ćw. mięsni Kegla

19.01.09, 22:19
Po porodzie usłyszałam od położnej, że mam bardzo słabe mięśnie
Kegla i powinnam je ćwiczyć (swoją droga jak to zauważyła?) Problem
w tym, że kiedy ćwiczę, dość szybko odczuwam podniecenie, co z uwagi
na niemożność całkowitego rozładowania napięcia, nie jest pożądane i
przyjemne. Mówi się, że mięśnie te można ćwiczyć wszędzie, że to
proste, że można ćwiczyc w autobusie i w kolejce. Czy to normalne,
że odcuwam podniecenie? Jak sobie z tym poradzić, tzn. ćwiczyć, ale
nie czuć frustracji? :)
    • katarzynaoles Re: ćw. mięsni Kegla 19.01.09, 22:56
      Nie umiem się ustosunkować do Pani pytania. Owszem, ćwiczenia Kegla
      moga powodowac pewne uczucie "poruszenia", a nawet pobudzenia, ale
      nigdy nie spotkałam się z tym, żeby działały az tak mocno. Może też
      być tak, że kobiety po prostu nie mówią o tym, albo podniecenie
      odbierają raczej jako dodatkową premię :). Myślę, że dobrze byłoby,
      gdyby inne forumowiczki podzieliły się swoim doświadczeniem w tej
      kwestii - sama jestem ciekawa. Nie wiem, jak położna oceniła podczas
      porodu stan mięśni Kegla. Pozdrawiam serdecznie :)
      • jaktosik Re: ćw. mięsni Kegla 20.01.09, 13:04
        Dziękuję za odpowiedź i czekam na opinie innych Pań :)
        • aurinko5 Re: ćw. mięsni Kegla 20.01.09, 16:18
          A moze zle cwiczysz? Napinasz i puszczasz? Bo jezeli tak ,to nie
          dziwne,ze odczuwac 'podniecenie'.Musisz napiac i potrzymac dluzsza
          chwile ( jak najdluzej mozesz) i znowu....
    • natnet Re: ćw. mięsni Kegla 21.01.09, 00:34
      Ćwiczę Kegla w ten sposób, że wciągam jakby pochwę do środka (działa to też na
      zwieracz odbytu), trzymam mocno w napięciu 8 sek. i delikatnie rozluźniam
      mięśnie itd. Ćwiczę w kilku seriach dziennie, najczęściej w pozycji stojącej i
      leżącej. Nie odczuwam z racji tego żadnej przyjemności, a szkoda :) Sama
      czytałam o tym i nie wiem jak to możliwe, żeby ćwiczenia Kegla były dla innych
      niewidoczne, bo u mnie wyraźnie widać jak poruszają się pośladki, pomimo
      szczerej chęci zatuszowania tego :) Pozdrawiam.
      • aurinko5 Re: ćw. mięsni Kegla 21.01.09, 23:06
        natnet napisała:

        > Ćwiczę Kegla w ten sposób, że wciągam jakby pochwę do środka
        (działa to też na
        > zwieracz odbytu), trzymam mocno w napięciu 8 sek. i delikatnie
        rozluźniam
        > mięśnie itd. Ćwiczę w kilku seriach dziennie, najczęściej w
        pozycji stojącej i
        > leżącej. Nie odczuwam z racji tego żadnej przyjemności, a
        szkoda :) Sama
        > czytałam o tym i nie wiem jak to możliwe, żeby ćwiczenia Kegla
        były dla innych
        > niewidoczne, bo u mnie wyraźnie widać jak poruszają się pośladki,
        pomimo
        > szczerej chęci zatuszowania tego :) Pozdrawiam.

        Ale Ty masz miesnie kegla spinac a nie posladki.Posaldki spinasz
        przy cwiczeniach zwieracza odbytu..Cwiczac kegla nie napinasz
        posladkow ( to jest blad),tylko miesnie wewntarz pochwy.
      • cimka1 Re: ćw. mięsni Kegla 02.03.09, 12:00
        znalazlam na necie jak zastosowac prace miesni pochwy w trakcie stosunku
        seksulanego www.wyspa-kobiet.pl/sekrety_szczescia/eros/817.html
        Rzeczywiscie to działa, jest mi znacznie lepiej niż wcześniej, a mój mąż aż
        jęczy ze zdumienia:))
    • klara154 Re: ćw. mięsni Kegla 21.01.09, 10:54
      Witaj, gdyby ćwiczenia te sprawiały mi przyjemność być może nie zapominałabym o
      ich wykonywaniu.
      Męczy mnie to ćwiczenie i tyle.
      A odczuwanie przyjemności być może jest uzależnione od uwrażliwienia i
      unerwienia miejsca intymnego, które jest indywidualne.
    • eli-mama Re: ćw. mięsni Kegla 21.01.09, 22:52
      Witaj, uśmiechnęłam się czytając Twój post. Też tak mam, a do dzisiaj byłam przekonana, że wszystkie kobiety tak odczuwają te ćwiczenia. Okazuje się jednak, że tylko nielicznym jest to dane:) Zastanawiam się czy może inaczej je wykonywałam...
      Pozdrawiam.
      • 3forumowiczka Re: ćw. mięsni Kegla 22.01.09, 20:38
        Czyli bywa różnie :)
Pełna wersja