lillika
04.06.09, 03:42
Nie mogłam zasnąć, więc wstałam i piszę, bo aż mnie trzęsie.
wiadomosci.24polska.pl/kraj/polki_maja_rodzic_w_bolach_znieczulen_za_darmo_nie_bedzie_36942.html
www.dziennik.pl/polityka/article392123/Polko_Bedziesz_rodzic_w_bolach.html
Powiem od siebie, niektórzy są tam chyba niepoczytalni!
"Liczba anestezjologów, których trzeba by zaangażować do
znieczulania wszystkich rodzących, jest astronomiczna. Szpitale by
padły, bo nie mogłyby już wykonywać operacji""
dlaczego w tym chorym kraju zawsze znajdzie się ktoś, komu wydaje
się, że żyjemy sami na tej planecie. Tyle państw na Zachodzie sobie
radzi z tym bez problemu i jakoś operacje się też odbywają. I wbrew
pozorom, wcale nie kosztuje to więcej. Bo jak kobieta ma świadomośc,
że będzie mogła liczyć na życzliwy personel, zzo i cc (a nie psn za
wszelka cenę łącznie ze skakaniem po brzuchu i późniejszą
rehabilitacją siebie i dziecka) to prawie zawsze bedzie najpierw
próbować rodzić siłami natury.
"Nasz standard ma dotyczyć głównie postępowania podczas porodu
fizjologicznego. A w momencie gdy na salę wchodzi anestezjolog,
który podaje znieczulenie, oraz drugi położnik, poród już nie jest
naturalny - tłumaczy prof. Niemiec."
Czy ten Niemiec uważa wszystkie kobiety za kretynki???????
Ciągłe ktg, przymus oxy, parcie wbrew grawitacji to naturalny
poród????????? W polskich szpitalach NIE MA porodów naturalnych!!!
Dlaczego na wygodę dla pseudolekarzy są pieniądze, a na ulżenie w
cierpieniu kobiecie nie?
Ja nie mówię, że nie nalezy stosować naturalnych metod łagodzenia
bólu, ale tu chodzi o pseudonaturę (wiemy jak wygląda w praktyce)
zamiast jakiegokolwiek znieczulenia. I o to, że gdy inne opcje z
róznych powodów zawiodą, to wyjąca z bólu kobieta nie dostanie
znieczulenia. Bo nie.
"Nie ma mowy o lansowaniu znieczulenia bez powodu. To nie jest
połknięcie cukierka."
A od kiedy ktoś sobie bierze znieczulenie bez powodu?????????? To
chyba logiczne dla zdrowej na umyśle osoby, że znieczulenie się
bierze gdy kobieta cierpi. Takie gadanie "o powodzie" to oznacza w
praktyce traktowanie kobiety jak szmaty pozbawionej mózgu, której
można wmówić, że nie cierpi, ewentualnie że musi cierpieć dla dobra
dziecka. No chyba, że tym powodem ma byc koperta. To by wiele
wyjaśniało!
"Jak tłumaczy, standard opieki związanej z porodem musi brać pod
uwagę "nie tylko matkę, ale i bezpieczeństwo". "
Co za bełkot!!!! Od kiedy to znęcanie się nad rodzącą odmawianiem
ulżenia w cierpieniu jest bezpieczne!!!!
"Jeśli przyszłe matki będą przygotowane do porodu i w szkole
rodzenia dowiedzą się, jakie są inne opcje: nauczą się relaksacji,
psychoprofilaktyki, to wszystko się jakoś ułoży."
A jak się nie ułoży, to ją potem zamkną w psychiatryku?????
Szlag mnie trafia. Po co piszemy petycje, skoro nikt się nimi nie
przejmuje, gdy banda psychopatów i sadystów ustala jak głupie baby
mają rodzić. A rodzić mają podle!
W XXI w. w tym chorym kraju kobieta musi rodzić gorzej niż w
jaskini!!!!!!! Bo w jaskini nikt nie zmuszał jej do leżenia, nie
skakał po brzuchu, nie nacinał przymusowo krocza. Mowa oczywiście o
porodzie fizjologicznym a nie patologicznym.
I jeszcze:
wyborcza.pl/1,76842,6651726,I_jak_tu_rodzic_po_ludzku_.html
"Wytyczne angielskie: kobiety należy poinformować, iż poród jest
ogólnie bezpieczny zarówno dla kobiety, jak i dziecka.
W polskiej wersji ma być inaczej: kobiety należy poinformować, że
poród w szpitalu jest bezpieczny."
"W19-osobowym gronie jest aż 11 lekarzy, większość z tytułem
profesora, trzy położne, dwie przedstawicielki fundacji Rodzić po
Ludzku, jedna osoba z NFZ i dwie z Ministerstwa Zdrowia.
(...)
w Wielkiej Brytanii (...). Zespół liczył tyle samo osób, ale tylko
pięciu lekarzy, trzy położne, trzy przedstawicielki organizacji
kobiecych, dwóch ekspertów ds. ekonomiki zdrowia i sześciu z zakresu
zdrowia publicznego."
W Polsce z organizacji kobiecych nikogo nie poprosili. Baby nie mają
nic do gadania w ich własnej sprawie.
Nie chciałabym urazić, ale te środowisko lekarskie zaczynam odbierać
jako mafię, starającą się przejąć całkowitą kontrolę i władzę nad
rodzącą. Wiem, że są lekarze, którzy się z takimi praktykami ich
kolegów nie zgadzają, ale jak widać są zbyt słabi by coś zmienić. I
my im musimy w tym pomóc.
Jak czegoś NATYCHMIAST nie zrobimy, to niedługo nawet Pani Kasia nie
bedzie mogła legalnie pracować, a porody domowe będą tylko za
granicą.
Macie jakies propozycje? Petycji i tak nikt nie przeczyta i się nią
nie przejmie. Pisać skargi do RPO? Do prokuratury za odbieranie
kobietom prawa do decydowania o własnym porodzie (prawnik
potrzebny)? Uważam że niektóre z wymienionych osób powinny byc
pozbawione prawa wykonywania zawodu! Gdzie zgłaszać na nie skargi?
Na koniec:
wyborcza.pl/1,75515,6648456,Zla_wiadomosc_na_Dzien_Matki.html