3forumowiczka
19.01.09, 22:19
Po porodzie usłyszałam od położnej, że mam bardzo słabe mięśnie
Kegla i powinnam je ćwiczyć (swoją droga jak to zauważyła?) Problem
w tym, że kiedy ćwiczę, dość szybko odczuwam podniecenie, co z uwagi
na niemożność całkowitego rozładowania napięcia, nie jest pożądane i
przyjemne. Mówi się, że mięśnie te można ćwiczyć wszędzie, że to
proste, że można ćwiczyc w autobusie i w kolejce. Czy to normalne,
że odcuwam podniecenie? Jak sobie z tym poradzić, tzn. ćwiczyć, ale
nie czuć frustracji? :)