orzechowa1
09.03.09, 23:08
Witam, rodziłam dwa lata temu, SN przyśpieszanymi 'naturalnie' tzn.
intensywnymi masażami szyjki macicy. Dziecko urodziło się 'niby
śpiąc', czyli wiotkie, z zamkniętymi oczami, niepłaczące, mimo że
różowe=dotlenione. Trudno je było dobudzić ! 8 punktów AGPAR w
pierwszej minucie, potem 10. Tlen, odsysanie, klapsy etc. Szybkie
przodwiązanie i przecięcie pępowiny. Zabrano córkę na 2 godziny do
inkubatora na obserwację - nici z karmienia piersią na sali
porodowej.
Co mogło pójść nie tak przy porodzie ? Nikt nie był w stanie
udzielić mi informacji co i dlaczego się wydarzyło. Czy taka
sytuacja może mieć wpływ na rokowania przy kolejnym porodzie (jestem
w kolejnej ciąży) ? Jak jej zapobiec ? Rozważam poród w domu...