Jak możemy wlczyć o godny poród?

30.01.09, 15:22
Tak, "walczyć". Kilkanaście lat akcji "rodzić po ludzku" niewiele
zmieniło. W niektórych sytuacjach wróciliśmy do punktu wyjścia (izby
porodowe). Prosimy, tłumaczymy, błagamy o zrozumienie osoby, które
nie mają najmniejszej ochoty nas słuchać, dla których z definicji
jesteśmy ograniczone umysłowo, bo nie kończyłyśmy studiów
medycznych, a Matka Natura jak wiadomo jest głupsza od profesorów.
Skoro więc cywilizowane metody nie odnoszą żadnego skutku, a czasem
wręcz przeciwnie (np. agresja wobec kobiet, które przyjeżdżają do
szpitala po wcześniejszej próbie porodu domowego), trzeba zastosować
bardziej skuteczne.
O tym, co będzie się z nami działo podczas porodu decydują za nas
ignoranci, którzy w życiu porodu naturalnego na oczy nie widzieli.
Tak, ignoranci, bo poród szpitalny, nawet fizjologiczny nie zaliczam
do naturalnego (oxy, ciągłe ktg, przymus leżenia itd.). Dlaczego na
to pozwalamy?
Pani Oleś w innym wątku pisała, że będzie niedługo potrzebować
naszej pomocy, a ja uważam, że musimy zacząć walczyć już TERAZ.
Ponieważ różne prośby są porozrzucane po róznych wątkach, proponuję,
aby w tym (lub innym specjalnie stworzonym) wątku wpisywać, co
mozemy zrobić.
Na pewno na początek pisać maile, listy (gdzie?), choć po
przykładzie Lędzin widać, że to mało skuteczne. Można też zrobić
manifestację. Piszcie propozycje:
    • lillika Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 30.01.09, 15:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=89877763
    • czarny.flower Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 30.01.09, 15:44
      W sprawie Domów Narodzin, napisze (dzieki za podanie linka, nie
      sledze wszystkich dyskusji i przegapilabym). Nastawiam ucha,
      wlasnych propozycji jak możemy walczyc nie mam, nigdy żadnych akcji
      nie wszczynałam i zwyczajnie nie wiem jak sie do tego zabrac :/
    • katarzynaoles Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 30.01.09, 16:06
      To bardzo dobra inicjatywa z taką listą możliwości, popieram pomysł
      jak najbardziej:). Z podejmowaniem działań ad hoc byłabym bardzo
      ostrożna - oczywiście mogę tylko apelować. Myślę właśnie, że dobrze
      byłoby zmobilizować siły i mocno zaznaczyć swoją obecność, a nie
      rozdrabniać się na pomniejsze działania. I trzeba dobrze przemyśleć
      co zrobić, z kim (chodzi o sojuszników) i jak - bardzo łatwo
      przypiąć takim działaniom etykietkę oszołomstwa - a wtedy wylewamy
      dziecko z kąpielą, bo wariatów bardzo łatwo zlekceważyć. Dlatego
      właśnie pomysł z listą możliwych działań jest super - pozwala na
      sensowne zaplanowanie akcji :)
    • maj16 Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 01.02.09, 11:48
      Pozwoliłam sobie przenieść tu linki podane przez "ania987"
      www.rpo.gov.pl/pliki/12290046140.pdf
      www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=418:piecha-porodowka-w-ldzinach-powinna-trwa&catid=43:przegld-prasy&Itemid=1761
      Rzecznik niestety nic nie zdziałał.
      Natomiast Piecha... Pełne zaskoczenie. Jakiś czas temu, gdy był jeszcze wiceministrem zdrowia, kpił z pozycji wertykalnych przy porodzie. Twierdził, że kobiety rodzą na leżąco, bo same tak chcą, że rodzenie w kucki to tylko sprawa mody (trzeba by poszperać w archiwum Gazety Wyborczej). A tu nagle jaka zmiana!!!
      Natomiast dziwi mnie milczenie Ministerstwa Zdrowia. Czy RPO otrzymał jakąkolwiek odpowiedź. Jeżeli tak, to jaką?

      Wczoraj napisałam e-maila do Ministerstwa Zdrowia z pytaniem o nowe procedury dla porodówek (kiedy będą i czy uwzględniono maksymalne ograniczenie interwencji medycznych) i czy przewidują dalsze trzymanie na stanowisku konsultanta krajowego położnictwa Stanisława Radowickiego (ten od zamknięcia Lędzin).
      W następnych krokach zamierzam poprzeć reaktywację Domu Narodzin w Warszawie, potem napisać do wszelkich możliwych GAZET I TELEWIZJI, by włączyły się do walki o godne rodzenie w szpitalach, powstawanie izb porodowych i upowszechnianie porodów domowych.
      Prawdę mówiąc największą siłę przekonywania decydentów widzę w IV władzy.
      • timme TVN STYLE 01.02.09, 14:43
        Hej,

        przyszło mi do głowy, że może warto by napisać do TVN Style, bo to jest taki
        kobiecy program i myślę, że oni na pewno by byli zainteresowani tym tematem.
        Jest dużo programów pokazujących jakieś chore przepisy czy złe traktowanie
        pacjentów , np. Ekspres Reporterów czy Uwaga, ale nie słyszałam tam jeszcze
        nigdy o traktowaniu kobiet rodzących. Może dlatego, że jest to sprawa intymna i
        łatwo się na ten temat wygadać anonimowo w necie na forum, ale gorzej już
        pokazać twarz w telewizji i opowiedzieć o tym przed kamerą. Myślę jednak, że
        gdyby zebrać kilka lub kilkanaście kobiet z jakimiś złymi przejściami,tak aby
        nie czuć się w tym osamotnionym , to na pewno można by poruszyć temat na TVN STYLE.

        Nie mam w tym zakresie żadnych doświadczeń, ale mam inne problemy łączące się z
        tą tematyką.Kiedyś już na forum pisałam o tym.To jak się traktuje kobiety w
        Polsce na porodówkach niestety znacznie pogarsza też i moją sytuację.
        • maj16 Re: TVN STYLE 01.02.09, 14:54
          Oczywiście, jestem za tym, żeby tam napisać. Z tym, że dodatkowo należałoby
          poruszyć TVN, TVN24, TVP, Polsat. TVN Style ma słabą oglądalność i pokazanie
          tylko i wyłącznie tam programu o rodzeniu pozaszpitalnym nie wstrząśnie
          urzędnikami. Musiałoby to być ogólnodziennikarskie ruszenie, żeby zaszły istotne
          zmiany. I wcale nie trzeba tu angażować kobiet ze złymi przeżyciami, tylko te z
          DOBRYMI. Ciekawa jestem czy jakieś znane kobiety rodziły w domu. Ich głos być
          może przełamałby skostniałe bariery.
          Tak czy siak jestem za tym by pisać m. in. do TVN Style:)
        • studentka255 Re: TVN STYLE 01.02.09, 16:09
          Timme, bardzo dobry pomysł.
          Ja dostałam maila od Producenta TVNu z prośbą o kontakt ze mną. Telewizja
          chciała zrealizowac materiał o Karcie Praw Rodzącej,zależało im na krótkiej
          rozmowie ze mną przed kamerą. Telewizja chciała użyc mojej wypowiedzi w
          materiale, którym zajęłaby się Marzanna Zielińska.
          Tak jak pisałas, jest to sprawa bardzo intymna i trudno byłoby mi wystąpic przed
          kamerą, dlatego zrezygnowałam.

          Wcześnij pisałam skargę do Biura Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia, potem
          gezeta Metro zaangażowała się w napisaniu artykułu o moim porodzie a jeszcze
          póżniej Kronika Beskidzka i portal miasta Bielsko.

          Jeśli mogę to wyslę Wam linki:)

          Pozdrawiam Panią Oleś i Forowiczki :)
        • lillika Re: TVN STYLE 02.02.09, 15:33
          Media jak najbardziej. Ale. Pamiętam akcje "rodzić po ludzku" w
          mediach w latach 90-tych. Pamiętam jak mówiono o prawach kobiet
          m.in. o bezsensownej rutynowej epizjotomii, a mimo to 1 lekarz
          (mężczyzna) powiedział publicznie że ma to gdzieś, nacinać będzie
          obowiązkowo nawet gdyby kobieta ostro protestowała. Uważał sam
          siebie za postępowego.
          Czy publiczna dyskucja coś zmieniła? Kobieta i tak nie ma prawa
          głosu w sprawie własnego ciała. Facet mówi publicznie, że będzie
          okaleczał wbrew woli i nic mu nie jest. Pracy nie stracił,
          prokurator nawet o nim nie pomyslał.
          U mnie w najbliższym szpitalu nacinają prawie 100%, bez względu na
          to ile programów w mediach będzie o szkodliwości tego działania.
          Przypuszczam, że podobnie bedzie ze "zwykłym" przedstawieniem
          problemu nawet w "Uwadze. Nawet jeśli powiedzą, że to nie jest
          dobrze, to nic sie nie zmieni. Nikt lekarza za to nie potępi, nawet
          jak bedzie mieć opinię sadysty to pracę w szpitalu dalej będzie
          miał, pieniądze dostawał, a jak przetrzyma kilka rodzących
          kwalifikujących się do cc, to jeszcze kopery wpadną. Może być chamem
          i świetnie żyć.
          Dlatego uważam, że programy powinny mieć charakter mocnego bata. Na
          przykład: zmuszenie Ministerstwa do podjęcia stanowiska, zgłoszenie
          rutynowych nacięć do prokuratury jako przestępstwo okaleczania (nie
          mogą się wyłgać, że 100% kobiet wymagało epizjotomii), domaganie się
          w ustawie możliwości np. wyboru lekarza w szpitalu - np. o to, że
          wszystkie pacjentki nie będą chciały, aby podczas ich porodu był
          wspomniany sadysta - jak będzie bezrobotny w szpitalu, to albo się
          zmieni, albo dyrekcja go zwolni.
        • kacpercio1 A może Ewa Drzyzga Rozmowy w toku? 20.04.09, 13:55
          Nie wiem czy był już tam taki temat poruszony, ale myślę , że wiele
          kobiet mogłoby tam się zgłosić i p. Ewa mogłaby przedstawić ten
          problem w programie.
          Pozdrawiam
          • lillika Re: A może Ewa Drzyzga Rozmowy w toku? 21.04.09, 16:35
            Kiedyś gdzieś już była dyskusja nt. przedstawienia tego porblemu w
            programie p.Ewy Drzyzgi (TVN) z mieszanymi wnioskami.
            Myślę sobie jednak, że można spróbowac napisać na kontakt 'rozmów w
            toku' z wyjaśnieniem że chodzi o to, że poród domowy też może być
            bezpieczny, że lekarze nie powinni za taką decyzję piętnować kobiet
            ani położnych, że im mniej interwencji medycznych (rutynowe
            przyspieszanie porodu, leżenie na plecach, nacinanie itd.) tym
            lepiej. Tu podać linki do odpowiednich stron.
            Jak nas więcej napisze, to być może taki temat zostanie podjęty.
    • maj16 Piszmy na innych forach 01.02.09, 15:46
      Żeby idea wolności wyboru miejsca rodzenia dotarła do urzędników, apeluję o pisanie o tym na innych forach GW (np. "ciąża i poród", "szpitale", "w oczekiwaniu", "karmienie piersią"). Prośmy o wsparcie nie tylko tu, ale niech do akcji dołączą się kobiety preferujące porody szpitalne. Pomału chwyta wątek "Walka o porody domowe" na forum "Szpitale". Dobrze byłoby zainteresować tematem jak najwięcej kobiet.
      -------
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=588
      • katarzynaoles Re: Piszmy na innych forach 02.02.09, 11:53
        To bardzo dobry pomysł - im więcej osób o czyms słyszało, tym
        lepiej, bo wydaje się to normalniejsze. Fora internetowe to dobry
        nośnik. Warto też, żeby kobiety pytały o różne możliwości porodu
        swoje położne i lekarzy - wcale niekoniecznie oczekując dziecka.
        Także o możliwość rodzenia w pozycjach wertykalnych (dopytać czy
        naprawdę to robią, czy deklarują), warto pytać o procent cc, nacięć
        krocza i porodów zabiegowych w danym szpitalu - na pewno powiedzą,
        że nie robią takich statystyk (bo robią zazwyczaj tylko ilość cc) -
        ale kiedy kolejna kobieta spyta o to samo, to może dac do myślenia.
        Ogólnie chodzi o to, żeby nie dać się zbywać byle czym, tylko
        grzecznie drążyć dalej - to bardzo skuteczna metoda, choć efekty
        widac nie od razu.
        Panie szukające położnej domowej - bardzo proszę szukac na własną
        rękę. Pytać w szkołach rodzenia, wśród położnych rodzinnych,
        znajomych. Oficjalnie praktykujących położnych jest w Polsce
        kilkanaście, ale takich, które myślą o tym - dużo więcej. Wiem, bo
        często z nimi rozmawiam. I wałśnie tym osobom trzeba często zachęty.
        Ja mogę obiecać, że jeśli do "Dobrze Urodzonych" zgłosi się taka
        położna, to otrzyma od nas konkretne wsparcie (np. wzór dokumentacji
        itd). Rynek działa na zasadzie podaży i popytu - jeśli położne nie
        mają informacji, że jest zapotrzebowanie na jakieś konkretne usługi,
        to nie bardzo mają powód, żeby je proponować. Dużo jest tu w rękach
        rodziców.
        Teraz media - na pewno obecność w nich jest bardzo potrzebna, ale tu
        także trzeba być bardzo ostrożnym. O ile tekst do gazety można
        autoryzować (i tego należy się domagać, bo czasami jakaś drobna
        zmiana zmienia sens wypowiedzi!), to tego co idzie w telewizji i
        radio (szczególnie na żywo) zmienić się nie da. Do tego, jak
        słusznie Panie zauważyły, poród to dość intymna sprawa i nie każdy
        ma chęć pokazywać się publicznie mówiąc o swoich przeżyciach. My
        (położne niezależne) od jakiegoś czasu mamy mnóstwo propozycji:
        przyjedziemy do porodu z kamerą. No, tylko kto się na to zgodzi?
    • czarny.flower Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 02.02.09, 11:45
      To co piszecie o mediach i koniecznosci ich zaangażowania to
      całkowita racja. Zastanawiam się jednak wciaz w jaki inny sposób
      równolegle możemy walczyc i przyszło mi do głowy o pisaniu listów do
      dyrekcji szpitali na swoim terenie. Listów o swoich odczuciach i
      potrzebach, z informacją dlaczego wybrałam dany szpital lub dlaczego
      nie wybrałam. Może to jest takie mikro działanie ale jeśli by
      zamiast rozpisywac się o swoich zarówno pozytywnych jak i
      negatywnych przejsciach w szpitalach na forach internetowych napisac
      bezposrednio do dyrekcji szpitali, moze powoli ale zaczeloby do nich
      docierac jakie sa nasze potrzeby. Bo mimo wszystko oni chyba
      naprawdę nie wiedzą. Ja zamierzam napisac do jednego z miejscowych
      szpitali o wrazeniach jakie mam po dniu otwartym, zajeciach w szkole
      rodzenia i rozmowie z położna i uzasadnic dlaczego ich szpitala nie
      wybrałam (a mogłam byc dobra "klientka" bo szpital jest
      sprywatyzowany i zamierzałam skorzystac z wszelkich płatnych usług
      dodatkowych jakie proponuje, stracili wiec potencjalnie kilka tys. z
      l z mojej prywatnej kieszeni + to co dostali by za mój poród w NFZ,
      niech wiedza dlaczego. Po porodzie też zamierzam napisac o swoich
      wrazeniach. Mam jednak wciaż nadzieję, że będa to wrażenia z porodu
      domowego....
      • czarny.flower Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 02.02.09, 12:13
        Nadmienie jeszcze skad mi przyszlo do glowy aby pisac do dyrekcji
        szpitali. Niedawno miałam wizyte w kolejnym szpitalu. Usłyszałam od
        położnej ciekawą rzecz: szpital w ostetnim czasie traci potencjalne
        pacjentki, statystyki spadaja i dyrekcja zastanawia sie dlaczego.
        Wysnuli wniosek, że pewnie problem tkwi w dostepie do znieczulenia.
        W tym szpitalu o znieczulenie jest trudno więc dyrekcja
        wydedukowala, że pewnie kobiety wybieraja inne szpitale, w których
        maja dostep do znieczulenia na zadanie. Tymczasem na podstawie tego
        co wyczytałam na forach i "wyrozmawiałam" okazuje się, że tym
        szpitalem interesuje sie wiele kobiet ze względu na mozliwośc porodu
        w miare naturalnego, położne sa bardzo chwalone natomiast szpital
        nie daje mozliwości opłacenia położnej dla siebie, czego efektem
        jest poród loteria: albo trafimy na te lepsza i na lepszy czas bo
        kobiet rownolegle rodzacych nie bedzie zbyt duzo albo trafimy na
        taka pracujacą na "starych zasadach" co w połączeniu z nadmiarem
        pracy (jesli akurat beda "godziny szczytu" ;)) gwarantuje nam
        pospieszanie, brak wyboru pozycji i koniecznosc podporzadkowania sie
        szpitalnym procedurom. Ale okazuje się, że dyrekcja tego nie wie i
        zastanawia sie nad przyciaganiem klientek mamiac je znieczuleniem :(
        • lillika Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 02.02.09, 15:06
          Wiesz, z mojego punktu widzenia, akurat możliwość znieczulenia to
          dobry pomysł. U mnie kilka najbliższych szpitali do dziś nie ma
          takiej opcji. Inna rzecz, że znieczulenie to przecież nie jedyna
          opcja.
          Z drugiej strony sam fakt, że się interesują jak zdobyć pacjentki to
          jakiś plus. Nastepnym etapem powinno być, że będą chcieli słuchać
          potencjalne pacjentki.
          • czarny.flower Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 02.02.09, 18:29
            Nie mam nic przeciwko temu aby kobiety miały wybór czy poród ze
            znieczuleniem czy bez, chociaz o ile mi sie uda wolałabym przezyc
            swój poród bez. Natomiast szukajac szpitala spotykam się z dwiema
            skrajnościami: albo nachalne wrecz "reklamowanie" znieczulenia i
            wmawianie kobietom, że bez niego sobie nie poradza (przy
            jednoczesnym braku informowania pacjentek, o przebiegu porodu w
            znieczuleniu, plusach i minusach, konsekwencjach)albo kompletny brak
            mozliwości znieczulenia, nawet za opłatą. To o czym napisałam to był
            przykład dla mnie o tyle istotny, że pokazuje, jak bardzo płytki
            może byc sposób rozumowania władz szpitala, jak niewiele wiedza o
            potrzebach kobiet na porodówkach.
            • lillika Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 04.02.09, 00:41
              albo nachalne wrecz "reklamowanie" znieczulenia i
              > wmawianie kobietom, że bez niego sobie nie poradza
              mogę wiedzieć w jakim regionie są szpitale, w których nie ma
              problemu ze znieczuleniem?
              • czarny.flower Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 24.03.09, 14:28
                "mogę wiedzieć w jakim regionie są szpitale, w których nie ma
                problemu ze znieczuleniem?"

                W Małopolskim.

                • lillika Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 09.04.09, 02:08
                  > "mogę wiedzieć w jakim regionie są szpitale, w których nie ma
                  > problemu ze znieczuleniem?"
                  >
                  > W Małopolskim.
                  dziękuję, dobrze wiedzieć
    • maj16 Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 03.02.09, 00:43
      Poczytałam sobie ostatnio o Lędzinach. I wpadły mi m. in. takie kwiatki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=64757276&v=2&s=0
      Podobno dr Hudy przestał tam pracować zanim zamknięto izbę, ale zdążył narobić niezłych szkód.

      I teraz nachodzi mnie smutna refleksja: czy praktyki dr Hudego i brak sprzeciwu ze strony położnych na sadystyczne zapędy lekarza, nie przyczynił się jakoś do zamknięcia placówki. Wiem, że oficjalnie to brak sali do cesarek zdecydował o zamknięciu izby. Ale gdyby nie ofiary dr Hudego, może kobiety, które tam rodziły miałyby większą determinację do obrony porodówki?

      Zaznaczam, że całym sercem jestem za tworzeniem izb porodowych, ale żeby odnieść tu 100% sukces, najpierw położne muszą porzucić uległą postawę wobec lekarzy. Nie powinny przymykać oczu gdy lekarz zwyczajnie psuje komuś poród i zadaje dodatkowy ból! Nie można bagatelizować zła! Kobieta ogarnięta skurczami naprawdę nie jest w stanie się skutecznie obronić, szczególnie gdy wmawia się jej, że to wszystko dla dobra dziecka... Położne lepiej widzą co się dzieje.
      Mam jakieś wewnętrzne przekonanie, że to iż ileś kobiet zostało złożonych w ofierze dr Hudemu zemściło się na Lędzinach...

      Widać, że walka o porody pozaszpitalne będzie długa i ciężka. Bo tu nie tylko trzeba zmieniać świadomość zwykłych kobiet, ale również wspaniałych położnych, takich jak w Lędzinach.

      Rodzenie w domu o tyle jest lepsze, że tam nie wtrynia się żaden lekarz i nie robi demolki.
    • lillika Petycja - porody domowe i znieczulenie ZZO 23.03.09, 20:36
      Petycja:
      www.petycje.pl/3874
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=92719546&a=92719546
    • konwalia-82 podpiszcie petycję 25.04.09, 08:34
      www.petycje.pl/3874
    • sroka75 Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 03.06.09, 15:14
      O tym, co będzie się z nami działo podczas porodu decydują za nas
      > ignoranci, którzy w życiu porodu naturalnego na oczy nie widzieli.
      > Tak, ignoranci, bo poród szpitalny, nawet fizjologiczny nie zaliczam
      > do naturalnego (oxy, ciągłe ktg, przymus leżenia itd.). Dlaczego na
      > to pozwalamy?
      no cóż właśnie pozwalamy...czytałam w wielu miejscach na forach dot. szpitali i
      porodów, że wiele mam jest b. zadowolonych z opieki porodowej gdzie właśnie
      takie "naturalne" metody są normą i opowieści jak jest wdzięczna że "uratowali
      dzieciaczka" (po końskiej dawce oxy, ciągłym kilkunastogodzinnym leżeniu,
      nacinaniu, rzucaniu się na brzuch i wrzaskach, chyba nie muszę mówić,że łaski
      nie robili, że naprawiali to co najpierw spieprzyli) niestety, ja do tej pory
      słyszę od swoich młodych, "nowoczesnych" koleżanek o wypadających narządach,
      rozerwanych kroczach po porodach bez nacięcia...więc oprócz upierdliwego i
      skutecznego "nękania";) personelu medycznego trzeba też otworzyć oczy wielu
      kobietom bo jeśli one nie widzą problemu to personel med. tym bardziej tego nie
      zauważy (bo przecież pacjentki(!) się nie skarżą...)ale cóż, bądźmy twarde i
      walczmy;) kto jak nie my;)
      pozdrawiam wsjech:)
    • mikul-online Re: Jak możemy wlczyć o godny poród? 04.06.09, 11:17
      Witam dziewczyny! Czytam Wasze posty i jestem w szoku! Jestem teraz
      w 4 ciazy. Jeden porod w Belgii, dwa poronienia w Belgii a teraz
      kolejna ciaza w Holandii. Zdaje sobie sprawe z sytuacji w Polsce,
      glownie z opowiesci znajomych ale jak czytam wasze historie to nie
      moge w to uwierzyc. Moje ciaze chyba mnie troche rozpiescily.

      Zgadzam sie, ze jakas akcja powinna zostac przedsiewzieta. Ale
      musimy sie liczyc z tym, ze do zmian poziomu uslug jakie sa na
      zachodzie potrzeba lat. A to glownie przez to ze mentalnosc ludzi
      musi sie zmienic. Jesli sa lekarze z wieloletnim doswiadczeniem to
      trudno sie spodziewac, ze z dnia na dzien zaczna myslec inaczej.
      Nalezy wplywac juz teraz na przyszlych lekarzy i na mlodych, ktorzy
      sa w stanie sie zmienic.

      Forum to dobre miejsce. Slyszalam od kolezanki ze stanow, ze jest
      tam strona internetowa (dotyczaca wszelkich uslug nie tylko
      medycznych) gdzie ludzie moga bez problemu opisywac zle przezycia w
      np. restauracji czy u fryzjera. Czemu by nie zrobic takiej listy na
      naszym forum? Gdzie podawane sa nazwiska, adresy niekompetentnych
      lekarzy. Nie powinnysmy ich ukrywac. Moze jestesmy mala grupa ale
      nie jestesmy bezsilne. Mamy po swojej stronie internet i nikt nam
      nie moze zabronic wylac w nim swoich smutkow. Forum cieszy sie duza
      popularnoscia wsrod kobiet. Jesli przed pojsciem do lekarza
      sprawdzimy sobie jego opinie na internecie to moze do niego jednak
      nie pojdziemy? W dzisiejszych czasach mamy gospodarke rynkowa i
      dochody lekarzy zaleza od tego ile maja pacjentek. Tak samo jest z
      prywatnymi klinikami i poloznymi. Powinno powstac osobne forum z
      podzialem na wojewodztwa, miasta a tam kazdy moglby wydac ocene o
      opiece jaka dostal.

      Co do innych pomyslow to zgadzam sie, ze telewizja to dobry pomysl.
      A co z politykami? Moze nalezy skontaktowac sie z mlodymi poslankami?

      Trzymam kciuki!
    • mamamada Jak walczyć? Publicznym wysłuchaniem np. 04.06.09, 11:30
      Witam, przeklejam mój post z innnego wątku n/t - licząc, że może
      spodoba się Wam ten pomysł:

      Można spróbować zrobić coś, żeby głos samych zainteresowanych -
      rodzących kobiet (tych, które już rodziły i tych, które zamierzają
      kiedyś urodzić) był bardziej słyszalny.

      Można apelować do ministerstwa zdrowia o tzw. publiczne wysłuchanie
      (public hearing) w procesie konsulatacji społecznych rozporządzeń
      dotyczących standardów opieki okołoporodowej. Oni już raz zrobili
      takie wysłuchanie i z tego co pamiętam to były z niego relacje w
      mediach (także w TV).

      Więcej o wysłuchaniu publicznym (na czym polega, jakie możliwości
      stwarza obywatelom) można przeczytać na stronach:

      pl.wikipedia.org/wiki/Wys%C5%82uchanie_publiczne
      www.dobrowol.org/publicznewysluchanie/publicznewysluchanie.html


      Jeśli na skrzynkę mz (adres: kancelaria@mz.gov.pl ) wpłynie dużo
      maili w stylu: "ja, XY domagam się przeprowadzenia publicznego
      wysłuchania w toku prac nad wszystkimi rozporzadzeniami dotyczącymi
      opieki okołoporodowej", jeśli media to podchwycą, to jest szansa by
      kobiety zyskały publiczną przestrzeń, by móc wyrazić swoje
      oczekiwania - i że ten głos zostanie odnotowany w oficjalnych,
      urzędowych dokumentach i będzie musiał zostać wzięty pod uwagę.
    • studentka255 rozmowy w toku - rodzic po ludzku 06.08.09, 16:43
      witajcie :)
      dwa dni temu napisała do mnie dokumentalistka TVN z "Rozmów w toku" Ewy
      Drzyzgi. Przygotowują program, który będzie odpowiednikiem akcji Rodzić po ludzku.

      Ogromnie się cieszę że podjęto tak istotny temat. :)
      pozdrawiam Forowiczki
Pełna wersja