Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja...

16.04.09, 07:57
Do porodu am jeszcze jakies 2,5 miesiaca, ale juz intensywnie mysle
o tym co i jak. Nie ukrywam, ze panicznie boje sie naciecia i
martiwe sie o pozycję podczas porodu, ze względu na potworne bole w
krzyzu już od jakiegoś czasu. Jestem osoba raczej spokojną i nie
lubię napięć. Jak zadbać, jak uzasadniać swoje wybory (brak nacięcia
czy inna pozycja) żeby na sali nie bylo ostro?

Ps. wiem, ze nacięcie bywa konieczne i wtedy nie bede się "rzucać",
ale nie chce zeby ktos mnie nacinal rutynowo.
    • prochottka1 Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 16.04.09, 08:37
      powinnas poszukac szpitala w ktörym nie nacinaja rutynowo
      i dzie mozna rodzic w dowolnej pozycji.
      mozna tez sie nie zgodzic na naciecie ale jak lekarz powie ze trzeba
      bo dziecko sie udusi rodzaca kobieta na wszystko sie godzi :(
      chodz naciecie nie bylo konieczne.
      popytaj kolezanki gdzie rodzily i jakie sa mozliwosci w konkretnym
      szpitalu

      polecam poröd w wodzie
      • justcam Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 16.04.09, 12:21
        to moze nie wystarczyć poszukanie dobrego szpitala , moim zdaniem
        trzeba znaleźć połozną , która sama z siebie będzie polecać poród
        aktywny zakończony inna pozycją niż na plecach i przyzna ze nacięcie
        nie jest dobre i właściwie dla większości kobiet.
        • t-com Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 16.04.09, 14:04
          Chyba najwiecej zalezy od poloznej i jej wspolpracy z Toba oraz
          samego przebiegu porodu.
          Mnie przy pierwszym dziecku pani polozna naciela standardowo bez
          pytania, ( a rodzilam w Niemczech wiec wydawaloby sie ze swiadomosc,
          czy postepowanie powinno byc nieco inne, pozatym porod i opieka po
          byly super)
          teraz 35 tc i chce rodzic w domu , a pani polozna powiedziala ze
          bedziemy razem probowac bez naciecia :) wiec sadze ze jestem w
          dobrych rekach . I potem bede mogla tak naprawde powiedziec jaka
          jest roznica z lub bez naciecia.
          pozdrawiam i wszystkiego dobrego zycze
    • joana.mz Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 16.04.09, 15:26
      moim zdaniem to zależy głównie od położnej. Ja przy pierwszym
      porodzie trafiłam na w miarę fajną. Nie miałam nacięcia, miałam dość
      dużą swobodę poruszania się o podczas porodu byłam na pół-siedząco.
      Przy drugim położna (inna) uparła się, że nie mogę bardziej siedzieć
      i rodziłam w bardzo niewygodnaj pozycji. Oba porody były w tym samym
      szpitalu.
    • fadgam Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 16.04.09, 16:43
      mam dokladnie takie same obawy wiec rozumiem Cie doskonale. sama mam termin pierwszego porodu za 3,5 miesiaca i tez o tym duzo mysle. czytam duzo o szpitalach, szczegolnie tych nagrodzonych przez Fundacje Rodzic po Ludzku. czytam opinie kobiet ktore tam rodzily. w tym ktory wybralam ponoc chroni sie krocze i wspiera aktywne porody wiec licze ze bedzie ok. ale jak bede obolala i spanikowana ze to "juz" to licze ze M. bedzie "walczyl" o moje prawa, opowiadam mu co i jak a przed samym porodem jeszcze powtorze na czym mi szczegolnie zalezy...licze na niego. licze tez ze szkola rodzenia pomoze w uswiadomieniu mu co i jak...;) powodzenia i spelnienia marzen o porodzie bez rutyny i zobojetnienia!
    • katarzynaoles Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 18.04.09, 00:15
      Polecam odszukanie wątku, w którym poruszałyśmy sprawę negocjowania
      warunków porodu i planu porodu - niestety, nie pamiętam jaki był
      dokładnie temat. Może dziewczyny się niedawno natknęły i
      podpowiedzą? Pozdrawiam :)
      • malamufka Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 18.04.09, 08:37
        Może to się do czegoś przyda:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=88058278&v=2&s=0
        • katarzynaoles Re: Jak zadbac o swoje? Nacięcie i pozycja... 18.04.09, 11:58
          O, dzięki. To wąłśnie miałąm na myśli :)
Pełna wersja