do p. Kasi :)

05.05.09, 10:52
Witam,

może na początek wprowadzenie do historii :D jestem obecnie na
przełomie 32/33 tc. Do tej pory miałam kilka dolegliwości: bóle
podbrzusza prawie od początku, od ok 2-3 miesiąca nawracający
ciemnobrązowy śluz, 2 pobyty w szpitalu (18 tc-plamienie, 21 tc-
bolesne skurcze: szyjka bez zmian)i biorę nospę i magnez, od ok. 17
tc skurcze, które w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy pojawiają się, lecz
czasami są nieregularne i niebolesne, a czasami np. co 20 min przez
3 godziny. mały bardzo się wierci i zazwyczaj układa się poprzecznie-
dodam, że jestem dość mikrą osobą :)
i lista pytań :D
1) czy te "atrakcje" mogą wskazywać, że czeka mnie wcześniejszy
poród?
2) czy bardzo bolesne miesiączki z wymiotami i utratą przytomności
mogą stanowić jakieś zagrożenie w trakcie porodu sn (bo również
zemdleję w "połowie drogi")?
3) od ok 3 miesiąca mam trudności w trakcie chodzenia/ stania-czuję
jakby mi się brzuch przesilał, ciągnie w dół i czasem potem boli-
lekarz zeznaje różnie: raz chodzić,raz leżeć :) co robić ?
4)mały w 30 tc ważył ponad 1700g-czy będzie wielkoludem i czy ja
jako mikrus dam radę go donosić? ja przy porodzie ważyłam 4,05:)

pozdrawiam serdecznie,
    • katarzynaoles Re: do p. Kasi :) 05.05.09, 22:14
      1. Mogą, ale wcale nie muszą - a odpowiedź poznamy po porodzie :)
      2. Nie wydaje mi się, żeby Pani miała mdleć w czasie porodu - to
      naprawdę bardzo rzadko się zdarza. Ale nie zdziwiłabym się, gdyby
      miała Pani nudności i wymioty. Na wszelki wypadek poszukałabym
      szpitala, który daje możliwość zastosowania zzo w razie nadmiernego
      odczuwania bólu, choć może się to okazać niepotrzebne. Ale warto,
      dla większego komfortu psychicznego, mieć taką opcję.
      3. Raz chodzić, raz leżeć :) - to wcale nie jest taki zły pomysł.
      Dobrze jest reagować na to, co się czuje - jeśli ma Pani
      dolegliwości, to więcej odpoczywać, jak czuje się Pani lepiej -
      pochodzić sobie.
      4. Trudno prorokować - coś więcej będzie można powiedzieć po
      kolejnym USG, blisko terminu porodu. Nie jest wykluczone, że dziecko
      nie będzie drobne, ale - jak wielokrotnie już pisałam - wcale nie
      znaczy to, że nie da Pani rady urodzić dziecka (ciekawa jestem,
      jakiej postury jest Pani mama?). Znów muszę napisać, że coś
      bliższego da się powiedzieć pod koniec ciąży.
      POzdrawiam serdecznie :)
    • qra01 Re: do p. Kasi :) 11.05.09, 08:35
      bardzo dziękuję za odpowiedź!mam jeszcze jedno pytanie: od ok.
      tygodnia pojawiły się dość dotkliwe bóle podbrzusza-jak na
      intensywny okres i mam wrażenie, może mylne, ze brzuch mi twardnieje
      coraz częściej, ale nieboleśnie. Mój lekarz kazał wpaść do siebie do
      szpitala na "oględziny" :)ale na szczęście nic się złego nie dzieje.
      co może być powodem tych bóli?(nie zdążyłam go zapytać, bo
      mi "zwiał":)
    • qra01 Re: do p. Kasi :) 12.05.09, 09:47
      i jeszcze jedno pytanie:) skleroza nie boli...
      co oznaczają wyniki krwi: hemoglobina: 10,5; leukocyty: 20,7;
      neutrofile:17,6 tys? czy to moze byc związane z faktem,ze od kilku
      dni często puchną mi palce u rąk, stóp i chyba trochę twarz? często
      bolą mnie stawy dłoni, nawet kiedy nie są spuchnięte.

      bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie!

      ps. w odpowiedzi na Pani pytanie o mamę, to jest średnich gabarytów:)
      • katarzynaoles Re: do p. Kasi :) 18.05.09, 19:07
        Wyniki takie sobie - ale na pewno nie alarmujące - popracowałabym
        nad poziomem hemoglobiny. Nie sądzę, żeby miało to związek z
        obrzękami - a pojawić się mogły z wielu powodów - zaawansowania
        ciąży, temperatury zewnętrznej, Pani aktywności. Jeśli wyniki
        badania moczu i RR są w normie, to pozostaje poobserwować, czy nie
        będą się zwiększały i występowały od rana. Nie bardzo przejmowałabym
        się bólami podbrzusza, jeśli nie widać, żeby powodowały skracanie
        się szyjki ( a to stwierdził lekarz). Moja rada - spokojnie i bez
        paniki dać sobie trochę czasu, żeby zorientować się co do tego, czy
        odczuwane przez Panią zmiany to stała tendencja, czy reakcja
        organizmu na jakieś konkretne bodźce. W razie czego - kontrola u
        specjalisty. Pozdrawiam serdecznie :)
        • qra01 Re: do p. Kasi :) 18.05.09, 21:15
          Bardzo dziękuję za porady. Będę obserwować.

          Pozdrawiam serdecznie!
    • qra01 Re: do p. Kasi :) 29.05.09, 09:25
      Pani Kasiu,

      kolejne pytania :)
      w niedzielę i w nocy z niedz. na poniedziałek miałam bardzo ostre
      bóle podbrzusza i regularne skurcze co ok 10 min przez cały dzień z
      2-3 godzinnymi przerwami. Podbrzusze bolało tak bardzo, że miałam
      trudności z "wydłubaniem" nospy,bo tak mną trzęsło. W poniedziałek
      historia się powtórzyła i lekarz kazał podjechać do szpitala, gdzie
      zostawiono mnie na 4 dni. Okazało się jednak, że nie ma rozwarcia
      ani innych atrakcji.W poniedziałek i wtorek-magnez dożylnie, w środę
      odstawiono, zeby sprawdzić czy przeszło i o dziwo tak mimo że w te
      dni skurcze były co 7-8 min. Moje pytania: co to w ogóle było?
      skurcze przepowiadające? ile przypuszczalnie czasu mogę mieć do
      porodu? wtedy był to 35 tc. i czy waga 1950g (z usg)jest dużo za
      niska? pytam, bo powiedziano mi, że następnym razem nie będą już
      niczego hamować.
      pozdrawiam
      • katarzynaoles Re: do p. Kasi :) 29.05.09, 22:15
        Ja mam wrażenie, że jest Pani bardzo pobudliwą osobą - piszę to bez
        żadnych negatywnych podtekstów - po prostu chodzi mi o cechę układu
        nerwowego, dużą reaktywność na bodźce. Oczywiście to strzał - nie
        znamy się przecież. Jeśli czuje Pani, że w moich domysłach jest
        ziarenko prawdy, to radziłabym coś na wyciszenie - czyli łagodnie
        uspakajające zioła: melisę, lipę. Na pewno nie spowodują one
        ustąpienia skurczów, ale mogą złagodzić Pani reakcję na nie. Bo
        myślę, że to skurcze przepowiadające - gdyby było inaczej, to nie
        dałoby się ich tak łatwo wyciszyć i pewnie spowodowałyby rozwarcie.
        Waga malucha jakaś wielka nie jest, ale właśnie zaczął się okres, w
        którym dziecko najszybciej przybiera na wadze, więc pewnie 2500g
        osiągnie. Pozdrawiam serdcznie :)
        • qra01 Re: do p. Kasi :) 01.06.09, 10:18
          Witam,
          tak, myślę, że ma Pani dużo racji w tym, co Pani napisała.
          Prawdopodobnie to jest przyczyna części problemów, stąd z
          przyjemnością wypróbuję Pani porady-melisę, etc. Szkoda, że nie
          wiedziałam o tym dużo wcześniej, bo może paru problemom dałoby się
          zapobiec.

          Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam
Pełna wersja