hansana
28.05.09, 08:35
Witam,
Jestem obecnie w 24 tygodniu ciązy. Coraz bardziej interesuję się
porodem, szpitalami położnymi i wszystkim co z tym związane, co
jest chyba całkowicie naturalne. Czytam opinie o szpitalach i
szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem skąd takie ogromne rozbieżności
w dostępności "usług" porodowych. Chodzi mi głównie o znieczulenie w
trakcie porodu. Pomijam fakt, że w niektórych szpitalach jest
zupełnie bezpłatne, niby tyko przy wskazaniach medycznych ( w każdym
jest to decyzja lekarza) a w innym nie można z niego skorzystać za
opłatą. Zastanawiam się też nad tym, jak szpital może szczycić się
tytułem "rodzić po ludzku" nie mogąc zapewnić kobiecie znieczulenia
w trakcie porodu, nie tylko w przypadku enigmatycznych "wskazań
lekarskich" ale też wówczas kiedy bardzo cierpi i prosi o
znieczulenie ( oczywiście jeśli faza porodu to umożliwia).
Ja osobiście chciałabym rodzić w szpitalu w Wołominie- tu mam
najbliżej i nie chciałabym krążyć po warszawskich szpitalach
odsyłana z jednego do innego. Jestem gotowa zapłacić za, ZZO ale w
szpitalu w Wołominie nie ma takiej możliwości.
Nie bardzo wiem, z kim i w jaki sposób o tym rozmawiać, aby sytuacja
uległa zmianie. Czy rozmawiać w tej sprawie w NFZ-cie? Rozmawiałam o
tym z wołomińskimi lekarzami i położnymi- niestety są bezradni. To
decyzja ordynatorów położnictwa i anestezjologii. Czy Ci dwaj
Panowie mają prawo decydować o tym, że kobieta ma rodzić w bólach w
21 wieku? Czy to raczej trzeci świat?? Mam wiele koleżanek i
znajomych, które mieszkają w "rejonie" wołomińskiego szpitala a
rodzą w Warszawie z powodu braku ZZO.
Czy fundacja rodzić po ludzku może odebrać nadany tytuł z tego
powodu? Przecież ludzkie traktowanie to również ulga w bólu. Wiem,
ze naturalny poród jest najzdrowszy i jest tysiąc argumentów, z
którymi się zgadzam, ale jest jeden dla mnie bezdyskusyjny- mam
bardzo niski próg bólu i nie chcę cierpieć, jeśli medycyna zna inne
rozwiązanie. Chciałabym urodzić siłami natury, ale jeśli okaże się,
że w trakcie porodu zemdleję z bólu (a jest to możliwe) wówczas
napewno skończy się cięciem cesarskim i wówczas znieczulenie z
pewnością się znajdzie.
Drogie forumowiczki doradźcie, co zrobić? Chciałabym pomóc nie tylko
sobie ale też zrobić coś dla innych, spróbować powalczyć o to, zęby
w moim rodzimym szpitalu porody mogły się odbywać jak w każdym
cywilizowanym szpitalu, aby kobieta mogła decydować o tym, że nie
chce cierpieć ( choćby miała za to zapłacić jakąś oczywiście uczciwą
kwotę).
Proszę o poradę. Pozdrawiam,