy też kawę i
      dobre ciatka - to zawsze przyjemne. W szkole rodzenia proponuję
      nawet rodzicom, żeby poprosili o upieczenie czegoś pysznego babcię
      malucha - często pomaga to skanalizować jej potrzebę działania - i
      wszyscy zadowoleni :). Chciałbym też zwrócić uwagę na to, że część
      osób, którym chce się dać pieniądze "przed" może się po prostu
      poczuć urażona. Ja ciężko to znosiłam (choć rozumiałam), bo to tak,
      jakby mi ktoś mówił: " jak ci nie zapłacę, to pewnie nic nie
      zrobisz". Miałam po takiej próbie uczucie, że nawet jeśli nie
      wzięłam kasy, to i tak można myśleć, że np. byłam pomocna i miła, bo
      liczyłam, że jednak potem mi się odwdzięczą. Nie ja jedna tak
      reaguję, naprawdę. A najlepiej byłoby móc legalnie wynająć położną
      albo lekarza, spisać umowę, zapłacić i mieć jasność w tej sprawie.
      Gdyby jeszcze NFZ chciał refundować koszta takich umów... można
      pomarzyć, nie?
      • anettia28 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 16:20
        W szpitalu w którym zamierzam rodzić zresztą jedynym w mieście, jest taka jedna położna, którą się "kupuje" na długo przed porodem.Bierze 200 zł i jest na każde zawołanie. Podobno z jej pomocy kożysta wiele kobiet. Nie inaczej jest z lekarzami.Moja doktor prowadząca na ostatniej wizycie, trochę może ze wstydem ale wydukała że gdybym chciała by była podczas porodu muszę jej zapłacić. Swoją opiekę wyceniła na 500 zł. Jeśli podejmę decyzję o zapłacie wówczas jedzie o każdej porze dnia i nocy i jest cały czas ze mną. Tak się zastanawiam teraz, co będzie jeśli trafię na jej dyżur i nie zapłacę? Czy mnie zlekceważy, a przecież co miesiąc płaciłam jej za prywatne wizyty. Drugą sprawa. Jeśli w ostateczności opłaciłabym poród( tzn dała w łapę), i doszłoby do komplikacji przy porodzie. Co wtedy? Obwiniać lekarkę że wzięła i nie wywyiązała się?
        • katarzynaoles Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 18:45
          Proszę wybaczyć, ale co mają komplikacje do tego, że się zapłaciło?
          Gdyby to było takie proste, że komplikacje pojawiają się w
          zależności od tego czy się chce czy nie... No chyba, że zdarzy się
          coś, co wielokrotnie widziałam - a mianowicie ta opłacona osoba
          zaczyna być nadaktywna przy porodzie - bo chce pokazać, że coś robi,
          no i nie ma ochoty spędzać zbyt wiele czasu w szpitalu -
          więc "pogania" poród jak się da. To prosta droga do powikłań -
          jestem przekonana, że gdyby ktoś policzył ilość "protegowanych"
          porodów z kłopotami to byłaby ona znacząco większa od przeciętnej.
          I jeszcze jedno pod rozwagę: jeśli lekarz ma gabinet, w którym
          przyjmuje pacjentki to jakie jest prawdopodobieństwo, że odeśle
          wszystkie te panie, żeby iść do rodzące, przy którj będzie "cały
          czas"?
          • ann_a30 Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 15.01.09, 19:41
            Tu w UK to jest karalne, a położna zarabia zbyt wiele, by ryzykować. Co nie
            znaczy, że łapówkarstwa nie ma, ale ja się nigdy z tym nie spotkałam. Ja jakoś
            nie miałam głowy do podziękowań na położniczym (a opiekę miałam znakomitą,
            państwową), ale na neonatologii zostawiłam wielką, dość drogą bombonierkę.
            Czasem matki przynosiły coś słodkiego czy własny wypiek. Zresztą, było to dla
            całego zespołu na zmianie.
            • malwes Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 17.01.09, 12:07
              Jestem bardzo przeciwna łapówkom. Jeśli płacić - to legalna umowa ze
              szpitalem/położną - i pieniądze kartą do kasy szpitala.

              Natomiast,tak jak pisze Pani Kasia - też częśto czułam potrzebę
              wyrażenia wdzięczności. Po pierwszym porodzie pani ginekolog dostała
              zdjęcie Młodego z dedykacją i duuuużego pluszowego pieska dla swoich
              dzieci. Położnej płaciłam zgodnie z umową więc po prostu
              podziękowałam. Teraz jest jeden lekarz, który bardzo mi pomógł i
              chodzi mi po głowie nieduży kosz z dużą ilością nietypowych,
              ciekawych, rzadko spotykanych owoców - zdrowe to i nie zobowiązujące.
    • anetwoj Re: Co w dowód wdzięczności dla położnej/lekarza? 17.01.09, 22:42
      ja nie zamierzalam dawać niczego, ale podczas porodu była jedna położna, która
      bardzo mi pomogła i jej kupilismy o prostu serce wedlowskie, przykleiłam świeżą
      różyczkę, włożyłam zdjęcie mojej niuni z dedykacją i dałam na odejściu.
      Lekarzowi nic nie dałam, bo spałam cały poród, miałam awaryjną cesarkę.
Pełna wersja