Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystkim

23.06.09, 05:46
Witam,dziewczyny,jestem częstym gościem na tym forum,mimo,że moja Młoda ma już
trzy i pół miesiąca.Jestem tutaj z sentymentu i tęsknotą za tym fajnym okresem
mojego życia,jakim była ciąża.Wszystko co działo i dzieje się później jest tak
trudne,ze chwilami aż nie wyrabiam.Po pierwsze,gdy zaszłam w ciążę,byłam w
takim szoku,że graniczył on z depresją,na szczęście to szybko przeszło i
rozpoczął się najcudowniejszy etap mojego życia.I tu chcę zaapelować do
wszystkich dziewczyn spodziewających się swojego pierwszego dziecka,cieszcie
się tym oczekiwaniem,odpoczywajcie ile wlezie,śpijcie po kilkanaście godzin na
dobę,leniuchujcie,rozpieszczajcie siebie,korzystajcie z wolnego czasu,później
nie będzie go wcale!Im bliżej porodu,tym większy strach/tym bardziej,ze
ostatnie dwa miesiące przeleżałam w domu,Młodej się trochę za bardzo spieszyło
,więc nie wiedziałam dokładnie kiedy urodzę,mogło to być dosłownie w każdej
chwili/.Urodziłam w 38 tygodniu.Jedno takie krótkie zdanie....a było to 6
godzin potwornego bólu,czułam się jak bezradne zwierzę,tego po prostu nie da
się opisać.I znowu,dziewczyny,jeśli mogę coś poradzić-jeśli tylko sytuacja Wam
na to pozwala,chodźcie do szkoły rodzenia,ja nie chodziłam,bo jak wspomniałam
ostatnie dwa i pół miesiące ciąży,kiedy mieliśmy zacząć uczęszczać na
zajęcia,przeleżałam w domu.Myślę,że szkoła choć trochę przygotowałaby mnie na
to co miało się wydarzyć.Poród to po prostu koszmar,masakra,rzeźnia i
kropka.Nie dajcie się zwieść opowieściami,że to nie boli,no może
troszkę,między skurczami sobie można odpocząć,że hej,full relaks,itp,że boli
tak jak hardcorowa miesiączka,ja tak przynajmniej słyszałam i siłą sugestii i
pozytywnym myśleniem ,idiotka, w to wierzyłam.Ale jest w tym wszystkim
jeden,ale za to duży i zasadniczy pozytyw-to znaczy
poród,/czyt.horror,masakra,rzeźnia/ się kiedyś kończy i to jest tak zajebista
ulga,że po prostu szok!!!A jak zobaczy się dziecko,to jest to tak wspaniałe
uczucie i taka wielka miłość,ze się robi mega ciepło na sercu!!!A to co
potem,czyli opieka nad dzieckiem,kiedy znajdziemy się z nim same w domu,to już
zupełnie inna historia,ciężka harówka 24 godziny na dobę,najlepszy dowód,że
jest 5:30 a ja nie śpię,bo Młoda się budzi co chwilę.Pozdrawiam wszystkie
dziewczyny i panią Kasię,to Forum to cud i dar losu.


    • kiraout Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 23.06.09, 07:53
      Boskie! :D Dziewczyna naprawdę ma do przekazania wiedzę ponadczasową ze
      wszystkimi towarzyszącymi "full, hardcore, po prostu szok, że hej i mega" radami :)

      Naprawdę, to "zajebista" ulga, że się już tym z nami podzieliłaś :) Czekałyśmy
      na to każdego dnia!
    • oldzinka Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 23.06.09, 09:11
      Zgadzam się z jednym: do porodu dobrze jest się przygotować. Nigdy
      do końca nie będziemy wiedzieć co nas czeka, ale zapewniam cię, że
      ból da się oswoić, to znaczy nie przeżywać go jako koszmar i horror
      tylko jako naturalną kolej rzeczy. Pewnie przez cały poród musiałaś
      leżeć a to bardzo wzmaga ból, kroplówka z oxy też. Jeśli nie można
      chodzić do szkoły rodzenia to warto przeczytać kilka mądrych książek
      o porodzie np. "Rodzić razem i naturalnie" Ireny Chołuj.
    • monique76 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 23.06.09, 09:14
      A ja musze głośno zaprotestować:) To, że Ciebie poród
      bolał "czyt.horror,masakra,rzeźnia", nie oznacza, że wszystkie
      kobiety tak mają.. Mnie bolał jeden skurcz tuz przed partymi.. A
      cała reszta była mało bolesna, przechodzona po korytarzu szpitalnym
      i "przeżartowana" z mężem.. Więc może nie wmawiaj dziewczynom, że
      każdy poród to horror i masakra.

      A późniejsza opieka nad dzieckiem to też w dużej mierze zależy od
      dziecka i jego usposobienia.. Tak wypoczęta jak przez pierwsze pół
      roku życia mojej córki to nie byłam nigdy wcześniej (i nigdy
      później..).

      I liczę na to,że teraz przy drugim dziecku też tak będzie:)
    • gekkon6 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 23.06.09, 09:55
      Mój poród również nie byl z tych lajtowych ale nie o tym...Nie ma co
      straszyć i źle nastawiać. Zgadzam sie z jednym teraz gdybym była w
      pierwszej ciąży napewno ten czas inaczej bym spożytkowała -
      ODPOCZYWAŁAM BYM ile wlezie, zajęła się hobby bo potem (corka ma 3
      lata) to już tego czasu jest bardzo mało, a teraz jeszcze jak urodzi
      się drugie to juz wogóle go nie będzie.

      A co do straszenia - będąc w ciąży na spotkaniu ze znajomymi,
      koleżanki zaczęły opowiadaćo swoich porodach, tak mnie zestresowały,
      że do końca ciąży sniło mi się nacinanie krocza, kleszcze i ból.
    • katarzynaoles Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 24.06.09, 13:39
      Nie wszyscy podobnie przeżywają różne życiowe wydarzenia - i ta
      oczywista oczywistość dotyczy też ciąży i porodu. Dobrze, że na
      forum wypowiadają się różne dziewczyny i przedstawiają różne
      perspektywy - inaczej nie byłby to prawdziwy obraz. Tu nie ma
      prawidłowych i mniej prawidłowych odczuć - każdy ma prawo do swoich.
      Ważne jednak, jak się je przedstawia - nie budzą sprzeciwu
      wypowiedzi o osobistych refleksjach, ale każde uogólnianie i zbyt
      dramatyczna forma już tak. No i zawsze dobrze jest pokusić się o
      wyciągnięcie wniosków, bo to pomaga jakoś innym dziewczynom, a
      pewnie i autorce. Dziękuję, że chciało się Pani napisać o swoich
      przeżyciach i życzę, żeby macierzyństwo było dla Pani równie
      radosnym okresem, jak ciąża. Pozdrawiam :)
      • poznanianka78 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 24.06.09, 15:33
        Skoro masz sentyment do tego forum to może oszczędz dziewczynom
        takich opowieści dziwnej treści. Widać że masz skłonności
        sadystyczne i lubisz się nad sobą porozczulać. Lepiej idz spać
        dziewczyno!!!! A jak następnym razem zechcesz coś opisać to pomyśl
        dwa razy zanim to zrobisz!!!!
        Ja za kilka dni rodzę moje drugie dziecko więc takie historyjki mnie
        nie ruszają ale krew mnie zalewa kiedy ktoś zamiast dac wsparcie
        przyszłym rodzącym opisuje takie brednie.
        • lillaj Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 24.06.09, 23:23
          poznanianka78 napisała:

          > Skoro masz sentyment do tego forum to może oszczędz dziewczynom
          > takich opowieści dziwnej treści. Widać że masz skłonności
          > sadystyczne i lubisz się nad sobą porozczulać. Lepiej idz spać
          > dziewczyno!!!! A jak następnym razem zechcesz coś opisać to pomyśl
          > dwa razy zanim to zrobisz!!!!
          > Ja za kilka dni rodzę moje drugie dziecko więc takie historyjki mnie
          > nie ruszają ale krew mnie zalewa kiedy ktoś zamiast dac wsparcie
          > przyszłym rodzącym opisuje takie brednie.

          A Ty jakim prawem dyktujesz dziewczynie co powinna pisać, a czego nie? Czyżby
          wprowadzono cenzurę na forum i można pisać tylko pitu, pitu - same słodkości? Są
          porody łatwe i ciężkie, ale rozumiem, że o tych drugich cicho sza? I te cztery
          wykrzykniki, "brednie", "opowieści dziwnej treści" - radzę wypuścić trochę
          powietrza i policzyć do dziesięciu. Ja mam nadzieję, ze na tym forum będę mogła
          czytać o różnych przeżyciach i porodach, nie tylko o tych lajtowych. Nie bójcie
          się pisać dziewczyny, precz z cenzurą.
          A do Autorki wątku: mój poród też był mega bolesny. Ja chodziłam do szkoły
          rodzenia, a jednak byłam w zaszokowana tym co czułam. Mimo wszystko była to dla
          mnie piękna noc i najwspanialsze wydarzenie w moim życiu i planuję przeżyć to
          jeszcze raz.
    • anutek115 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 24.06.09, 21:43
      Ja powiedziałam do męża: "Kochanie, idź po lekarza, mnie się wydaje, że coś się
      już dzieje", i po badaniu okazało się, że mam 9 cm rozwarcia, a 10 minut później
      mały był na świecie. Masakra? Miewałam migreny bardziej dokuczliwe niż poród.

      Tak, może miałam szczęście. Tak, miałam lekki poród. Tak, niektóre kobiety nie
      mają. Ale, tak, tak też bywa. Można sie nakręcić jak nie wiem co, nastawić na
      masakrę i rzeźnię, a potem spytać "I co? To już?".

      Nie umniejszam twojego odbioru bólu. Ale protestuję stanowczo przeciw
      uogólnieniom. Trochę to tak, jakbym ja napisała "Dziewczyny, nie wierzcie
      opowieściom, to nie bardzo boli, trwa kwadrans i nie ma przy tym wcale dużo
      krwi!". Tylko, że taki wpis może by kogoś uspokoił. W przeciwieństwie do twojego.
    • eli-mama Dodałabym tylko, 24.06.09, 23:19
      że skoro poród wg Ciebie to "...koszmar,masakra,rzeźnia...", to jest to subiektywna wersja tylko Twojego porodu. Nie masz monopolu na wiedzę w tym temacie.
      Skoro przebywasz tak często na tym forum, to powinnaś się zorientować, że tyle ile kobiet tyle jest porodów.
      I nawet jeżeli niektóre narodziny są trudniejsze i boleśniejsze od innych, to żadna inteligentna mama nie napisze "ku pokrzepieniu serc", że (cytuję)"...Poród to po prostu koszmar,masakra,rzeźnia i
      kropka.Nie dajcie się zwieść opowieściami,że to nie boli..."
    • molly_bloom Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 25.06.09, 11:24
      Poród był dla mnie bolesny. Więcej, to był ból jakiego do tej pory jeszcze nigdy
      nie doznałam (no ale fakt, że ja byłam szczęśliwie jakoś mało doświadczona pod
      tym względem). Słowem bolało jak jasna cholera. Przez dobre 6 godzin. Ale nigdy
      przenigdy nie nazwałabym tego rzeźnią. Ani koszmarem. Ani nie czułam się
      zezwierzęcona. I w przerwach między skurczami słodko zasypiałam żeby zebrać siły
      na następny skurcz. Fakt, bardzo tu się przydały techniki ze szkoły rodzenia,
      więc gorąco na takie zajęcia namawiam wszystkie dziewczyny. Warto!
      No ale rozumiem, że odczuwanie bólu i wytrzymałość na niego jest subiektywna,
      więc nie ma co o tym w ogóle dyskutować.
      A co do opieki nad dzieckiem, to ja również jak jedna z moich przedmówczyń,
      przez pierwsze 8 tygodni (czyli okres tzw cycozwisania) odpoczęłam aż nadto :).
      A ile książek przeczytałam, a ile filmów obejrzałam... uuuuu :). I przez te pół
      roku "siedzenia z dzieckiem" nigdy nie pomyślałam o tym jako o harówce 24 h na
      dobę. Ale ja stosuję "murzyńskie wychowanie" (jak twierdzi moja mama), więc może
      moje dziecko nie jest reprezentatywne ;).

      Aha, Twoje refleksje nie wyglądają na spojrzenie "chłodnym okiem"
      jednak...niestety :)
      • zwierzakowa1 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 25.06.09, 12:44
        A jak wygląda murzyńskie wychowanie??? ;)
        • molly_bloom Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 25.06.09, 13:03
          ;)
          sporo noszenia w chuście, karmiony piersią na żądanie, zero smoczków/butelek,
          śpi z nami

          teraz już nie jest takim "chuściochem" - woli brykać na podłodze

          w sumie nic nadzwyczajnego, ale moja mama powiedziała, że nigdy czegoś takiego
          nie widziała, no chyba, że w programie Cejrowskiego :)
    • holibka Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 25.06.09, 13:13
      Dziewczyny,wyluzujcie.Przepraszam jeśli kogoś uraziłam jakimś stwierdzeniem lub uogólnieniem.Chciałam po prostu napisać,że jeżeli się spodziewamy czegoś fajnego i dobrego,a będzie boleśnie i przykro,to jest chyba gorzej,niż jak się spodziewamy czegoś złego,a będzie dobrze.Ja miałam bardzo dobre nastawienie do rodzenia/moze przez to,że w ciąży byłam taka szczęśliwa,mimo,że się bardzo bałam,jak to będzie/,więc to co przeżyłam w czasie porodu mnie po prostu powaliło.To oczywiste,że każdy poród jest inny,gratuluję wszystkim z Was,które miały lekki poród i jeszcze raz przepraszam jezeli komuś sprawiłam przykrość czy wywołałam negatywne emocje.
      I faktycznie zgadzam się,ten mój tekst to nie jest całkiem chłodnym okiem napisany.
      Pozdrawiam tym razem na gorąco.
      • molly_bloom Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 25.06.09, 13:48
        to ja tylko napiszę jeszcze, że fajnie i dobrze może być nawet jeśli jest bardzo
        boleśnie, poród to nie wizyta w spa, nie oszukujmy się, ja raczej spodziewałam
        się, że będzie boleć, no i bolało (a ja nadal twierdzę, że i tak było fajnie :))
        ale jeśli ta "niefajność" Twojego porodu wynikała również z np przedmiotowego
        traktowania, niezbyt przyjaznego szpitala/personelu (nie wiem, bo nic o tym nie
        pisałaś), to jak najbardziej masz prawo czuć się rozczarowana
      • ajcia4 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 25.06.09, 13:49
        Moim zdaniem nie musisz nikogo przepraszac. Jest to forum otwarte,
        dobrze ze opisalas swoje przezycia, kazdy ma do tego prawo. A co
        gdyby na tym forum byly tylko historie o super porodach???????????
        niedoswiadczona kobieta (czyt. pierwszy porod) poczyta sobie, jak to
        super i fajnie jest rodzic, ze wiekszosc porodow jest takich super,
        moze sie bardzo rozczarowac. Tyle ile porodow tyle opini na ten
        temat. Dobrze ze choc jedna osoba potrafi szczerze o tym mowic a
        nie owijac w bawelne, nie ktore kobiety nie potrafia obrac tak
        dobrze w slowa "bo to przeciez kobiecie nie przystoi, kazda ma
        zniesc bol jak najlepiej i miec gebe w kubel wsadzony", moj porod
        byl bolesny, 6 godz ze skurczami co dwie, co minute, nie mialam
        kiedy nawet odpoczac i nabrac sily, oddechu do nastepnego jak on sie
        pojawial. Najpiekniejsza noc mojego zycia i tak naprawde nie
        myslalam o tym "malutka juz nie dlugo bedziesz z nami kochanie"
        tylko "niech juz szybko urodze, zeby przestalo bolec". Za 3,5
        miesiaca kolejny porod i 100000 razy gorszy moglby byc post holibki
        a i tak wiem, ze kazdy porod jest inny i jakos nie odebralalm go
        zle. Kobiety wyluzujcie, czy to juz nie mozna nic piac, co nie jest
        takie dobre i bezbolesne????? Holibka tak to czula, ma takie
        wpomnienia z porodu, nie wszystkie noworodki sa slodkosciami ktore
        daja sie wysypisac bo kilka godz. Na prawde znam takie, ktore mala
        spia i daja w kos.

        KAZDY MA PRAWO DO WYPOWIEDZI
        POZYTYWNYCH I NEGATYWNYCH
        TO FORUM NIE JEST TYLKO BY OPISYWAC JAK SUPER SIE RODZILO
        P. KASIA MA RACJE

        pozdrawiam
    • tedesca1 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 25.06.09, 23:15
      "ciężka harówka 24 godziny na dobę,najlepszy dowód,że
      jest 5:30 a ja nie śpię"


      ha, niektórzy codziennie wstają o 5 do pracy, a niektórzy już dawno
      pracują...ale jeśli ktoś całe życie wstawał o 7 czy 8 to wstawanie o
      5 rano to rzeczywiście tragedia
      • lillaj Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 26.06.09, 08:09
        tedesca1 napisała:
        ale jeśli ktoś całe życie wstawał o 7 czy 8 to wstawanie o
        > 5 rano to rzeczywiście tragedia

        Oj holibka masz przechlapane, nie dość, że nie potrafisz znieść bólu jak
        przystało na szanującą się matkę polkę i jeszcze do tego masz czelność o tym
        pisać, to jeszcze śmiesz spać do 7 czy 8. Po prostu grzeszysz kobieto:-) Nie
        wystarczy, ze przeprosisz (choć nie wiem za co), musisz założyć włosiennicę, a
        wtedy może zadowolisz matki idealne:-)
        • justcam Re: Kilka refleksji 26.06.09, 11:43
          niesamowite są tak lekkie porody, ciekawam jak te mamy znoszą
          dolegliwości poporodowe też tak samo lekko ? i ciekawi mnie jeszcze
          jak wiele kobiet ma to szczęście do tak bezbolesnych porodów :-)
    • pati291 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 26.06.09, 19:16
      Mój poród może nie był bezbolesny ale ból jak dla mnie nie był
      zbytnio dokuczliwy. Może to wysoki próg bólu, może dobre
      przygotowanie do porodu. Parte trwały 45min. Minęły jak 10min. A po
      porodzie już chyba po 4 tyg nie było odchodów poporodowych. naciecie
      ładnie się zagoiło, też nie bolało. Moze mało komfortowe były
      pierwsze 3 - 4 dni. Ale bez problemu wszystko robiłam.
      Synek ma aktualnie 10 miesięcy, a u mnie zaczął sie 18tc kolejnej
      ciąży. Nie boję się porodu, bo po pierwsze liczę na podobny
      przebieg, a po drugie już wiem jak to jest.
      Skurcze bolesne miałam przez 13 godzin, szyjka nie chciała się za
      bardzo rozwierać. Lekarka masowała mi szyjkę. Osobiście nie mogłam
      sie doczekać skurczu. Masaż mnie bardziej bolał. Oksy miałam podaną
      tylko na parte, zeby wzmocnić, bo były za słabe.
      Potwierdzam. Dziewczyny w pierszej ciąży wysypiajcie się. W kolejnej
      już tak łatwo w ciągu dnia się nie położycie. A co do dziecka.
      Sprawa indywidulana. I są przespane noce (90%) i nieprzespane (10%)
      ale o tym się szybko zapomina. Czasu wolnego mam sporo, bo synek
      umie się też sam bawić albo odkrywać nowe rzeczy np. garnki w szafce.
      Może też mam tego czasu dość sporo, bo dostosowuję się do rytmu
      swojego dziecka. Ale to bardzo indywiudalna sprawa.
      • lili.2 Re: Kilka refleksji chłodnym okiem już po wszystk 26.06.09, 23:33
        Witam mój poród też nie był łatwy niestety skórcze trwały 17 godzin
        rozwarcie staneło na 4cm, lekarz mi oznajmił ,że mam miednice
        walcowatą czyli typu meskiego a nie stożkową i potrzebne będzie
        vaccum bądz kleszcze podczas porodu-sama myśl o tym sprawiła ,ze
        prawie się osunełam na ziemie i ryczałam bo znałam już taki
        przypadek z rodziny niestety,przebito mi wody ciemne gęste i
        zielone, dano mi oxy (kiedyś pisałam już do Pani Kasi i sie
        dowiedziałam od niej wiele za co bardzo dziękuje, )także to ,że przy
        takich wodach nie wolno juz dawać oxy ale nic kolejna godzina
        ciągłych mega bolesnych skurczy bez chwili wytchnienia czasem zanik
        akcji serduszka małej na ktg z tego co widziałam ,ale to podobno
        tylko się przesówała tak mi mówiono i mężowi kiedy wzywał położną a
        rozwarcie tylko 5cm i nic więcej skurcze okropne i szybka decyzja po
        prawie 19 godzinach wyjeli małą przez cc i jak słyszałam podczas
        rozmów miedzy sobą to położnych i lekkarzy ,że jeszcze godzina i by
        małej już nie było. Na szczęście mała ma się dobrze ból po cc był
        okropny podczas chodzenia wstanie po 12 godzinach wiązało sie z
        zasłabnięciem ,do ubikacji kilka metrów szłam w pół zgięta kilka
        minut ale pomimo to jużmineło 18 miesięcy a mi brakuje okresu ciązy
        i porodu przed nie bałam sie i teraz też się nie boję z tym ,że
        odrazu będe prosić o cc i przez moj typ miednicy to jest takie tylko
        rozwiązanie. Dziewczyny nie strasze swoją historią poprostu ja tak
        miałam , co nie znaczy ,że wy tak będziecie mieć każda ma inny poród
        ale ja w ciaży czytałam wiele o porodach i przeżyciach po to aby ie
        nastawiać się ,że to coś cudownego czy wręcz horror a potem się
        rozczarować,wolałam tylko wiedzieć co może mnie spotkać i z tych
        najgorszych i tych najlepszych stron podczas porodu-nieuogulniajmy
        porodu bo każdy poród jest inny i każdy go inaczej
        przeżzywa.Pozdrawiam
Pełna wersja