odsluzowanie dziecka po porodzie - do Pani Kasi

27.03.09, 09:35
Witam,
Pani Kasiu - kiedy konieczne jest wykonanie odśluzowania dziecka. Dowiedziałam
się niedawno, ze zabieg ten (dla dziecka nieprzyjemny) może mieć duży wpływ na
udane karmienie piersią.
Czy w szpitalach zabieg ten nie jest nadużywany?
Czy wykonuje się go przy porodach domowych?
Dziekuję za odpowiedź i pozdrawiam:)
    • silije.amj Re: odsluzowanie dziecka po porodzie - do Pani Ka 27.03.09, 12:35
      W oczekiwaniu na odpowiedź pani Kasi powiem już, że moje szpitalne
      dzieci były rutynowo odśluzowane w szpitalu, biedactwa, a domowy syn
      wcale nie był, sam wyprychał co trzeba ;-) ale dla pocieszenia -
      cała trójka miała udane długie miesiące karmienia piersią.
      • mama_frania Re: odsluzowanie dziecka po porodzie - do Pani Ka 27.03.09, 14:07
        pierwsze dziecko- odśluzowane w szpitalu, drugie nie, samo wypluło co musiało.
        Pierwsze karmiłam z powodzeniem 13 m-cy- od początku ssał pięknie, drugie karmię
        obecnie 7 miesiąc.
    • eli-mama Re: odsluzowanie dziecka po porodzie - do Pani Ka 28.03.09, 15:03
      U mnie odśluzowanych dwóch - początek karmienia i całe karmienie bezproblemowe u obu synków.
      Myślę, że niektórych dzieci początek karmienia może być trudny, zbyt mocno zapamiętały ten stresogenny początek... Potrzebują na pewno więcej cierpliwości:)
    • katarzynaoles Re: odsluzowanie dziecka po porodzie - do Pani Ka 28.03.09, 17:37
      Moim zdaniem odśluzowywanie nie jest konieczne po każdym porodzie.
      Może (choć oczywiście nie musi) zaburzyć odruch ssania i spowodować
      kłopoty z oddychaniem (odruch po podrażnieniu tylnej ściany gardła).
      To, że dzieci są powszechnie odśluzowywane w szpitalach jest
      konsekwencją wczesnego przecinania pępowiny. Dopóki łozysko pracuje,
      a pępowina tętni to dziecko jest zaopatrywane w tlen i nie musi
      bardzo szybko zacząć oddychać. Leży więc spokojnie (najczęściej) na
      brzuchu mamy i powoli przymierza się do nabrania powietrza do płuc.
      W międzyczasie z buzi i noska wylatuje mu śluz i wody płodowe,
      czasem maluch odksztusza, a potem w końcu zaczyna oddychać. Jeśli
      pępowinę odetnie się zbyt szybko to dziecko jest zmuszone do tego,
      żeby oddychać natychmiast, niezależnie od tego co ma w buzi i w
      nosie - w efekcie może się zakrztusić, a wody płodowe dostaną się do
      dróg oddechowych, co może mieć poważne konsekwencje. Taka typowa
      kaskada interwencji - zbyt szybkie odcięcie pępowiny =
      odśluzowywanie. Przy porodach domowych unikamy odśluzowywania, bo
      unikamy niepotrzebnych działań. Czasem tylko delikatnie usuwa się
      wody z noska i buzi (na pewno nie z przełyku). Jeśli wody płodowe są
      zielone, to odśluzowywanie - tak w szpitalu jak i w domu - jest
      niezbędne jako profilaktyka zachłystowego zapalenia płuc.
      Pozdrawiam :)
Pełna wersja