Ciąża fizjologiczna

12.02.09, 00:10
Pani Kasiu jaka jest definicja ciąży fizjologicznej. Szukając w różnych
źródłach wychodzi na to, że właściwie żadna ciąża w obecnych czasach nie
przebiega fizjologicznie.
Z góry dziękuję za odpowiedź
    • czarny.flower Re: Ciąża fizjologiczna 12.02.09, 09:55
      A nie jest to po prostu ciąża bez powikłań?
      • qml Re: Ciąża fizjologiczna 12.02.09, 11:52
        Strasznie ciekawe pytanie. A co z ciążą, która nie ma żadnych powikłań, ale z tych czy innych względów jest ciążą wysokiego ryzyka? Czy taką ciążę można nazwac fizjologiczną?
        • greta118 Re: Ciąża fizjologiczna 12.02.09, 16:45
          QML - ale to się wyklucza. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo oraz kobieta jest
          zdrowa - wtedy to fizjologia. Każda inna to patologia.
          • qml Re: Ciąża fizjologiczna 12.02.09, 19:07
            Ależ gdzie tam. Ciąża może należeć do grupy wysokiego ryzyka ze względu na mnóstwo różnych czynników (np. wiek matki lub różne inne wskaźniki statystyczne), a jednocześnie sama w sobie przebiegać bardzo dobrze, czyli nie patologicznie.
    • sugarxxx Re: Ciąża fizjologiczna 12.02.09, 18:30
      Dołączam się do pytania. W innym miejscu napisałam:

      CF to dla mnie taka, gdzie nie potrzeba interwencji medycznych, leków (ew.
      suplementy) i która uwieńczona jest porodem w warunkach domowych, jeżeli takie
      jest życzenie rodzącej.

      A tu się okazuje, że po poronieniu to nie, bo łożysko przyrośnie, po cc to nie,
      bo pęknie macica. Jak kobieta starsza niż np 35, to nie, bo... no właśnie co?

      30% porodów w tym kraju kończy się cc, pewnie tyle samo jest poronień, coraz
      starsze kobiety rodzą, choroby cywilizacyjne są powszechne, anemię pod koniec
      ciąży ma mnóstwo kobiet... Hehe, mała apokalipsa mi wyszła.

      To ile % jest tych ciąż fizjologicznych? 20%? 10%?
      Ciągle słyszę, że kogoś położna zdyskwalifikowała z porodu domowego z jakiegoś
      powodu. Czasami dla mnie tak błahego, jak niedoczynność tarczycy dokładnie
      kontrolowana w czasie ciąży.

      Eee, ponarzekałam sobie.

      Pani Kasiu, to jak jest z tą fizjologią? Czy w XXI wieku są ciąże fizjologiczne?
    • katarzynaoles Re: Ciąża fizjologiczna 12.02.09, 23:36
      Sama chciałabym znać odpowiedź na to pytanie :). Ciąża fizjologiczna
      to według mnie ciąża przebiegająca bez komplikacji - ale nie ma w
      Polsce takiej oficjalnej definicji. Oczywiście trzeba brać pod uwagę
      wiele czynników - w tym obciążenie wywiadu, czyli na przykład jakieś
      niepowodzenia położnicze. To może nie mieć bezpośredniego wpływu na
      ciążę, ale na pewno wymaga dokładniejszej obserwacji. Pomocny jest
      tu podział na grupy ryzyka ciążowego, który wskazuje na
      okoliczności, które powinny wzbudzić szczególną czujność osób
      opiekujących się kobietą i jej dzieckiem. Gdyby przyjąć, że ciąża
      fizjologiczna to taka, w któej nie stosuje się żadnych ingerencji,
      czyli na przykład nie podaje suplementów czy farmaceutyków - to
      naprawdę trzeba by stwierdzić, że takich ciąż prawie nie ma. Ale z
      drugiej strony doskonale wiemy, że olbrzymia ilość interwencji
      jest "na zapas", tym bardziej, że większość kobiet czuje się lepiej,
      jeśli coś się dzieje - mają poczucie, że są traktowane poważnie.
      Klasyczny porzykład to zgłaszane w ciąży skurcze - lekarz sprawdza,
      czy nie dziej się coś złego, stwierdza, że nie i... zaleca no-spę,
      bo w razie ewentualnych roszczeń jest "kryty", a kobieta jest
      usatysfakcjonowana, bo jej nie zlekceważono. Z punktu widzenia
      służby zdrowia lepiej coś zrobić, niż nie zrobić. Akurat w
      położnictwie to zgubna zasada, tyle, że w innej sytuacji trzeba by
      (bez gwarancji powodzenia) poświęcić kobiecie więcej czasu, żeby
      rozwiać jej wątpliwości, uspokoić. Szybciej można wypisać receptę.
      Tak, że mam mocno mieszane uczucia co do tzw. roszczeniowości
      pacjentów - z jednej strony ich święte prawo, z drugiej - może
      powodować kłopoty, bo służba zdrowia na wszelkie sposoby stara się
      zabezpieczyć, często wbrew rozsądkowi.
      Zupełnie inną sprawą jest kwalifikacja do porodu domowego, bo
      niekoniecznie jest on możliwy po fizjologicznie przebiegającej
      ciąży. W tym wypadku bierze się pod uwagę potencjalne ryzyka mogące
      spowodować kłopoty w czasie porodu i połogu - czyli dokładnie
      analizuje się wywiad położniczy i robi dodatkowe badania.
      Rozpisałam się strasznie, ale to gorący temat :)
      • goblin.girl Re: Ciąża fizjologiczna 13.02.09, 07:42
        katarzynaoles napisał:
        Gdyby przyjąć, że ciąża
        > fizjologiczna to taka, w któej nie stosuje się żadnych ingerencji,
        > czyli na przykład nie podaje suplementów czy farmaceutyków - to
        > naprawdę trzeba by stwierdzić, że takich ciąż prawie nie ma.

        to ja :) w ciazy nie bralam zadnych leków ani suplementów. Nospe wzielam raz,
        gdy zaczely mi sie skurcze, zeby sprawdzic, czy to nie fałszywy alarm i czy sie
        nie wyciszą - nie zadzialalo i dwanascie godzin pozniej urodzilam.
        Wydaje mi sie, ze granica miedzy fizjologią i patologia jest miejscami dosc
        umowna i dla każdego przebiega gdzie indziej. Np. pod koniec ciazy mialam niską
        hemoglobine, ale uznałam to własnie za fizjologiczny objaw i nie przejmowalam
        sie tym, natomiast wielu lekarzy w takiej sytuacji zalecałoby suplementy.
        Z roszczeniowościa to prawda - akurat nie należe do osób, które musza mieć coś
        zapisywane i zlecane, zeby czuć sie pewniej, wręcz przeciwnie, kiedy czuję sie
        dobrze i instynkt mi mówi, ze jest wszystko w porządku, wolę byc zostawiona w
        spokoju. Ale niestety czesto nadmierną ingerencje medycyny w ciaze i porod ma
        się na własne życzenie.
Pełna wersja