Dodaj do ulubionych

poród sn czy cc przy arytmi komorowej

17.04.09, 16:52
Drogie Dziewczyny, w ciązy dopadła mnie arytmia komorowa w postaci
11 900 skurczów na dobę......

Moi kardiolodzy i ginekolog uważają, że powinnam rodzić naturalnie.
Trzeba tu zaznaczyć, że jeden z kardiologów i Pani ginekolog to
małżeństwo także ich zdanie traktuję jako jedną opinię.

A ja nie wiem co mam myśleć, boję się, ze serduszko nie wytrzyma:Czy
któraś rodziła z takim schorzeniem siłami natury albo będzie roxdzić
naturalnie z takim schorzeniem- proszę o odpowiedzi.Dziękuję
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 18.04.09, 00:29
      Widziałam już porody sn u mam z arytmią i nie przypominam sobie
      żadnych specjalnych kłopotów, wydaje mi się więc, że spokojnie może
      się Pani oprzeć na opinii lekarzy opiekujących się Panią. Może
      jeszcze odezwą się forumowiczki, które miały podobne kłopoty.
      POzdrawiam :)
      • drizle81 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 18.04.09, 08:43
        Dziękuję ślicznie za odpowiedź i pozwolę sobie zadac jeszcze trzy
        pytania:

        1) Czy często spotyka sie APni z arytmiami wystepującymi tylko
        podczas ciąży- to znaczy pierwsze ataki występują w ciąży?

        2) Czy rzeczywiście taki arytmie mijają po porodzie?

        3) Czy serce kobiety powiększa się w ciąży?


        Dziękuje za odpowiedź.
        • hania.hania3 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 20.04.09, 14:21
          ja na ostatnim badaniu mialam ponad 29 tysiecy dotakowych skurczow.
          moja kardiolog orzekla ze nie jest to wskazanie do CC ale na
          ostatniej wizycie powiedziala ze jednak wstawi mi dokument
          zalecajacy CC. nie jestem tym zchwycona a poniewaz jestem w dobrej
          formie to chce sprobowac rodzic natulanie. niewiem jednak czy
          lekarze mi na to pozwola...przeczytalam tu gdzies na formum przed
          chwila ze jedna dziewczyna z pwodow wslasnie sercowcyh zostala
          poinformowana ze moze zapomniec o porodzie aktywnym. zwariowac
          mozna - ciekawa jestem czy rzeczywiscie lezenie pod ktg i usilowanie
          wypchnicia dziecka w ten spsob to rzeczywiscie nie zaszkodzi sercu..
          w tej sytuacji chyba nie bede sie spierac tylko poddam sie CC ... o
          ile bede miala wybor oczywiscie...
          • drizle81 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 20.04.09, 16:30
            naprawdę, ja sobie ie wyobrażam lezeć i przez 20 godzin rodzić, bo
            wiem, ze takie pozycje nie sprzyjają przyspieszeniu porodu. A ta
            dziewczyna , tez miała arytmię komorową- zwariowąc można z tymi
            lekarzami:( Mnie stanowczo odradzaja cesarkę:( Mówią, ze bardzo
            ociąza serce....ząłamać się mozna - a dzidzia musi jakoś wyjsć!!!!
              • hania.hania3 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.04.09, 10:48
                hmm, nie zapytalam , ona na poczatku wspominala ze moze byc jedynie
                wskazanie dio skrocenia drugiej fazy...czyli chyba zastosowanie
                miedzyinnymi proznociagu czy tez klesczy brrr....
                nie no nie wiem. ja czekam do konca bo jak ulozenie dziecka bedzie
                nie prawidlowe to i tak beda musieli zrobnic cc, co nie iwiec uznaje
                ze szkoda teraz sie o to martwic. chociaz przynzam ze to tropche
                denerwujace... tak czy kwak lektura forum uczy ze w wielu
                przypadkach i tak porod przebiega inaczej niz wyobrazenia...
                • drizle81 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.04.09, 18:44
                  mnie został miesiąc z kawałkiem i zaczynam coraz bardziej o tym
                  myśleć i z jedej strony chce miec juz małą za sobą i odsapnąć od
                  ciązy, bo starsznie mi w niej źle, az drugiej strony bardzo się
                  boję, ale jednak wolałabym byc już po duszności i to serducho
                  doprawadzają mnie do wariactwa, jeszcze teraz mam katar i wogóel
                  jest mi starsznie źle:(
              • bruxelka11 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.05.09, 13:22
                Hej, ja jestem po operacji serca, mam arytmię od wielu lat, jestem
                pod specjalistyczną opieką kardio. Mimo arytmii i nieprawidłowej
                budowy serca zostałam poinformowana, że jeśli bedę rodzić, to sn ze
                skróceniem II fazy, czyli kleszcze lub proznociąg, chyba, że byłaby
                jakaś awaria w trakcie porodu. To by było na tyle :| Jedno co dobre,
                że znieczulenie się należy jak psu buda, ale nie ze względu na
                arytmię a na wadę serca ;)
                Z tego co słyszałam arytmia pojawia się czasem w ciąży u zdorwych
                kobiet, więc myślę, że jeśli ktoś nie ma baaardzo poważnych kłopotów
                z sercem (np. niezoperowana wada sinicza, stan kwalifikujący się do
                przeszczepu), to wszystko przebiegnie normalnie.
                • jaroosi Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.05.09, 13:53
                  Przedstawie Wam moje wyniki i prosze o opinię :-)
                  HOLTER wykazał: liczne 11 589 skurczy dodatkowych komorowych jako pobudzeń
                  komorowych, 7459 przedwczesnych pobudzeń komorowych, 4 bigeminie i trigeminie
                  oraz 7 tachykardii.
                  Natychmiast wezwano mnie do przychodni do kardiologa i zlecono, na cito,
                  wykonanie ECHO SERCA Z DOPLEREM. Wyniki badania: niedomykalnośc zastawki II
                  stopnia. Zcieńczała i tetniakowato uwypuklona przegroda przedsionkowa.

                  Po tych wynikach moja kardiolog stwierdziła, że do niczego nie będzie mnie
                  zmuszać ale sugeruje aby poród rozwiazać CC, ponieważ ona nie zagwarantuje jak
                  moje serduszko zachowa się w trakcie wysiłku przy porodzie sn. Jeśli podejmę
                  decyzję wystawia mi wskazania do CC.
                  Mam czas do 23 czerwca, bo wówczas wykonujemy powtróne badania i wystawiamy
                  ewentualne zaświadczenia.

                  Proszę doradźcie co zrobić, czy te wyniki są faktycznie tak poważne, zdecydowac
                  się na CC, czy podjąc ryzyko? ( serce ma się jedno ).
                  Czy z takimi wynikami szpital może odrzucić wskazania kardiologiczne i odmówić
                  wykonania CC ( słyszałam o róznych przypadkach podważania zaświadczeń lekarskich).
                  • bruxelka11 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.05.09, 14:04
                    A która to zastawka? Płucna, mitralna, trójdzielna...?
                    Z jakiego miasta jesteś?
                    Najważniejsze to trafić do dobrego kardio!!! (nie jakiegoś z
                    przychodni rejonowej). Jeśli jesteś z okolic Warszawy to staraj się
                    dostać do Anina, a rodzić na Karowej.
                    Ja mam niedomykalnośc zastawki płucnej II stopnia, ale żeby
                    dokładnie ocenić, czy jest to jeszcze bezpieczne robiono mi więcej
                    badań niż tylko echo z Doplerem.
                  • bruxelka11 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.05.09, 14:12
                    z tego co się zorientowałam poród sn teoretycznie obciąża serce tak
                    samo jak cc, a jest przy nim mniejsze ryzyko np. zapalenia wsierdzia
                    (przy niedomykalnych zastawkach trzeba na to uważać), krwotoku itp.
                    Kiedyś z powodu wad serca preferowano cc, ale ponieważ teraz jest
                    lepsza anestezjologia, lekarze wolą znieczulenie (co zmniejsza stres
                    i ból i tym samym obciązenie serca). Nie ma wyjścia, trzeba poszukac
                    dobrego kardio i zdać sie na lekarzy.
                      • bruxelka11 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.05.09, 18:44
                        Nie chcę Cię straszyć, poza tym nie jestem lekarzem i nie znam się, ale na twoim
                        miejscu pojechałabym do Zabrza i to szybko. Może to nie jest nic poważnego, ale
                        nigdy nic nie wiadomo! Powinnaś się zdiagnozować jak Pan Bóg przykazał, bo mogą
                        być poważne problemy.
                        Zwykły, nawet dobry kardio, prywatny czy w przychodni nie ma możliwości
                        wykonania dokładnych i drogich badań. Kardio "przychodniowy" najczęściej ma do
                        czynienia z ludźmi koło 60-tki z chorobą wieńcową a nie z młodymi kobietami z
                        wadami serca.
                        • drizle81 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.05.09, 18:49
                          Ja mam dokałdnie tyle samo pobudzeń dodatkowych co Ty i będe rodzić
                          naturalnie....w echo nie mam żadnych zmain poza powieksozna prawa
                          komora co w cizy jest normalne. Mi wszyscy lekrze radzą poród sn i
                          wiem, ze kobiety po operacjach serca tez rodzą sn.......

                          A miałs te zabrzenai rytmu wczesniej?
                            • bruxelka11 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 21.05.09, 21:58
                              Ile to trudnio mi powiedzieć w tej chwili, bo mi się pogorszyło.
                              Dopiero w lipcu będę miała holtera, to się okaże :) Jestem po
                              operacji wady siniczej, więc chodzę do poradni wrodzonych wad a nie
                              zaburzeń rytmu. U mnie arytmia jest przy okazji innych spraw.
                              Ech...w sumie to forum jest o dobrym porodzie, więc może pogadajmy
                              na priv o sercach :) Można do mnie napisać na gazetowego.
                              Tak jak pisałaś kobiety po operacjach serca rodzą sn, ale PO
                              opeacji! Generalnmie kobiety, które maja wady np. zastawkowe powinny
                              je mieć skorygowane przed ciążą. Jak sie ma wadę serca, to dziecko
                              może być niedotlenione i można poprostu poronić a i matka może mieć
                              kłopoty.
                              • drizle81 Re: poród sn czy cc przy arytmi komorowej 22.05.09, 08:31
                                wiem też, kobiety z niedomykalnymi zastawkami tez rodzą naturalnie,
                                ale o płucnej jak do tej pory nie czytalam i zastanawiam mnie to
                                tętniakowate uwypuklenie- to musi ocenić lekarz....



                                Dziewczyny ja podaję swoje gg, gdyby któras chciała pogadać i to nie
                                tylko teraz, ale nawet za jakiś czas, jeśli odnajdzie w archiwum
                                moja korespondencję. Ja szukałam kobiet z identycznymi problemami
                                jak ja- i świezych postów znalazłam moze ze 4..........7351330- od
                                wielu lat niezmieniony:)
                                  • jaroosi Re: poród sn czy cc - drizle81 dziękuje 23.05.09, 20:00
                                    za troskę. Na dzień dzisiejszy jest bez zmian i szczerze mówiąc to chyba
                                    bardziej dokuczaja mi skurcze i kręgosłup niż samo serduszko.
                                    Nie mam pojęcia od jak dawna mam problemy z serduszkiem, bo nie należę do osób
                                    lubiących lekarzy, tabletki itp. Nawet jak cos bolało, to twierdziłam, że samo
                                    przyszło, samo przejdzie. Właściwie to do lekarza chodze tylko w ciąży, czyli
                                    byłam 6 lat temu no i teraz :-p
                                    Z tego co mówi lekarka to są już wady od dawna, tylko ciąża mogła je nasilić.
                                    Odezwę się będe miała nowe wiadomości po kolejnych badaniach.
                                    Całuski dla wszystkich :-)
                                    • drizle81 Re: poród sn czy cc - drizle81 dziękuje 23.05.09, 20:36
                                      Widzę, że bardzo spokojnie do tego podchodzisz- nie to co ja:( Ja
                                      jestem kompletnie spanikowana zwąłszcza w atkie dni jak dzisiaj:(
                                      gdzie sere szarpie co chwila........Koniecznie inforumuj jak badania
                                      i co lekrze mwóią- ja za 2 tyg bede po porodzie............ale to
                                      beda chyba najdłuzsze dwa tyg w moim życiu.....

                                      Czyli co Kradilog mówi,że tr skurcze dodatkowe mołas miec przed
                                      ciąża i ich nie czułaś? A mówi czy jest szansa,ze po ciazy skurcze
                                      znikną a niedomyklanosc zastawek się zmniejszy?

                                      Kiedy rodzisz? JA to się stało,ze wogóle miałąś założonego
                                      holtera...Wiem, ze dużo pytań zadaję:)
                                      • jaroosi Re: poród sn czy cc - drizle81 dziękuje 24.05.09, 10:29
                                        Czasami sie zastanawiam, czy niepodchodzę do tego zbyt spokojnie, węcz mało
                                        odpowiedzialnie, ale taka już jestem.
                                        Wiesz, chyba coś było w powietrzu, bo mnie też serduszko wczoraj wariowało,
                                        szalało, a na koniec , wieczorem jak się położyłam to musiałam głeboko oddychać
                                        aby nabrać powietrze w płuca, odetchnąc dobrze "pełną piersią" i kuło, bolało :-(

                                        Lekarka ma nadzieje, że ilość skurczy dodatkowych zwiększyła się właśnie przez
                                        ciąże i dlatego chce w III trymestrze, a następnie już po porodzie wykonać
                                        badania. Dopiero po urodzeniu dzidziusia będziemy wprowadzać leczenie
                                        farmakologiczne aby tabletkami nie wpływać na pracę jego maleńkiego serduszka.
                                        Jeśli zaś chodzi o zastawkę i zmiany związane z aortami to tu raczej na poprawę
                                        nie ma co liczyć, to są uszkodzenie trwałe i szczerze mówiąc nie wiem czy można
                                        je skorygować. Ale zapytam lekarki na wizycie w czerwcu.

                                        Do kardiologa trafiłam dlatego, ze zaczęło mi serducho w ciąży "wyskakiwać" z
                                        piersi. Nawet jak leżałam i brak było wysiłku to natępowało straszne kołatanie,
                                        ból, łapałam powietrze jak ryba i kończyło się tym, ze traciłam świadomość. O
                                        omdleniach powiedziałam mojemu ginowi, który skierował mnie do kardiologa no
                                        i.... Byam w szoku, nie spodziewałam się takich " atrakcji".

                                        drizle81 trzymam kciuki aby wszystko było dobrze w trakcie porodu i w sumie to
                                        Ci zazdroszczę, ze już za 2 tygodnie będziesz tulić maleństwo :-) Ja niestety
                                        musze jeszcze czekać do połowy sierpnia.
                                        • drizle81 Re: poród sn czy cc - drizle81 dziękuje 24.05.09, 11:18
                                          A Ty nigdy przed ciąża nie odczuwałaś żadego kołatania? Ile masz lat?

                                          Ja przed ciąza miałam kilkakrtonie badane serce z powodu różnych
                                          dolegliwości nie bezpośrednio zwiazanych z sercem i wszytsko było
                                          ok... Ja o sercu dowiedziałam się też mniej wiecej tak jak ty w 6
                                          miesiacu i tak się męczę od tego czasu- pierwszy holter wykazał 15
                                          000 tych skurczybyków, bo tak je nazywam, ale wtedy cała noc nie
                                          spałam i się dusiałam - miałam podejrzenie zatoru płucnego i
                                          szczerze mówiąć, uważam ,że przynajmniej połowe tych skurczybyków
                                          zawdzieczam włąśnie lakrzowi, który podejrzewał u mnie ten zator z
                                          powodu podwyższonych d- dimerów, której jak się później okaząło sa
                                          normą u icęzarnych- w kazdym razie zadzwonił do mnei wierczorem, ze
                                          grozi mi śmierć i mam przyjeżdzać po zastrzyki, kóre bede musiąła
                                          sobie robić w brzuch- 3 tyg. trwała diagnostyka- gehenna dla mnie:(
                                          i z sercem mi się pogorszyło wtedy......
                                          Ja byłąm leczona isoptinem przez 5 tyg , ale nic nie pmagał wiec go
                                          odstawiłam...........ale wiem, ze niktórym pomaga i nie ejste
                                          szkodliwy dla dzidzi.........

                                          Boję się bardzo i podziwiam Cię za spokój. to dobrze że jesteś
                                          spokojna, skurczybyi żywią się nerwami, więc moze Ci się zmnijszą:)

                                          Moja Pani AKrdiolog też raczej wierzy ,że ilośc skurczy się
                                          zmniejszy- nie mówi o ile, ale ja mam nadziję, ze ponizej 1000 z
                                          taka liczbą jestem w stanie żyć....a najelpiej poniżej
                                          200................A to Twoja pierwsza ciąża? Chyba nie bo coś tam
                                          pisałaś,że 6 lat temu tez chodziłaś do lekrza i jak było wtedy
                                          serducho nie dokucząło?

                                          A mówiła Ci twoja lekraka ,ze jest szansa,że te dodatkowe skurcze
                                          wogóle znikną po ciąży?
                                        • bruxelka11 Re: poród sn czy cc - drizle81 dziękuje 24.05.09, 16:33
                                          Zastawki same się nie naprawią po ciąży, mogą się pogorszyć i pewnie z wiekiem
                                          będą też wapnieć coraz bardziej i niedomykalności się może pogłębić. Omdlenia to
                                          już niezbyt dobry objaw!
                                          Zastawki wymienia się! Albo wszczepia biologiczną (ludzką: własną, lub ze zwłok,
                                          lub zwierzęcą), albo sztuczną. W tej chwili na szczęsćie nie zawsze konieczna
                                          jest operacja na otwartym sercu, można wymieniać zastawkę przezskórnie.
                                          Z tego co czytałam, niesprawne zastawki mogą prowadzić do niedotlenienia
                                          dziecka, poronienia, a po porodzie min. do obrzęku płuc. Czasem nawet podczas
                                          trwania ciąży konieczna jest wymiana zastawki jeśli się coś pogarsza, a czasem
                                          zastawki nie mają wpływu na ciąże.
                                          Generalnie kobieto wniosek jest jeden, mimo wstrętu do lekarzy szukaj dobrego
                                          szpitala, gdzie potrafią radzić sobie z takimi porodami i dobrego kardiologa.
                                          Lepiej żeby dziecko miało matkę.
                                          Ps. może piszę tu mocno na wyrost, ale lepiej na zimne dmuchać.
                                          • drizle81 Re: poród sn czy cc - drizle81 dziękuje 25.05.09, 10:15
                                            naprawić nie naprawią, ale w czasie ciąży serce rośnie , a w
                                            organiżmie kobiety jest o 50% wiecej krwi, więc moim zdaniem może to
                                            powodwać większa niedomyklaność......zreszta gdziesz czytaąłm o tym,
                                            ale niestety ie umiem tego odnalężć..
                                            Brukselka starszysz starsznie:)
                                            Przecież ona jest pod opieką kardiologa, a nie zawsze dobry
                                            kardiolog oznacza kogoś ze słynnego centrum, czy kogoś kto ma tytuł
                                            profesora- czasem lepszy jest ktoś zmałego osrodka- bardziej się
                                            przejmuje każdym przypadkiem- ja tego w sumei doświadczam na włąśnej
                                            skórze. Jeśli by jej coś groziło byłaby w szpitalu....Co do
                                            omdleń...hmm...przed ciaża nie miałaa A w ciazy i zdrowe kobiety
                                            mdleją....wiec niekoniecznie musi to byc wina
                                            zastawek.....................CIEZKA JEST DIAGNOSTYKA KOBIET W CIĄŻY:(

                                            Jaroosi, czekam na odpowiedź na pytanie czy moze móiła IC Pani
                                            doktor czy te ddatkowe wogóle moga zniknąć po ciąż? Pozdrawiam Was
                                            Dziewczyny:)

                                            • jaroosi Re: poród sn czy cc - Dziewczyny.... 25.05.09, 12:06
                                              bruxelka11 ... no to mi teraz pojechałaś równo, aż mi dech zaparło. Ja chyba dopiero po Twoim poście zdałam sobie sprawy z powagi sytuacji!!!
                                              Za miesiąc, po powtórnym holterze mam byc u kardiologa to dopytam na temat leczenia, wprowadzenia jakiś tabletek po porodzie. chociaż pewnie znowu będzie kombinowanie ze wzgledu na karmienie piersią.
                                              drizle81prowadząca mnie lekazr kardiolog u mnie w przychodni ma konsultacje tylko raz w tygodniu, bo przyjmuje w innej poradni kardiologicznej, zreszta znanej w Krakowie. Nie wiem na ile jest autorytetem w swej specjalizacji ale raczej znana, więc mam nadzieję, że wie co robi.
                                              Jesli chodzi o ewentualny zanik dodatkowych skurczy to nie mam pojęcia. Byłam w takim szoku po interpretacji wyników, ze zgupiałam i zszokowana o nic nie zapytałam. 23 czerwca mam termin holtera, więc przy okazji odvczytu wyników zapytam co z moim serduchem po ciązy, czego moge się spodziewać, które z objawów moga ustapić, a które będziemy musiały leczyć.
                                              • bruxelka11 Re: poród sn czy cc - Dziewczyny.... 25.05.09, 13:26
                                                No mowiłam, ze nie chcę straszyć! :) ale wkońcu nei wytrzymałam.
                                                Masz rację drizle81, że nie chodzi o tytuł przed nazwiskiem, ani tez
                                                o renomę ośrodka, ale ja mam na myśli inną rzecz! W
                                                wyspecjalizowanym!!!! (to nie to samo co
                                                renomowanym=rozreklamowanym) ośrodku, mają lepszy sprzęt, lepiej są
                                                w stanie zinterpretować badania, bo lekarz w zwykłej poradni widzi
                                                dziwne przypadki raz na jakiś czas, a w specjalistycznym ośrodku
                                                maja ich kilkanaście dziennie.
                                                Przetestowałam to na własnej skórze. Kiedyś nie chciało mi sie
                                                jechać do specjalisty i pomyślałam, że "odwalę" kontrolę w poradni
                                                rejonowej i poproszę o skierowania na badania a potem z samymi
                                                wynikami udam sie do mojego kardio. Kardiolog w rejonowej poradni
                                                chciał mi zapisać jakieś leki i dał skierowania o które prosiłam.
                                                Poszłam na holter i echo do szpitala w okolicy, tam lekarka, która
                                                robiła echo okropnie się zdenerwowała i uczciwie powiedziała, że
                                                przeprasza, ale taki przypadek widziałą ostatnio kilka lat temu więc
                                                nie jest pewna, czy to co widzi to jest dobrze czy źle.
                                                Z wynikami badań poszłam wkońcu do mojego docelowego kardio, który
                                                rzucił na nie okiem, po czym i tak zlecił powtórzenie wszystkich na
                                                sprzęcie ze swojego ośrodka. Jednym słowem, efekty były takie:
                                                straciłam czas,
                                                przekonałam się porównując potem z ciekawości opisy badań, że opis z
                                                Anina jest dokładniejszy niż opis badania robiony w szpitalu nie
                                                specjalizującym się w kardiologii,
                                                dobrze, że nie brałam leków przepisanych w zwykłej poradni, bo
                                                okazało sie są niepotrzebne.
                                                Dlatego piszę do jaroosi, żeby bardziej o siebie zadbała, znalazła
                                                lekarza, który specjalizuje się w zastawkach. Lepiej dokładnie
                                                sprawdzić co się dzieje i oczywiście zaufać decyzji lekarza, który
                                                wie co robi odnoście rozwiązania porodu a nie samej kombinować :)
                                                Może wszystko okaże się ok, ale przynajmniej będziesz miałą pewność.
                                                Arytmia jest owszem groźna, ale myślę jaroosi, że bardziej trzeba
                                                się tu przejąć zastawkami, których w przeciwieństwie do arytmii nie
                                                czuje się. a może masz arytmie z powodu zastawek? Warto chyba leczyć
                                                przyczynę, a nie objaw?
                                                To by było na tyle :) Jaroosi, gdyby co pisz na priv. to forum jest
                                                o dobrym porodze a nie o patologiach, więc się już nie odzywam
                                                wiecej i nie straszę ludzi :)


                                                • drizle81 Re: poród sn czy cc - Dziewczyny.... 25.05.09, 19:09
                                                  Ależ Brukselko odzwyaj się kochana:)

                                                  Arytmia taka ja ka my mamay podobno nie ejste groźna - mnei tez
                                                  ciagle trudnow to uwierzyć, ale gdyby było inaczej to bym chyba
                                                  leżała w szpitalu, nie tym bardziej ,ze jestem w ciązy- a ja nawet
                                                  nie muz ebrać leków- wiec chyba groźna nie jest. Arytmię moze
                                                  wywyoływac sama ciąza- podobno- jak cukrzycę......ja mam taka
                                                  ndziję, ze po ciazy jak cukrzyca odchodzi:(
                                                  • drizle81 Re: poród sn czy cc - Dziewczyny.... 07.06.09, 06:16
                                                    DZiewczyny, wczoraj mialam termin dzisiaj o 16 mam się satwić na
                                                    poród wywoływany, bo Dzieciaczek duzy p 4 kg, a ja juz ledwo zipię:(
                                                    Pomyslcie o mnie wieczorem, zeby wsyztsko poszło szybko, sprawnie
                                                    bez niemiłych nispodzianek:)
                                                  • jaroosi Re: poród sn czy cc - Dziewczyny.... 21.06.09, 19:22
                                                    JESTEM, JESTEM :-)
                                                    nie zaglądałam na forum [przez jakiś cza, bo naj[ierw w 29 tygodniu zaliczyłam 2
                                                    dni skurczy i o mały włos nie wyladowałam na patologi ciązy.
                                                    We wtorek mam mieć ponownie HOLTER, więc jak tylko będe coś wiedziała, mam
                                                    nadzieję, że koło piatku to sie odezwę. Mam nadzieję, że w tym tygodniu wszystko
                                                    się wyjasni co do stanu mojego serduszka jak i ewentualnego rozwiązania.
                                                    GRATULUJĘ ;-) Nawet nie wiesz jak bardzi Ci zazdrtoszczę, ze masz juz aleństwo
                                                    koło siebie. Całuje Was mocno !!
                                                  • jaroosi Re: poród sn czy cc - Dziewczyny.... 27.06.09, 11:31
                                                    Zgodnie z umowa daje znak zycia.
                                                    Jestem po ponownym holterze i wyniki badania sa sporo lepsze niz poprzednie.
                                                    Ilość dodatkowych skurzczy spadła prawie o połowę, więc arytmia jak by
                                                    ustepowała. jednak moja kardiolog stwierdziła, iż wysiłek i stres moga powodować
                                                    nasilenie się arytmii.
                                                    Jednak dostałam wskazanie do CC głownie ze wzgledu na niedomykalnośc zastawek.
                                                    kardiolog stwierdziła, ze uszkodzenie zastawki mitralnej i trójdzielnej II
                                                    stopnia nigdy nie zaniknie, z tym będe musiała żyć juz zawsze, ale jak juz
                                                    bedzie po rozwiązaniu to zastanowimy sie nad lekarstwami, ich doborem ze wzgledu
                                                    na moje niskie ciśnienie.
                                                    Na wskazaniu do CC mam napisane tak:
                                                    Niedomykalnośc zastawki mitralnej i trójdzielnej II stopnia, komorowe zaburzenia
                                                    rytmu, tendencja do trachykardii, liczne komorowe zaburzenia rytmu. Z uwagi na
                                                    wiek i stan kardiologiczny wskazania rozwiązania do cięcia cesarskiego.
                                                    Mam nadzieję, że takie wskazanie wystarczy i w szpitalu mi tego nie podważą??
                                                  • drizle1981 Re: poród sn czy cc - Dziewczyny.... 27.06.09, 22:27
                                                    No to super czyli masz ich juz tylko coś koło 6000 tys:) A co
                                                    mówi,że po ciązy zniknie CI ta arytmia?

                                                    Napewno nie podważą będa się bali:)

                                                    Ja mam holter dopiero pod koneic sieprnia- mam nadzieję,że mi ta
                                                    rytmia zniknie albo ilość skurczy spadnie do poniżej 1000:)chociąz
                                                    przy moich nerwach i samopoczuciu ...............:(
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka