poród malucha 4700g

16.05.09, 21:27
Witam
Jestem w 41tc i w czasie wizyty w szpitalu (w związku z przeterminowaniem) zrobiono mi USG, z którego wynika, że mój synek ma już 4700g. Lekarz wykonujący USG powiedział, żebym się na razie nie martwiła, tylko spokojnie przyszła w poniedziałek na umówioną wcześniej wizytę z położnikiem i tam ustaliła szczegóły porodu. Ale mnie waga mojego synka nieźle przeraziła. Nie mam cukrzycy ani cukrzycy ciążowej więc nie wiem z jakiego powodu mały tak urósł (badanie USG oprócz dużej wagi wykazało, że reszta poza tym jest w porządku). Jestem niezbyt dużą osobą (163 cm) - czy tak duża waga dziecka kwalifikuje się do cc? To moja druga ciąża - pierwszy synek urodził się sn mając 4150g - i było ciężko - nie wyobrażam sobie rodzić jeszcze większego szkraba :(. Ale z drugiej strony to już drugie, więc może jakoś się uda? Sama nie wiem na co się nastawiać, bo cc mnie przeraża. Czy kobiety rodzą sn dzieci powyżej 4500g, czy raczej mają cesarkę? Czy któraś z mam rodziła takiego dużego malucha? Dziękuję za opinie Pani ekspert:)

Pzdr
    • mama.rozy Re: poród malucha 4700g 17.05.09, 10:02
      nie wiem,czy to cię pocieszy,ale jak rodziłam w zeszłym roku,to na sali miałam
      dwie dziewczyny,jedna urodziła sn syna 5500,druga miała cc i syna 5700,ale cc
      była przez komplikacje.ale to podobno nie rekord,bo kiedyś urodziło sie tam
      dziecko przez sn 0 wadze 6500.dodam,że pierwsze dzieci.
      jak widzisz,wszystko jest możliwe.czekaj do wizyty i porozmawiaj z lekarzem o
      wszystkim.powodzenia i pozdrawiam.
      • tolcia2 Re: poród malucha 4700g 20.05.09, 21:22
        z tego co słyszałam ta pani ktora rodziła to dziecko 6500 to było
        chyba 9 czy 10 z kolei wiec miała już doświadczenie :)
    • szampanna Re: poród malucha 4700g 17.05.09, 12:45
      doświadczenie nie moje, co prawda, ale z otoczenia - dziewczyna
      urodziła sn dziecko o wadze 5250 g. Pierwsze do tego. W sumie
      komplikacje oraniczyły się do szycia bardzo popękanego krocza
      (czyżby nikt nie naciął?) i cóż, do urazu psychicznego. Dlatego
      sądzę, że mimo że "się da", nie warto na siłę w takich wypadkach
      rodzić naturalnie.
    • kai_30 Re: poród malucha 4700g 17.05.09, 20:07
      W poniedziałek, 11 maja, urodziłam synka - 4690g, 60cm :) To moje trzecie
      dziecko, pierwsza dwójka była też spora, ale nie aż tak - 4160 i 4300. Przy
      pierwszych porodach byłam nacinana i ogólnie wspominam je fatalnie - to było 10
      lat temu, kiedy normą było leżenie na plecach, rutynowe nacinanie, wyduszanie
      dziecka z brzucha i inne atrakcje.

      Ten poród był całkiem inny - trudny, nie ukrywam, ale głównie przez to, że faza
      rozwierania trwała ponad 14 godzin - taka moja uroda długodystansowca. Trafiłam
      na świetną położną - kiedy zaczęły się skurcze parte nie zmuszała, żeby urodzić
      już, teraz, natychmiast, w tym skurczu. Widziała, że się boję przeć, pozwalała
      na zmiany pozycji, wypróbowałyśmy kilka, zanim w koncu trafiło na pasującą - a
      może skurcze były już takie silne, że przestało to mieć znaczenie? :)

      W każdym razie - urodziłam BEZ nacięcia, z jednym minimalnym pęknięciem gdzieś
      na śluzówce, jeden malutki szew. po raz pierwszy po porodzie mogłam normalnie
      siedziec, chodzic, nie mdlalam - tylko mięśnie mnie wciąż jeszcze bolą :)

      to był mój najtrudniejszy poród - w tym sensie, że wymagał największego trudu.
      Nie bólu, tylko właśnie trudu, wysiłku. A jednocześnie był najbardziej
      satysfakcjonujący - dałam radę!

      Nie bój się. po pierwsze, usg tylko szacuje wielkość, moze sie mylić o kilkaset
      gramów. po drugie - tak jak ja, masz juz "przetarty szlak" - rodziłaś juz duże
      dziecko, teraz będzie łatwiej.

      Nie daj sie tylko położyc na plecy, a pomoże Ci siła grawitacji :) Głowa do góry!
      • sloniaa Re: poród malucha 4700g 18.05.09, 11:33
        Ja w grudniu urodziłam synka 4740g (pierwsze dziecko), było ciężko,
        ale się dało kosztem wielu szwów i powikłań u maluszka. Niestety
        synek urodził się niedotleniony i miał wylew krwi do mózgu. Na
        szczęście teraz po maluszku nie widać ciężkich przeżyć, ale przy
        drugim dziecku będę się mocno zastanawiać, czy jednak nie nalegać na
        cc - już mnie lekarz "pocieszył", że następne będzie większe. Ale
        pozostaję przeciwniczką cc na żądanie.
    • katarzynaoles Re: poród malucha 4700g 19.05.09, 00:23
      To, czy waga kwalifikuje do cc nie zależy tylko od tej wagi, ale też
      od budowy mamy, tego, który to poród, wywiadu położniczego - czyli
      wielu czynników. Niekoniecznie przywiązywałabym się tak bardzo do
      wskazań USG, bo bywają nieprecyzyjne. Moim zdaniem najlepszym
      rozwiązaniem byłoby podjęcie próby naturalnego porodu, a w razie
      jakichkolwiek sygnałów, że moga się pojawić kłopoty - zrobić cc.
      Może uda się Pani wynegocjować takie postępowanie? Nie byłabym wcale
      taką pesymistką co do szans udanego porodu sn, co potwierdzają
      wypowiedzi forumowiczek. Tak czy tak - życzę udanego porodu :)
    • eli-mama Re: poród malucha 4700g 19.05.09, 16:48
      Witam. Moja koleżanka urodziła synka o wadze 4,600. Z tego co opowiadała łatwo nie było, ale wpływ na to miała przede wszystkim niekomfortowa dla niej (dla lekarza wprost przeciwnie) pozycja przy porodzie. Był to czwarty poród - poprzednie trzy były o wiele łatwiejsze, ale dzieci również były mniejsze.
      • ariella Re: poród malucha 4700g 21.05.09, 14:12
        Sprawdz jeszcze wage - moze na innym sprzecie? USg czesto sie myli, ale jesli
        myli sie na niekorzysc? Mi zanizylo wage o prawie kiligram w tygoniu przed
        porodem! MIalo byc 3600, a bylo 4500! Ale ja to czulam i uparlam sie na ciecie.
        Potem od lekarki, ktora wystawila mi kwit na cc ale z wielkimi oporami,
        uslyszalam, ze dobrze, ze sie uparlam i ze ona ma ciagle takie poczucie, ze jak
        przychodzi do niej kobieta i nalega na cc i ona sie w koncu lamie, to potem sie
        okazuje, ze jednak byl jakis powod, nawet intuicyjny, dla ktorego ta kobieta
        cchciala miec cc. Moze wiec posluchaj siebie?
        PS. Moja mama urodzila brata 5 kg i 64 cm. I prawie zeszla, kleszcze, jak tylko
        uslyszala, ze moje dzieci zapowiadaja sie na duze, to sama namawiala mnie na cc.
        A my tez duze jestesmy :)
        Milego porodu
        pozdr
        • emi.czm Re: poród malucha 4700g 22.05.09, 12:11
          Ja rodziłam dwa lata temu syna sn i dla mnie ta koszmar!Waga 4510.Rodziłam tylko
          dlatego że to był drugi poród i że po prostu nie wiedziałam że młody jest taki
          duży(tu gdzie mieszkam nie robią Usg pod kątem wagi przed porodem)Efekt to parte
          2 godziny,zaklinowanie małego i zmasakrowana szyjka macicy(tak że nie mogę nosić
          nawet spirali-podchodziłam 3 razy i wszystkie mi wypadły,wg lekarza mam rozwartą
          wewnętrznie szyjke macicy przez poród).O następnej normalnej ciazy mogę tylko
          pomarzyć,jedynie leżenie w łóżku 9 m-cy i to bez gwarancji na powodzenie.Mój
          lekarz w Polsce jest ordynatorem porodówki i był zbulwersowany,u niego w
          szpitalu jak wychodzi waga 4000 to jest cięcie bez znaczenia czy mama duża czy
          nie,woli nie ryzykować,poród jeSt nieprzewidywalny a jak dzidzia duża to i
          ryzyko duże.Więc jak dla mnie cięcie najlepsze:)
          Pozdrawiam
        • agick arielo 20.06.09, 22:20
          a w ktrym szpitalu jest możlwiość "uparcia" sie?
          czy to w warszawie? napisz do mnie plis.
          agick@gazeta.pl
    • baaaa Re: poród malucha 4700g 22.05.09, 17:13
      Witam
      Dziękuję za wszystkie opinie:). Urodziłam w ponidziałek synka (4325g)
      naturalnie. Muszę pochwalić położną, która proponując mi różne pozycje pozwoliła
      znalezc optymalną. Wiekszość II fazy spędziłam na piłce - potem w 2 skurczach
      urodziłam synka :). W środę byliśmy już w domu :).
      Pzdr
      • katarzynaoles Re: poród malucha 4700g 24.05.09, 22:23
        Bardzo serdecznie gratuluję! I dziękuję, że podzieliła się Pani
        swoim doświadczeniem. Pozdrawiam :)
        • nehema2889762 Re: poród malucha 4700g 17.06.09, 11:04
          odświeżam wątek
          ja na jutro mam termin porodu (pierwsza ciąża)
          i narazie NIC się nie dzieje :/
          z usg przed 1,5 tygodnia szacowana waga wyszła 4200 nie ukrywam że również boję
          się porodu ze względu na możliwe powikłania (np niedotlenienie) u maleństwa ale
          również traumatyczne obrażenia mojego krocza
          dziwi mnie również nieco podejście lekarza prowadzącego ciążę przy pierwszych
          usg gdzie wynikało że dziecko jest spore delikatnie komentowała że przy dużych
          dzieciach bezpieczniej jest ukończyć ciążę przez CC
          a wczoraj na wizycie po rozmowie stwierdziła że przy dużym dziecku mimo wszystko
          nie jest zwolennikiem CC "na życzenie" (takiego określenia użyła:/) aż tak jej
          się zmienił światopogląd w ciągu kilku mcy?
    • malpa513 Re: poród malucha 4700g 18.06.09, 12:53
      ja rodziłam 4550 g, 60 cm, kobiety rodza jeszcze większe, gorzej
      jest jak dziecko ma duza głowę, moja córeczka na szczęście MIAŁA
      GŁÓWKE W NORMIE
      • nehema2889762 Re: poród malucha 4700g 18.06.09, 13:23
        a ile to jest duża głowa ?z zapisu USG wynika że obwód to około 36 cm tyle że na
        ile wiarygodne jest takie mierzenie? (dodam że przed ciążą do najszczuplejszych
        nie należałam i w duchu pocieszam się że może przez to wyniki są trochę na wyrost)
        do tego potęgujące strach porodu SN jest to że synek ani myśli się pojawić po
        tej stronie brzucha termin na dziś a tu ani drgnie..
        • katarzynaoles Re: poród malucha 4700g 21.06.09, 15:11
          Pomiary główki sa precyzyjniejsze niż określanie wagi, bo ocenia się
          konkretne struktury kostne. 36cm to spory obwód, dzieci donoszone
          mają zwykle 32-34 cm. Ważna jest jeszcze ocena Pani miednicy - bo
          jeśli jest ona obszerna, to te dwa dodatkowe cm nie stanowią
          kłopotu, tym bardziej, że dziecko może zmniejszyć obwód główki (ma
          niezrośnięte kości czaszki), a miednica nieco się powiększyć (min.
          przez odgięcie się kości ogonowej. Na jedno i na drugie potrzeba
          trochę czasu, a poród zdecydowanie przebiega lepiej w pozycjach
          wertykalnych. Pozdrawiam i życzę udanego porodu :)
          • nehema2889762 Re: poród malucha 4700g 23.06.09, 11:17
            na chwilę obecną mija mi kolejny dzień przeterminowania:/
            na swoją prośbę przy okazji pierwszego KTG w szpitalu gdzie chciałabym rodzić
            zrobiono mi pomiary takim urządzeniem wyglądającym jak duży cyrkiel, położna
            podawała wymiary w cm ale za nic w świecie nie jestem w stanie ich teraz
            odtworzyć, stwierdziła również że dokłądne pomiary mnie i dziecka będą jak
            przyjadę rodzić
            (ja do drobnych osób nie należę (ale mam też bez ciążowych kg ok 15 kg nadwagi))
            tyle że poród się opóźnia
            obawiam się wizji wywoływania oraz braku spontaniczności w trakcie rodzenia, w
            ostateczności jak położą mnie na łóżku siłą to będę przeć leżąc na boku :) (to
            podobno też pomaga na odgięcie się kości ogon.)
    • reteczu Re: poród malucha 4700g 22.06.09, 13:13
      Moja druga córka ważyła 4600. Urodziłam siłami natury i był to
      zdecydowanie łatwiejszy poród od pierwszego; a pierwsza córka ważyła
      3300.
      Drugą rodziłam 2 i pół godziny (od pierwszego skurczu do wydalenia
      łożyska). Fakt - popękałam, założono mi ponad 20 szwów.
      Teraz jestem w trzeciej ciąży i nawet jeśli diecko będzie duże, nie
      chcę cesarki. Widziałam kobiety po cesarce i wolę sn.
      • boguszynka Re: poród malucha 4700g 24.06.09, 18:17
        Ja rodziłam pierwsze dziecko 4100g przez cc a miało ważyć 3300g-
        3500g - drugie ma być znacznie większe i też mam zaplanowane cc. Nie
        wyobrażam sobie rodzić dziecka powyżej 4000g sn.
        • wlgs Re: poród malucha 4700g 26.06.09, 10:59
          już kiedyś pisałam tu o swoim porodzie ale z radością sie powtórzę:)
          urodziłam w sierpniu 2008 synka -4700, 60 cm, obwód główki 37 cm bez
          nacinania i znieczulenia. Poród o niebo łatwiejszy niż pierwszy
          (wtedy dziecko ważyło 3700 i miałam zzo) ale rodziłam w dogodnej
          pozycji i miałam zaufanie do personelu.
          Maluch po porodzie był dość opuchniety, oczka otworzył dopiero w
          drugiej dobie i dostał w pierwszej minucie 9/10 za kolor skóry. Poza
          tym żadnych konsekwencji porodu sn-fantastycznie się rozwija.
          • nehema2889762 Re: poród malucha 4700g 26.06.09, 14:43
            dogodna pozycja czyli konkretnie która?
            ja nadal znoszę swoje przeterminowanie (czy teraz też dziecko przybiera na masie
            ? bo gdzieś czytałam że nieznacznie spada?) a plan na poród jest taki że będę
            stosować wszelkie możliwe wygibasy jaki mi się przypomną ze szkoły rodzenia,
            później liczę na to że nogi nie odmówią posłuszeństwa oraz w kucki zaparta o
            siedzącego męża (niech siła grawitacji pomaga) jeżeli by się okazało że będę
            musiała leżeć to myślę o parciu na boku..
            • wlgs Re: poród malucha 4700g 26.06.09, 22:17
              nie wiem jak się profesjonalnie nazywa - klęczałam oparta o łóżko,
              położna rozluźniała mi miednice i stosowała ochornę krocza.
              • pelzaczkowa Re: poród malucha 4700g 27.06.09, 19:08
                nehema- dasz rade, 3mam kciuki :-))

                Moje bobo sprawilo sporo klopotu wysokiej klasy oddzialowi szpitala
                na Polnej w P-niu.
                W ciagu 4 dni wykonano 3 razy usg i waga wyszla kolejno: 4800, 4000,
                4650 gram.
                Heh, wynik pomiaru (z tego co sie zorientowalam lezac pod aparatem
                do ultrasonografii), to iloczyn: obwodu główki, brzuszka i dlugosci
                kosci udowej- takze, wszystko zalezy jak te rzeczy lekarz uchwyci w
                badaniu, pod jakim katem zatrzyma kadr i jak precyzyjnie pociagnie
                wektor po ekranie. Z malych roznic wyszly u nas tak wielkie
                rozbieznosci w wyniku usg.

                Przezylam kilka nieciekawych dni, kiedy zastanawiano sie nad
                decyzja: sn czy cc?
                Kazda mama mysli w takim momencie o bezpieczenstwie dziecka, mi
                przez cala ciaze marzyl sie dobry porod wlasnymi silami a tu na
                finiszu strach jak to bedzie, czy "maly" sie przecisnie bez
                komplikacji.
                Urodzil sie przez ciecie, 4670g, 61cm, 10pnktApgara.
                Cesarka (w porownaniu z 14godzinnym porodem sn pierwszego dziecka,
                4170g) byla dla mnie gorsza i byla dla mnie przykra koniecznoscia.

                Ciesze sie, ze dane mi bylo tez rodzic kiedys normalnie, no i ze
                dzieciaki mam zdrowe, fajne i ze na porodzie swiat sie nie konczy a
                wlasnie dopiero zaczyna :-)

                Pozdrowionka
                • groszkowiec Re: poród malucha 4700g 29.06.09, 14:15
                  Na początku czerwca urodziłam córkę, dwa tygodnie po terminie, dziecko ważyło
                  4240 i mierzyło 62 cm, obwód główki 35 cm. Rodziłam SN, bez znieczulenia, na
                  oxydocynie bo maluch nie chciał zejść w kanał.
                  Poród trwał 5,5h nie nacięto mnie i popękałam, mimo że mała szła na ten świat z
                  rączką przy głowie, z fotela porodowego zeszłam sama i sama wyniosłam dziecko na
                  rękach z sali porodowej.
                  Nie każdy poród dużego malucha to rzeźnia.
                  Powodzenia.
                  • groszkowiec Re: poród malucha 4700g 29.06.09, 14:16
                    Miało być NIE popękałam.
                    Dziecię na rękach odwraca moją uwagę :-)
                    • nehema2889762 Re: poród malucha 4700g 08.07.09, 22:55
                      no i już rozpakowana
                      synek urodził się 10 dni po terminie 4050g 55cm obwód główki 35cm
                      na IP w dniu porodu lekarz wykonujący usg stwierdził że "będzie coś koło
                      czterech kg ale nie powinno przekroczyć" także odnosząc to do usg 2tyg przed
                      terminem gdzie szacowana masa to było 4200 :P niepotrzebnie się stresowałam
                      poród od pierwszego skurczu regularnego trwał prawie 18h w wypisie ze szpitala
                      mam info że pierwsza faza 7h z kawałkiem druga faza niewiele ponad 1h
                      dla "wzmocnienia" dostałam oxy (baaardzo długo się wahałam czy się na nią zgodzić)
                      parłam na stojąco (technicznie dość trudne) oraz na krzesełku
                      poród był dla mnie męczący (fizyczne zmęczenie oraz ból)
                      jednak ogromnie się cieszę że nie dałam się zwariować (dzięki wsparciu męża) i
                      nie zdecydowałam się na ukończenie ciąży "załatwioną" cesarką bo chwila wyparcia
                      synka była niesamowita

                      ps. bardzo pomocna była położna z którą rodziłam, zaufałam jej doświadczeniu że
                      "straty" po nacięciu będą mniejsze niż gdybym popękała
                      • katarzynaoles Re: poród malucha 4700g 09.07.09, 01:34
                        Serdecznie gratuluję i odwagi podjęcia decyzji o porodzie sn i
                        udanego porodu! Pozdrawiam:)
Pełna wersja