indukowanie

11.04.09, 13:24
Pani Kasiu, jestem już po terminie, jak będzie 5 dni po terminie mam
przyjść do szpitala, i lekarz położy mnie na oddział. Rozumiem, że
jeśli sama nie zaczne rodzić, rozpocznie się indukowanie porodu.
Tylko zastanawia mnie jak to się odbywa (ogólnie), pewnie zależy od
szpitala...ale czy często zdarza się tak, że kobieta nie reaguje na
te działania i kończy się cesarką?
aktualnie mam skróconą i miękką szyjkę..dziecko nisko
ułożone...lekarz powiedział mi, że daje mi 3-4 dni...jak bardzo mogę
trzymac się tych wyliczeń?

dziękuję i pozdrwiam. Wesołych...
    • oldzinka Re: indukowanie 11.04.09, 21:09
      Zazwyczaj podaje się kroplówkę z oksytocyną, przebija pęcherz
      płodowy, robi masaż szyjki. Ja miałam najpierw robiony "test
      oksytocynowy" czyli kroplówka naskurczowa przez dwie godziny. Jeśli
      po tym się nie zacznie, następny test za dwa dni, albo wywoływanie
      docelowe jak to określił ordynator :)
      Dużym minusem wywoływania jest konieczność leżenia pod ktg (i
      kroplówką) cały poród, także nici z rodzenia aktywnego :( Moim
      zdaniem lekarze zbytnio wyrywają się do wywoływania tylko dlatego,
      że minął środkowy dzień terminu. Jeśli łożysko dobrze funkcjonuje,
      ilość wód jest ok, to można pozwolić dziecku zadecydować kiedy chce
      wyjść a nie popędzać je sztucznymi hormonami.
      Zakończenie porodu cesarką jest bardziej prawdopodobne przy
      wywoływaniu niż gdyby poród rozpoczął się samoistnie.
      Życzę dobrego porodu :)
    • an_o Re: indukowanie 12.04.09, 04:16
      To, ze masz skrocona i miekka szyjke o niczym nie swiadczy niestety.
      Lekarze szafuja terminami zupelnie bez sensu, kobiety sie
      nastawiaja, ze urodza w tym terminie, albo tamtym i potem sa
      zawiedzione. Ja wlasnie tak mialam. Moj lekarz twierdzil, ze urodze
      przed terminem bo mialam miekka i skrocona szyjke i rozwarcie na
      3cm. I co? Urodzilam 6 dni po terminie i to w dodatku z indukcja.
      Przebili mi pecherz plodowy i podali oksytocyne. Bole mialam takie,
      ze prawie po scianach chodzilam - urodzilam dzieciatko naturalnie po
      12h10min. Inna dziewczyna po terminie na oddziale miala sobie kupic
      specjalny zel (za 150zl) na rozwieranie szyjki macicy - kupila,
      szyjka zaczela sie rozwierac, ale i tak sie skonczylo cesarka, bo
      dziecku tetno spadalo.
      • imrozowa Re: indukowanie 12.04.09, 22:52
        Miałam dokładnie tak samo jak dziewczyna o której piszesz. 18, (tak, 18!) dni po
        terminie moja szyjka nie była zupełnie przygotowana do porodu. Po pierwszej
        dawce kapsułek dopochwowych, mniej więcej po godz. rozpoczął się skurcz w
        trakcie którego mojemu synkowi spadło tętno poniżej 100. Dostałam zastrzyk na
        zablokowanie dalszych skurczy. Tętno wróciło do normy, ale podjęto decyzję o
        cesarce. Dzięki Bogu wszystko dobrze się skończyło, ale nie było wesoło (mały
        był dwukrotnie owinięty pępowiną- tak powiedział mi lekarz).
        PS. Rodziłam w Norwegii- tam wywołują poród najwcześniej 10 dni po terminie
        (wcześniej po 12 wywoływali). U mnie po badaniach stwierdzono, że łożysko
        funkcjonuje nadzwyczaj dobrze jak na swój wiek, wód płodowych nie było aż tak
        mało,wszystkie ktg w porządku- dlatego czekano tak długo. Porody indukowane to
        ostateczność, bo są dużo cięższe zarówno dla matki jak i dziecka.
        PS2. Oczywiście nie należy się sugerować moim przypadkiem i czekać nie wiadomo
        ile. Decyzję powinien podjąć lekarz po przeanalizowaniu wszystkich badań.
    • katarzynaoles Re: indukowanie 14.04.09, 18:24
      Koleżanki już dość dokładnie opisały, co można zrobić, żeby
      indukowac poród, zresztą warto poszukać podobnych wątków na forum.
      Myślę, ze w opisanej przez Panią sytuacji nie będzie trzeba
      indukować porodu. Trzymam kciuki i pozdrawiam :)
Pełna wersja