zabaaa1984
02.05.09, 23:46
Mam pytanie dotyczące tych twardnień-jak to z nimi naprawdę jest-są powodem do
zmartwień czy raczej nie. Przekopałam wiele wątków na różnych forach, zresztą
pojawia się ich coraz więcej, i jedni piszą że jak są nieregularne, niebolesne
i występują sporadycznie to fizjologia i ćwiczenie macicy do porodu, inni że
patologia. U mnie zaczęły pojawiać się sporadycznie a i tak do końca nie
jestem pewna czy oby wszystkie z nich to skurcze macicy a nie rozciągający się
maluch z tego względu że nie obejmują całego brzucha tylko jej np kawałek i
wtedy mam wrażenie że to wypychająca się główka lub pupka dziecka. Czasami
mają większy zasięg, są zupełnie bezbolesne nawet nie są nieprzyjemne, nie
utrudniają mi funkcjonowania tak naprawdę zupełnie mi nie przeszkadzają i nie
zawracałabym sobie nimi głowy gdybym wiedziała że to faktycznie nic
niebezpiecznego. A zapomniałam dodać że u mnie trwają góra 5 sekund. Wizytę u
lekarza mam za dwa tyg. Dwa tyg temu jak byłam wszystko było na swoim miejscu
i ok. Także sama nie wiem co o tym myśleć. Jeszcze nie dzwoniłam do lekarza,
jak mnie coś będzie bardziej niepokoić a tymczasem chciałabym poznać opinię
fachowcy i osób które miały z tym do czynienia. Z góry dziękuję za odp.
Pozdrawiam serdecznie