Poród bliźniąt!! Jak to wygląda w praktyce??

15.06.09, 14:40
Jestem w 35 tc. Chłopak jest ułożony główką w dół, a dziewczynka w poprzek... Jakie są szanse na to żebym urodziła naturalnie?? Mój doktor twierdzi, żebym się nastawiała na cesarkę ze względu na to że to będzie pierwszy poród, za to położna środowiskowa uważa że są duże szanse na poród naturalny. Jestem bardzo wysoka i mam z natury szerokie biodra, miednicę itd...
Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale wszędzie czytam tylko o porodach jednego dziecka, a co jeśli noszę dwie kruszynki??
Boję się, żeby nie rodzić i tak i tak :( a im dalej tym moje przerażenie wzrasta...
Czy to zależy od lekarza na którego trafię, czy raczej lekarza podejmują podobne decyzje w takim przypadku??
Podobno nie ma głupich pytań od przerażonych przyszłych Mam?? ;))
    • eli-mama Re: Poród bliźniąt!! Jak to wygląda w praktyce?? 15.06.09, 17:42
      Zapraszam do lektury:)
      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=548&w=92710478&a=93020433
    • prochottka1 Re: Poród bliźniąt!! Jak to wygląda w praktyce?? 15.06.09, 19:06
      jak jest naprawde nie wiem bo nie urodzilam blizniaköw
      ale sam jestem blizniakiem i poröd byl naturalny

      jak ja bylam na porodöwce to kobieta urodzial blizniaki w wannie bez nacieia
      wiec mozna, trzeba tylko dobra polozna znalesc i lekarza ktöry podejmie sie
      przyjecia takiego porodu.
      czesto sie uwaza ciaze blizniacza za patologiczna jesli przebiega prawidlowo i
      robi sie cesarke zeby dmuchac na zimne
      • basiaaa81 Re: Poród bliźniąt!! Jak to wygląda w praktyce?? 15.06.09, 20:29
        Dziekuję za lekturę :)

        Właśnie o to mi chodzi... Nie ma u mnie żadnej patologii, moja ciąża przebiega prawidłowo, dzieci rosną jak na drożdżach, na początku brałam jedynie leki na podtrzymanie do 20 tc, ale ogólnie czuję się dobrze, robię praktycznie wszystko (w ramach rozsądku oczywiście).

        Natomiast mój lekarz stwierdził, że skoro jest to pierwsza ciąża i w dodatku bliźniacza, to nie ma innej opcji jak cesarka. Że gdybym miała już jakiś poród za sobą, to wtedy nie byłoby problemu żeby rodzić naturalnie.
        Wiem że jest dobrym specjalistą i wielu kobietom już pomógł i całkowicie mu ufam, ale coś tam w głowie mi siedzi.
        Nie wiem dlaczego z góry założył, że muszę być cięta. Bo "lepiej dmuchać na zimne". Tym bardziej że jeden maluszek jest cały czas jest na dole, ułożony główką w dół i on napewno wyszedłby pierwszy.
        Nie wiem, ufam lekarzom, ale jakaś taka skołowana jestem, bo bardzo chciałabym urodzić naturalnie... bo wiele kobiet rodzi swoje bliźniaki naturalnie przecież.
        Z drugiej strony absolutnie nie chciałabym w żaden sposób narażać zdrowia dzieci...
        czy każda kobita w ciąży ma takie dylematy?? ;)
    • katarzynaoles Re: Poród bliźniąt!! Jak to wygląda w praktyce?? 15.06.09, 20:24
      Witam. Z postu wnioskuję, że dzieci mają osobne łożyska i worki
      owodniowe (są różnej płci, czyli ciąża jest dwujajowa) - to na pewno
      jest ważne, jeśli myśli Pani o porodzie sn. Obawiam się jednak, że
      jeśli córeczka nie zmieni położenia na podłużne główkowe, to Pani
      szanse na poród sn są niewielkie - obecnie rekomenduje się poród sn
      jedynie w przypadku, kiedy dzieci są położone główkowo, a w razie
      kobiet rodzących po raz kolejny - ewentualnie główkowo i miednicowo.
      Ważne jest także jakie jest podejście do porodów bliźniaczych w
      wybranym przez Panią szpitalu - myślę, że będzie to decydujące. Może
      się też jeszcze okazać, że córeczka postanowi zmienić pozycję -
      czego serdecznie Pani życzę. Pozdrawiam :)
      • basiaaa81 Re: Poród bliźniąt!! Jak to wygląda w praktyce?? 15.06.09, 20:46
        Dziękuję serdecznie!!
        Właśnie o to mi chodziło, wytłumaczenie laikowi dlaczego jedne mogą urodzić bliźnięta naturalnie a drugie nie :)
        Dokładnie tak jest: mają dwie owodnie, dwa łożyska i tylko chłopiec jest ułożony główkowo... dziewczynka dziwnie w poprzek :/
        Nie wiedziałam że ma to wszystko takie ogromne znaczenie...
        Trzeba jednak czasem takiego prostego, logicznego wytłumaczenia żeby dotarło do zakręconej głowy ;))
        Póki co będę tą moją dziewuszkę namawiać do obrotów na koniec:)
        jeszcze raz dziękuję za informacje...
Pełna wersja